pisarska depresja
jestem w połowie pisania mojego ulubionego dziecka: "snu o warszawie" i honestly, to nie wiem czy się śmiać czy płakać
nikt mnie nie ostrzegał że można przywiązać się do wytworzonego PRZEZ SAMEGO SIEBIE TEKSTU i płakać za wykreowanymi PRZEZ SAMEGO SIEBIE POSTACIAMI
someone help me this is a cry for help















