Dzis przyszly szelki Alberta Thurstona

❣ Chile in a Photography ❣
Sade Olutola

Jimmy Eat World
untitled
Cosimo Galluzzi
Cookie Run:Kingdom Official!
No title available

blake kathryn
Color Me Curious
Game of Thrones Daily
No title available
art blog(derogatory)
Today's Document
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
KIROKAZE

shark vs the universe
$LAYYYTER

ellievsbear
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
seen from United States

seen from Vietnam

seen from Philippines

seen from Germany
seen from United States

seen from Venezuela
seen from Palestinian Territories

seen from United States
seen from Bangladesh
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Canada

seen from Indonesia

seen from Russia

seen from Canada
seen from Bangladesh

seen from Vietnam
seen from Colombia

seen from Türkiye
@gentlemen-at-arms
Dzis przyszly szelki Alberta Thurstona
Czemu przestaliśmy nosić kapelusze?
Nadal jestem za noszeniem poszetek w płaszczach.
Łamany kołnierzyk do 3-częściowego garnituru. Zwracam uwagę na ciekawą dwurzędową kamizelkę :)
Fajny pomysł na look - drescode'owo dopuszczalny - łamany kołnierzyk był również noszony do zwykłych garniturów :)
Ponieważ nasze sklepy dają słaby dostęp do kamizelek z prawdziwego zdarzenia (zostają nam podróże zagraniczne, sklepy online lub krawcy) - mamy opcję trochę mniej elegancką ale dającą dobre efekty wizualne - Sweter "Cardigan".
Wyobraźmy sobie jak wygląda elegancka część szafy przeciętnego Polaka. Wiszą tam: dwie koszule: Biała i błękitna (jedną pomagała kupować mu pewnie jego mama a drugą żona). Cztery krawaty - jeden kupiony przez "przeciętnego Polaka" osobiście i trzy które dostał na: święta, imieniny i urodziny. Najważniejszy punkt szafy tzw. garnitur na "każdą okazję" kupiony zazwyczaj na wyprzedaży lub w outlecie. Często jest to szary, czarny, lub granatowy jednorzędowy garnitur na 2 guziki, z klapami otwartymi (przy odrobinie szczęścia z materiału bez dodatków poliestru), niedopasowany - tj.: w dopasowaniu i wyborze pomagała ekspedientka, matka, teściowa i żona. Do tego dochodzi dłuższa ciemna kurtka w formie płaszcza i buty o dziwnym kopycie, wątpliwej jakości skórze i jeszcze dziwniejszych ozdobach. Co da się uratować z takiej szafy? Przede wszystkim patrzymy na materiał garnituru - jeśli jest to poliester od razu wyrzucamy go do najbliższego kontenera PCK, jeśli nie - edukujemy się i znajdujemy w okolicy dobrą krawcową, która dopasuje go na tyle ile się da do naszej sylwetki. Buty potworki z Polskich sklepów obuwniczych powinny niestety zostać wyrzucone bo nic nie da się z tym fantem zrobić. Co do doboru koszul - również powinniśmy podedukować się jaki typ kołnierzyka i krój pasuje naszej sylwetce i twarzy, po czym zweryfikować co posiadamy. Opisana ubraniowa sytuacja dotyczy co 2giego polskiego mężczyzny. Trauma, którą można przeżyć podczas wizyt na weselach, chrzcinach, czy na świątecznej mszy w kościele rzeczywiście wypacza postrzeganie eleganckiego stroju. Obserwując "elegantów" wyciągających swoje "eleganckie" ciuchy niczym Ferrari na wyjątkową okazję, wydaje mi się że istnieje w społeczeństwie cicha zmowa by wyglądać marnie i tandetnie. Oczywiście na pierwszym miejscu taki stan rzeczy powoduje brak merytorycznych podstaw - WIEDZY, ale jest coś jeszcze. Prawdopodobnie jest to strach mężczyzn by zbyt dobrym wyglądem nie stracić swojej męskości. Nie zostać posądzonym O NIEMĘSKOŚĆ poprzez za dużą dbałość o siebie i swój wizerunek. To jest blokada przed kupnem lepiej dopasowanej marynarki z krótszymi rękawami, krótszymi spodniami i z ciekawego materiału. To jest też strach przed wyjściem ponad przeciętność. Podświadomie boimy się, że niewykształcona sfołocz powie: "-chyba masz marynarkę po młodszym bracie" albo "-spodnie ci się skuliły w praniu", lub "-coś się tak wystroił jak stróż w Boże Ciało". Osobnicy, którzy to mówią chodzą w workach po kartoflach z trumniakami na nogach i krawatami zrobionymi poprzez recykling butelek Coca-coli - lecz są większością. To PRL'owskie - "chujowo, ale jednakowo" prześladuje Polaków w każdym aspekcie życia.
