Dzisiaj jest to jutro, o które wczoraj się martwiłeś
— Dale Carnegie
Color Me Curious
untitled
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

pixel skylines
almost home
Lint Roller? I Barely Know Her
EXPECTATIONS
cherry valley forever
Noah Kahan

tannertan36
Fieri Frames
occasionally subtle
Not today Justin

Jimmy Eat World

No title available
Claire Keane
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
Cosmic Funnies

#extradirty
YOU ARE THE REASON

seen from United States

seen from United States
seen from China

seen from Canada

seen from Switzerland
seen from United States
seen from United States
seen from Indonesia
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Philippines
seen from Sweden

seen from United States
seen from Libya
seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Canada
seen from Malaysia
seen from Vietnam
@fucking-sad-life
Dzisiaj jest to jutro, o które wczoraj się martwiłeś
— Dale Carnegie
Śmierć nie jest największą stratą w życiu. Największą stratą jest to, co umiera w nas podczas życia.
Norman Cousins
"Mam nadzieję, że wygrasz wojnę, o której nikomu nie mówisz. Bo każdy ma wojnę przez którą przechodzi sam. Nawet jeśli dzielisz się nią z rodziną lub przyjaciółmi, ale pod koniec dnia leżysz sam w swoim łóżku w ciemnym pokoju z sobą. Więc życzę i mam nadzieję, że wygrasz tę wojnę."
Było mi przykro do pewnego momentu, później to już obojętność
nie mam ochoty na nic poza nie byciem świadomym, chciałabym tak zasnąć i obudzić się kiedy stwierdzę, że mam siłę i może wtedy gdy poczuje, że może być lepiej
Mogę martwić się o wszystko. Tylko nie pozwól bym martwił się, o to czy mnie kochasz.
Qué tal, Presidente?
"Możesz mieć wysokie obcasy, garsonkę oraz groźną minę i być poważna jak koniec świata, a dla mnie i tak zostaniesz małą dziewczynką, którą trzeba ochronić przed burzą"
Piotr Adamczyk
boję się, że zrobię ci krzywdę. Nie wiem dlaczego, ale boję się. Pierwszy raz od dawna czuję, że na kimś mi zależy i boję się tego. Chciałabym, żeby wszystko było dobrze, by szło jak powinno. Chciałabym móc na tobie polegać i wspierać cię we wszystkim, co robisz. Być blisko. Chciałabym. I panicznie się tego boję. Jestem przerażona. Chcę tego wszystkiego, ale jednocześnie bronię się rękami i nogami. Boję się zaangażowania i oczekiwań. Boję się cokolwiek zagwarantować. Potrzebuję cię i boję się nawet tego, że cię potrzebuję. Nie chcę cię potrzebować, jednocześnie chcąc, byś tu był. Byś mnie trzymał. Bo dziś jestem zwartym kamieniem, a następnego dnia rozwiewam się jak kulka z piór. Chcę cię duszą. Chcę z tobą całe noce rozmawiać, śmiać się, przytulać, poznawać, odkrywać, wpatrywać.
Nigdy nie tęskniła. Jakby była kurwa bez uczuć. Takie można było odnieść wrażenie. Pisząc do niej nigdy nie było pewności czy odpisze. Kiedy się dzwoniło, rzadko kiedy odbierała. Można by było do niej pojechać, ale wiecznie się przeprowadzała i nigdy nie było pewności gdzie obecnie się znajduje. Znikała z życia, za chwilę znowu była. Kiedy człowiek zaczynał się godzić z tym, że już nigdy nie powróci - nagle się pojawiała. Kiedy miało się nadzieję, że będzie zawsze obok - gubiła się gdzieś w tłumie, przepadała na dobre, jak kamień w wodę. Nie dało się jej odnaleźć. W czyimś życiu nigdy nie była, a jedynie bywała. Była trochę taką skrajnością, wiesz. Niby opanowana, ale w środku emocjonalny wulkan. Niby łagodna i spokojna, ale jeśli komuś udało się ją wyprowadzić z równowagi, to uchowaj Boże. Ile ona miała w sobie stanowczości i postawionych samodzielnie granic, których nigdy (świadomie) nie przekraczała. Ciężko było z nią wytrzymać, ale bez niej było nudno. Życie z nią to była prawdziwa sztuka. Problematyczna była w cholerę, ale z nią zawsze coś się działo. Zawsze gdzieś pędziła, zawsze coś ją fascynowało, zawsze ciągnęła drugą osobę w stronę pasji. Nie była złą dziewczyną. Nie. Miała w sobie dużo dobra i wrażliwości. Po prostu czasami była zołzą. Taką, za którą się szaleje, ale jednak zołzą. Potrafiła unieść do nieba, tak że można było rozpłynąć się w tym całym błękicie, tak jak ona. Ale czasami chciało się ją też posłać w diabły. Naprawdę. Tylko człowiek się bał, że jak już ją wyśle do piekła, jak już zdoła o niej zapomnieć, to suka wyśle mu pocztówkę z pozdrowieniami. I za chwilę będzie w jego życiu z powrotem.
Aleksandra Steć
“Może najciekawsze w nim jest właśnie to, ze nie mogę go wyczuć. Czasami mam wrażenie, jakby nieszczególnie mnie lubił. Innym razem wygląda na to, ze na całym świecie obchodzę go tylko ja. Zdarza się też że jest zupełnie nieobecny i nie zwraca na mnie uwagi. Nie wiem nawet czy mu się podobam.”
— Jakub Małecki “Horyzont”
"Chciałam Cię tak szalenie rozkochać w sobie, jak sama się w Tobie kochałam"