Siedzisz w domu, patrzysz w monitor, widzisz sponsorowane strony, gdzie reklamy natrętnie wyświetlają się na ekranie. Myślisz i dochodzisz do pewnych wniosków.
AnasAbdin
Misplaced Lens Cap
art blog(derogatory)
No title available
styofa doing anything
Claire Keane

JBB: An Artblog!
TVSTRANGERTHINGS
YOU ARE THE REASON

No title available
Sade Olutola
wallacepolsom
Not today Justin
will byers stan first human second

tannertan36

Andulka
No title available

Kiana Khansmith
No title available

izzy's playlists!

seen from Germany

seen from United States
seen from United States

seen from Argentina
seen from United States

seen from Brazil
seen from United States

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from United States

seen from Singapore
seen from Argentina
seen from United States

seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
@jachowicz
Siedzisz w domu, patrzysz w monitor, widzisz sponsorowane strony, gdzie reklamy natrętnie wyświetlają się na ekranie. Myślisz i dochodzisz do pewnych wniosków.
Serial “The Walking Dead” sezon 8 od 23 października na FOX
23 października 2017 roku na kanale FOX, startuje ósmy sezon serialu "The Walking Dead". Czekam na niego z niecierpliwością, bo przyznaję, że lubię filmy o zombie. Mam też wielką nadzieję, że ta seria mimo tego, że zombie mają w nim wielki udział, będzie żywsza niż ostatnie dwie. Zaczyna się nam trochę robić z tego opera.
Serial opowiada o ocalałej z apokalipsy zombie grupie, która pod wodzą zastępcy szeryfa Ricka Grimesa poszukuje bezpiecznego miejsca do życia. Ich codzienność to zarówno walka z płynącymi z zewnątrz zagrożeniami, jak i brutalne rozgrywki we własnym gronie.
Na oficjalnej stronie telewizji FOX pojawił się jak to określono "Ekskluzywny trailer". - Nie wiem co w nim ekskluzywnego, ale trailer jest.
Dla tych, którzy nie lubią horrorów, a szczególnie zombie chcę tylko podkreślić, że choć w tytule przewodzą, to w serialu są raczej drugorzędnym tłem. Serial ten pokazuje raczej losy ocalonych grup ludzi, którzy nie walczą z zombie, a między sobą. Jestem przekonany, że ten serial przypadłby do gustu wielu fanom "Mody na sukces", bo akcja niekiedy toczy się w "jednym pokoju" na jeden temat przez cały odcinek. No dobra, ale nie miałem Was odstraszyć, a przekonać, że warto go oglądać.
Co by się nie działo, 23 października będę oglądał serial z popconem lub chipsami w rękach!
KFC czyli ja pierdole!
Byłem se ostatnio w KFC. Zakupiłem 3 longery i duże frytki. Zapłaciłem za nie 19,45 złotego. Gdybym kupił je w pakiecie B-smart razy trzy sztuki, to dostałbym 3 longery, 3 porcje frytek i 3 ketchupy, w dodatku każdy by był w kartonowym pudełeczku. Zapłaciłbym za to 3x4,95 złotego czyli 14,85 złotego.
Niektórzy nazywają to promocją czy zestawem. Ja nazywam to złodziejskim procederem. W dodatku te pierdolone kartoniki do longera i frytek, które jem na miejscu - na jaki chuj się pytam? Żeby generować więcej śmieci?
Wkurwili mnie dziś!
Pamiętacie serial “Przystanek Alaska”? Fani tego serialu założyli stację radiową KBHR.... która w serialu należała do Maurice’a Minnifielda, w której jedyną audycję prowadził Chris i która zatytułowana była “Chris o poranku”. Leci tam muzyka w serialowym klimacie...
Jakież piękne kolory. Trochę błękitu, brązu, bieli i „ptaku”.
To przydarzyło się naprawdę, ale nie koledze mojego znajomego, tylko mnie
Każdy z nas ma w swojej głowie jakieś stop-klatki wspomnień, które z jakiegoś powodu nas prześladują. Nie wiem jak to się dzieje, ale my faceci mamy w sobie coś tak bardzo żałosnego. - Jak możemy zrobić coś “z twarzą”, to i tak zrobimy to na opak i w końcu poniżymy się przed całą publicznością. W okolicach roku 2001 będąc na dyskotece, siedząc w boksie, podeszła do mnie dziewczyna i zapytała czy może się dosiąść...
