Nie czytaj do końca, chyba, że chcesz, żeby było lepiej
Czy tylko dla mnie jesień jest taka beznadziejna do tego stopnia, że modlę się o to by życie szybciej mi mijało? Nie dość, że na przekór siąpi jak ten przygnębiający deszcz, to to, też jest bezsensu. Mówią cieszyć się chwila. Co jeśli obecne chwile chce przespać w ciepłej kołdrze przeglądając tumblera? I myśle “byleby do piątku”, a po piątku zaraz poniedziałek. I co? I snuję się po świecie odrabiając zadania domowe, rozmyślając dlaczego akurat on mnie nie chce i zastanawiając się, czy ktoś zaprosi mnie na jakiś melanż wprowadzając odrobinę czegoś innego (albo prawie innego, bo melanże zazwyczaj ograniczają się do tego samego) do mojego istnienia. I choć na pierwszy rzut oka patrząc na mnie mówisz “ona to ma fajnie”, wcale tak nie jest. Lubię imprezy, lubię to, że ludzie mnie znają, lubię tez to, że mnie lubią. Najbardziej lubię rzeczy, które lubiłam, lubiłam, bo ich już nie ma. Kiedy wychodziłam z nim, kiedy rozmawialiśmy, byliśmy jakby przyjaciółmi z perspektywą, w mojej głowie, na coś więcej. I jest mi teraz smutno, bo nie jest tak jak chciałam. Czy mam się załamać siedząc i patrząc przez okno jak woda wylatuje przez dziurawą rynnę? Dzisiaj doszłam do wniosku, że dołowanie się nic nie da.
Myślisz nie miłość to znajomi, co nie? Najlepiej ful znajomych, każdy Cię zna, zaprasza, starasz się. Jak masz tych znajomych, masz informacje. Wiesz kto, z kim, gdzie, kiedy itd. Piszesz z nimi, dowiadujesz się, omawiasz. I co? I tracisz czas. Bo po co Ci to wiedzieć, jakbys nie miał swoich spraw. Skup się na sobie. Bo co ci będzie po tym, że wiesz? Nic.
Tak wiele fajnych rzeczy jest tak naprawdę bezsensu. Tumblr: siedzisz oglądasz zdjęcia i myślisz jak bardzo byś tak chciał. Od chcenia nic nie ma. Co robisz, żeby tak mieć. Nic, tylko mówisz jak tamci mają super, mają to, to i tamto. Zacznij coś robić. Nie mowię, że tumblr jest bezsensu. To zajebista sprawa i uwielbiam tu siedzieć. Tylko ile można. Ustał sobie dzień, w którym usiądziesz, na spokojnie, włączysz ulubiona playlistę na spotify i odpoczniesz odkrywając otchłanie tej wciągającej strony. Pamiętaj: od reblogowania tej ładnej dupy Twoja taka nie będzie. Rusz się, zapisz na siłownie, na zajęcia i zrób cos, co WRESZCIE ma sens. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak dobrze człowiekowi się robi jak sobie pobiega, wydzielają się endorfiny i od razu jest ci lepiej. Ty mówisz, że nie masz czasu. Gówno prawda, po prostu Ci się nie chce. Zacznij coś robić, bo zamiast jeżdżenia mustangiem z rolexem na ręku, w najnowszych ciuchach z Acne Studio i butach od Kanye'go, będziesz jeździł tramwajem do pracy “twoich marzeń” od 8 do 16. Bo nie ma nic za darmo, jak teraz się pouczysz, uwierz to zaprocentuje. I jak teraz Ci nie wychodzi w miłości załóżmy- poradzisz coś na to? Nie chce cie i nikogo do miłości nie zmusisz. Zamiast rozmyślania zrób coś dla siebie tym razem, cos co ma sens i przyszłość. Ja zaczynam od dzisiaj, ty też zacznij 😌






