Wraz z nowym rokiem należy się oczywiście wpis o trendach i przewidywaniach modowych. Wystarczy przejrzeć klika kolekcji czołowych projektantów żeby być nieco zagubionym. Burberry np. w tym roku zaszalało, ilość udziwnień i koszmarków, których nawet za 3 lata nikt nie będzie chciał kupić w outlecie czy TK Maxxie jest naprawdę dużahttp://pl.burberry.com/bonded-poplin-caban-jacket-p45058671. Z drugiej strony takie marki jak Armani czy Zegna zaproponowały kolekcje bardzo ostrożne, wręcz nudne. Oczywiście pojawiają się marynarki dwurzędowe ale nadal nie na włoską modłę (z dużymi klapami), która tak opanowała Pitti. Coraz więcej jest marynarek ze szpiczastymi klapami - nadal jednak ostrożnie. Co do samego Pitti, które bodajże właśnie się skończyło widać ukłon w stronę lat 20/30 ubiegłego wieku. Włoska sprezzatura chyba już się elegantom zaczęła nudzić i postanowili zaszokować tym razem totalną klasyką
Ostatnio mając podciągnięty do góry krawat - tiebar'em byłem zaskoczeniem dla otoczenia. Parę osób nawet podeszło do mnie z dobrą radą "że coś mi się źle krawat ułożył i powinienem go poprawić". Jak już wcześniej pisaliśmy wyniesienie krawatu - szczególnie w krawatach jedwabnych dodaje mu dużo uroku i pozwala pokazać piękno materiału w świetle.
Misie, poważna inspiracja na polską zimę
Zamiast krawata, na luźniejsze okazje.
Długość spodni wszystkich tych Panów to nie przypadek. Nie mam pojęcia skąd dziś krąży ta miejska legenda, że nogawka powinna sięgać do połowy obcasa buta. Kto wymyślił taką bzdurę, która tak się rozprzestrzeniła ? Dziś przeciętny Polak powiedział by, że spodnie tych Panów są, za krótkie
Diabeł tkwi w szczegółach cz.4 x 3 Pan Józefowicz chciał być cool i nie założył muszki w ogóle (naprawdę uważacie, że jest cool ?). Idąc dalej wszyscy mają za duże marynarki, za długie spodnie, okropne buty (może oprócz Pana Kulczyka). Dodam, że rekordzista na polskiej liście Forbes'a najbogatszych polaków jest również rekordzistą najdłuższych spodni w tym zestawieniu
Diabeł tkwi w szczegółach cz.3: $Wszystko za duże $Brak pasa smokingowego. $Maszynowa muszka $Mimo słabej jakości zdjęcia wydaje się, że Pan założył buty derby - do strojów wieczorowych przyjęło się nosić oxfordy (z tego co mi wiadomo w Wiedniu dopuszczało się noszenie derby do smokingów ale wątpię aby ten Pan o tym wiedział).
Idąc dalej hasłem diabeł tkwi w szczegółach przyjrzyjmy się tym panom: Oprócz tego, że marynarki są za duże, a spodnie za szerokie (szczególnie w udach), zupełnie nie wiem skąd w Polsce moda na kołnierze łamane do smokingów - powtarza się to na zdjęciach. W kręgach Europejskich do smokingów zakłada się koszule z kołnierzem wykładanym. Kołnierzyki łamane to scheda po fraku a noszą je do smokingów głównie amerykanie. Osobiście uważam, że kołnierz łamany ma sens we fraku, do którego nosi się białą muszkę dzięki czemu nie ma efektu optycznego "odcięcia szyi" od reszty ciała czarną linią...
Szarmant wspominał, że przegląda zdjęcia z corocznego Balu Fundacji TVN. Postanowiłem więc również się temu przyjrzeć ponieważ nie mam na razie czasu na większe merytoryczne wpisy. W pewnym sensie "gwiazdy" wyciągnęły nauczkę z poprzednich występów na "galach" i tym razem prawie każdy mężczyzna był w smokingu. O sukniach nie będę się rozpisywał bo Panie w Polsce umieją ubrać się dużo lepiej niż mężczyźni (oczywiście nie wszystkie) i każda na "galę" nie pomyli sukni wieczorowej z koktajlową. Jeśli chodzi o panów mimo chęci (za co bardzo ich chwalę) diabeł tkwi w szczegółach. Omówmy kilka z nich: Kuba Wesołowski - $Za długie rękawy $Patki przy kieszeniach (teraz jest moda na tzw. "garnitury smokingowe" kojarzy mi się to z motorowerem, ani to rower ani motocykl) $Okropne buty ! kształt kopyta przedłużany/szpiczasty... $ Mucha mechanicznie wiązana prawdopodobnie poliestrowa ;o (mam nadzieję, że nie). $Koszula - bardzo zachowawcza z listwą zamiast guzików jubilerskich, niby poprawnie ale mało elegancko. $Brak poszetki - Zakładać smoking i zapomnieć o poszetce to jak jechać Bentleyem w podrabianym dresie adidasa.
Dawno nic nie pisaliśmy. Miał być wpis o białych spodniach ale Szarmi zrobił to za nas Do jego wpisu dodam tylko, że pochodzenie białych spodni w modzie męskiej to oprócz sportu - Royal Navy i są one nieodłączną częścią akcentów marynistycznych. http://www.szarmant.pl/biale-spodnie-sa-niemeskie-mit-numer-3