Po dłuższej rozmowie zapytała jaką książkę ostatnio przeczytałem, więc żeby “zabłysnąć” powiedziałem coś w stylu. - “Katarynkę i to do połowy”. Roześmiałem się na głos, ale zauważyłem, że rozmówczyni wcale nie było do śmiechu, a wyraz jej twarzy mówił - ty debilu. Popatrzyła na mnie pogardliwie i powiedziała - “Muszę iść”. Wstała więc i poszła.
To była dla mnie wielka szkoła życia. W jednej chwili zrozumiałem, że faktycznie jestem debilem i że nie ma się czym chwalić, że nie czytam książek. Po drugie zrozumiałem, że szczerość w niektórych kwestiach życia nie jest niczym pożytecznym, a także to, że można sobie żartować w towarzystwie, ale nie można tego robić bezkrytycznie w stosunku do siebie, bo będą tobą gardzić i z ciebie szydzić.
Można śmiało stwierdzić, że to czego nie nauczyła mnie szkoła ze względu na katastrofalne lektury - czyli czytanie książek, w jednej chwili nauczył mnie wypad na dyskotekę. Nie przesadzę jeśli powiem, że od tamtej pory przeczytałem kilkadziesiąt książek i przyznaję się bez bicia, że nie jest to dla mnie kara, lecz przyjemność...
Lewicowe przesłanie
Przez całe swoje życie byłem i jestem ateistą. Nie jest to powód do dumy, ale napisałem o tym, bo ma to znaczenie w kontekście tego, o czym chcę tutaj napisać.
Politycy o poglądach lewicowych wmawiają nam, że Tadeusz Rydzyk to [....]. Partia Kaczyńskiego nie chce rozdziału państwa od kościoła, ale także popiera kościół i go dotuje....Ogólnie rzecz biorąc, partie lewicowe postrzegają naszą religie chrześcijańską jako złą, niedobrą, a ich przedstawicieli czyli księży za pedofili i zboczeńców.
Gdy mówimy o ludziach wyznających islam - no to partie lewicowe z pełnym szacunkiem, z nieskrywaną przyjemnością mówią, że nie można mówić o nich “terroryści”. - Mimo, że to tylko ich przedstawiciele w tej chwili terroryzują Europę.
Z chęcią importowaliby uciekinierów z krajów trzeciego świata do siebie. Daliby im mieszkania, miskę z jedzeniem, pracę, kota oraz psa. Nie rozumieją, że wcześniej czy później taki “islamista” z chęcią wysadziłby ich w powietrze chociażby za ich poglądy...
Wyobrażacie sobie paradę homoseksualistów w pobliżu meczetu? A może oddzielenie państwa od religii? - Hehe. Byłby niezły ubaw patrząc, jak kandydatka na przedstawiciela SLD w Sejmie - Anna Grodzka walczy o poparcie w dzielnicach islamskich...
Na końcu partie lewicowe zdałyby sobie sprawę z tego co odjebali i modliliby się do Boga, w którego nomem omen nie wierzą, by wrócił Kaczyński wraz z Tadeuszem i jego wiernymi barankami Bożymi i by to oni nadal byli ich największymi wrogami. - Ale wtedy będzie już za późno...
Podszedłem do okna. Wycelowałem swój nowy telefon Nokia 3310 w niebo, by sprawdzić możliwości jego aparatu. Nie uwierzycie, ale jest on tak dobry, że udało mi się znaleźć życie na Marsie...
Budki telefoniczne
Pewnie część z Was pamięta czasy, gdy na każdym rogu w dużym czy małym mieście rozstawione były budki telefoniczne. Gdy zaczęły je wypierać telefony komórkowe, a one traciły zainteresowanie zaczęły niszczeć, a następnie zostały “wyrwane z korzeniami”.
Nie poruszyłbym tego tematu, gdyby nie ciekawa reklama na jaką natrafiłem w internecie, której hasło brzmi “Budki telefoniczne dla firm”.
Wyciszona konstrukcja budki, którą można postawić w firmie, centrum handlowym, na dworcach czy innych miejscach publicznych, która zapewniałaby dobrą słyszalność, to zapewne wielka jej zaleta i wcale nie głupie rozwiązanie.
Wyobrażam sobie, że tego typu budki stoją na głównych ulicach miast, by chcąc porozmawiać “można było się wyciszyć” - a nie zatykać drugie ucho, czy w kółko mówić do osoby, z którą się rozmawia - “powtórz, bo nie usłyszałem”.
Nie dość, że taka budka byłaby funkcjonalna, to w dodatku jej design ożywiłby trochę nasze szare ulice. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że budka uliczna musiałaby wyglądać nieco inaczej, być bardziej odporna na warunki atmosferyczne, a także musiałaby być “debilo-odporna”, bo zapewne nie jeden by się znalazł, co by to ją chętnie zniszczył.
Kończąc temat dopowiem, że w publicznym referendum, czy zmieniać konstytucję czy nie, dodałbym pytanie - czy chcecie, aby na ulicach miast pojawiły się “wyciszające budki telefoniczne”? - Wtedy miałbym motywację, by na takie referendum iść, bo przyznaję, że pomysł pojawienia się takich budek “na ulicy”, to w mojej ocenie byłoby genialne rozwiązanie.
Platforma nc+ mnie zaskoczyła
Nie ma to tamto. Za każdy razem, gdy kończy mi się umowa z nc+, wysyłam do nich wymówienie. To normalny zabieg, bo po skończonej umowie zazwyczaj wyskakują mi ceny z kosmosu.
Po ostatnim wymówieniu umowy otrzymałem od nc+ informację na e-mail:
Przykro nam, że podjęli Państwo decyzję o rezygnacji z Umowy o Abonament. Informujemy, że zgodnie z postanowieniami Regulaminu, Umowa zostanie rozwiązana w dniu 31/07/2017.
Zazwyczaj, po każdym wymówieniu umowy dzwonili do mnie tak natrętnie, że aż chciało się wymiotować. Tak bardzo przekonywali mnie do jej przedłużenia, że niemal byli w stanie obniżyć mi abonament do poziomu “śmieciowego”. - A gdybym i na to się nie zgodził, to dokładali do pakietu Mercedesa lub przejazd z Tadeuszem Rydzykiem jego nowym Maybachem po prywatnej autostradzie z Torunia do Warszawy.
Chciałem ich tylko postraszyć rozwodem, no wiecie, tak jak w małżeństwie, gdy trudno jest załatwić jakąś sprawę polubownie. - A oni ani drgnęli. Nie zatrzęsła im się nawet powieka na myśl, że chcę ich zostawić. - Ba! Odnosi się nawet wrażenie, że ich miłość do mnie osłabła, a chemia jaka między nami była przeszła na innego klienta, chcącego lub mogącego płacić więcej za mniej. Kurwa! - Jak w życiu, w którym kobieta zostawia cię, bo masz mniej kasy niż Twój konkurent, albo mniejszego fiuta niż jej kochanek...
No cóż, trzeba się pogodzić z tym faktem i albo przerzucić się na naziemną, albo spróbować z drugą platformą, tylko że teraz to już bez ślubu kościelnego. - W sumie, to po rozwodzie Tadeusz nie pozwoliłby na kolejny kontrakt...
Dziś mam urodziny, więc pozwólcie, że sam wybiorę repertuar. Mało tanecznie? - Nie lubię tańczyć! Smutno? - Dajcie spokój! A gdyby interesowało Was, kiedy się to wszystko zaczęło, to pozwólcie, że odpowiem muzycznie - “Six thousand years ago”.
Mimo, że jestem fanem muzyki rockowej i heavy metalowej, to rozumiem, że wielu ludzi może nienawidzić tej muzyki tak bardzo, jak ja disco polo. Oba rodzaje tej muzyki wywołują u ludzi skrajne emocje. Jednak zespół Slipknot, oprócz tego, że muzyka jest genialna (według mnie oczywiście), to w dodatku dają taki pokaz na koncercie, że nawet największy fan disco polo by poskakał. W artystach disco polo nie ma takiej werwy i siły porywania publiczności....
Bez żadnego wahania uważam, że jest to najlepszy blog ze zdjęciami jaki kiedykolwiek widziałem. Głównym tematem bloga jest suczka Maddie, która wraz ze swoimi właścicielami podróżuje w różne niesamowite miejsca i pozwala się fotografować w ciekawych pozycjach. Autorów strony należy także pochwalić za piękną, czystą i prostą stronę internetową.
Telefonia komórkowa sprawia, że czuję się jak bohater narodowy, a może jak męczennik?
Niektórzy uważają, że gdyby porównać telefonie komórkową sprzed dwudziestu lat z tą obecną, to tak jakby porównać pierwszy samochód parowy, z najnowszym modelem luksusowego auta. Wydaje mi się jednak, że takie określenie to wielkie pomówienie, by nie powiedzieć plotka.
Mieszkam na wsi, na totalnym odludziu. Na początku lat dwutysięcznych gdy ktoś do mnie dzwonił, to zawsze miałem zasięg. Sms-y wychodziły i dochodziły na czas, połączenia odbierałem i mogłem rozmawiać. Teraz, niemal 20 lat później aby wykonać połączenie telefoniczne musi wydarzyć się cud! Otrzymanie sms-a lub jego wysłanie to mordęga. Gdy płacę rachunek przelewem internetowym, muszę najpierw zanieść telefon na dwór, wrócić do domu - kliknąć “zapłać” i z powrotem iść po telefon, by odczytać kod no i oczywiście wrócić ponownie do pokoju przed komputer.
Gdybyście tylko wiedzieli ile trzeba mieć w sobie siły psychicznej, by mieszkać tu gdzie mieszkam i posiadać telefon komórkowy, to zrozumielibyście, że nazwanie mnie bohaterem narodowym to zbyt skromne określenie. Nazwanie mnie męczennikiem jest może zbyt bolesne, ale wyobraźcie sobie codzienność bez możliwości wykonania normalnego połączenia, albo odebrania i wysłuchania kogoś po drugiej stronie. Gdyby coś takiego choćby przez jeden dzień przytrafiło się ludziom z miast, trafialiby hurtem do zakładów psychiatrycznych, choć nie wykluczam, że ja wkrótce nie zawitam na jakiś oddział...
Wpis ten dedykuje sieci komórkowej ORANGE, która ma kompletnie w dupie, czy ich klient jest zadowolony czy nie. Co prawda nie piszą tego wprost, bo ich polityczna poprawność im na to nie pozwala, ale odczytując ich komunikat dosłownie brzmi tak: Drogi użytkowniku. Mamy w dupie czy zasięg masz czy nie. Gdyby było was 100 tysięcy, to coś byśmy załatwili, bo inaczej “naród” by się zesrał, była wielka afera, a imię naszej firmy zostałoby przedstawione w złym świetle. - Jednak jesteś sam, ty brudny, wiejski chuju, więc jak się zesrasz, to i tak do nas nie doleci twój smród.
Z wyrazami szacunki ORANGE
Tchórz wiele razy umiera, nim umrze. Człowiek waleczny kona tylko raz.
William Shakespeare (To pierwsze uczucie znam jak własną kieszeń)
Eliminacje do ligi europejskiej
Paradoksalnie w polskim futbolu jest tak, że łatwiej jest grać w eliminacjach do ligi europejskiej zdobywając Puchar Polski (PP), niż drugie lub trzecie miejsce w Ekstraklasie. Wygrywając puchar kraju grasz eliminacje od III rundy, a zajmując drugie lub trzecie miejsce w Ekstraklasie grasz od I rundy. To paradoks, bo PP może zdobyć każdy, a drugie lub trzecie miejsce raczej nie jest przypadkiem - a jeśli nawet jest, to nie uda się to drużynie z I, II czy III ligi.
I tak o to Arka Gdynia, która cudem uratowała się od spadku z Ekstraklasy, ale wygrała Puchar Polski zagra w eliminacjach do ligi europejskiej od III rundy jako drużyna nierozstawiona i to niemal, albo nawet z ostatniej pozycji. Jagiellonia Białystok i Lech Poznań czyli odpowiednio druga i trzecia drużyna Ekstraklasy, zacznie eliminacje od I rundy mimo tego, że współczynniki tych drużyn według rankingu są o wiele wyższe niż Arki Gdynia. Trzeba także dodać, że poziom gry Arki w Ekstraklasie był tak żałosny, że nie dało się na to patrzeć. Gra “Jagi” i “Kolejorza” była o niebo lepsza...
Myślę sobie, że ten proceder powinien zostać jak najszybciej zmieniony, bo nie dość, że Ekstraklasa obniża poziom i dzieli punkty po rundzie zasadniczej, to w dodatku wysyła do III rundy eliminacji ligi europejskiej słabeusza, który zdobył PP i jedyne co może teraz zrobić, to pogrążyć jeszcze bardziej polski futbol i to na oczach całej Europy.
Zdjęcie pochodzi ze strony rmf24.pl, a jego autorem jest Bartłomiej Zborowski /PAP
Przypadek chciał, że trzymałem w rękach aparat. Spojrzałem na termometr i zauważyłem, że jest naprawdę gorąco. Szybko pstryknąłem fotkę i stałem się świadkiem prawdziwego romansu. Zastrzegam, że zdjęcie nie jest efektem jakiejkolwiek przeróbki.