Lorek Ipsuj zadaje pytania i spotyka się ze ścianą
- Przepraszam, czy dodzwoniłem się do psychiatry?
- Nie, nie, żadna zmyłka, ja pytam, czy to psychiatra?
-Proszę się natychmiast wylogować!
- Ale ja tylko chciałem zadać kilka pytań, no niech Pan pomoże koledze po fachu…
- Zaraz, Pan też psychiatra?
- A widzi Pan, i po co to ukrywać.
- Ale jak pan widzi, skoro ja to mówię?
- Bo Pan pisze, to ja czytam.
- A wie Pan, że kiedyś przez telefony się mówiło?
- Pan naprawdę musi udać się do lekarza.
- O, no sam pan zgadł – ja właśnie w sprawie przemieszczania!
- Chciałbym Pana podpytać o tę mobilną schizofrenię.
- No trzeba tak było od razu!
- Proszę wykonać polecenie.
- Ale ja dopiero zaczynałem dyktować!
- Dyktuj Pan w czasie przewidzianym na podanie linka! Swoją drogą wiedział Pan, że grób Hanki Mostowiak był zrobiony z dykty? Później zabrali go i wszyscy zastanawiali się, gdzie się podział.
- O, czy to jest właśnie ta mobilna schizofrenia?
- O to już pytać musi Pan Telewizję Polską. Lub rodzinę Mostowiaków. Ja, żeby wiedzieć, musiałbym przepytać moją żonę, a nie lubię.
- Rozumiem. Chwileczkę. Nawet w kontaktach bezpośrednich?
- Bo widzi Pan, ja ją lubię tylko pośrednio, bezpośrednio to jej w ogóle nie znoszę.
- No to wiem, że przynajmniej nie rozmawiam z kurą. Ha Ha Ha
- Nie rozumiem. Czy zaczęliśmy rozmawiać o Złotych Kaczakach?
- A skąd to Panu przyszło do głowy?
- Wyświetla mi się w podpowiedziach.
- To Panu ktoś podpowiada? Poroszę tego Pana natychmiast zapytać o mobilną schizofrenię!
- http://prnews.pl/michal-kisiel/mobilna-schizofrenia-czyli-jak-zlecic-przelew-przez-telefon-67825.html
- Ale to ja dzwonię w sprawie tego artykułu!
- (O użył Pan bolda, gratuluję) Ekhm, ale to Pan nie potrafił podać linka. Pyta Pan o mobilną schizofrenię. Mam w wynikach, o proszę: 100% zgodności z zapytaniem. Jak Pan jeszcze weźmie frazę w cudzysłów to jest to jedyny wynik, więc przynajmniej ma Pan tę dogodną sytuację, że nie musi Pan wybierać informacji.
- Ale ja chcę właśnie pozyskać jak najwięcej informacji! Chcę wiedzieć co to jest mobilna schizofrenia!
- Czy Pan nie przesadza? Ten artykuł ma 6971 znaków. Wie pan na ile informacji mogą się one łącznie składać?
- Niemniej, autor użył w tytule sformułowania „Mobilna schizofrenia”, i dalej po przecinku: „czyli jak zlecić przelew przez telefon”.
- No i? Dla mnie brzmi dobrze.
- Pan poważnie ogłupiał. Tłumaczyłem Panu, proszę wpisać hasło „mobilna schizofrenia”, najlepiej używając cudzysłów, o, no, dokładnie tak, jak Pan to wcześniej samodzielnie zrobił, przykład dobry ma także Pan w tym zdaniu. Proszę spojrzeć na listę wyników. I widzi Pan? Widzi? O, o, o: ma pan wynik. Wynik jest jeden. Nie ma Pan wątpliwości. Przecież to dzisiaj szczęście!
- W wynikach jest tylko link do tego artykułu!
- I co z tego? Nie rozumiem? Czy Pan chce zgłosić naruszenie regulaminu? Plagiat? Ale jak plagiat, skoro ta fraza nie pojawia się nigdzie indziej? No niech Pan oprzytomnieje, Panie drogi. Poza tym, o czym my mówimy? Jakie plagiaty w naszych czasach? Teraz, szczęśliwie, jest swoboda korzystania z informacji.
- I za sprawą tej swobody nie dowiem się czym charakteryzuje się mobilna schizofrenia? Czy to jakieś zaburzenie przenośne? Czy to znaczy, że ten rodzaj schizofrenii rozprzestrzenia się wirusowo? Wirusy są przecież mobilne, jakby nie patrzeć. Wie Pan mam całą masę pytań, wątpliwości.
- O tak tak, pełno teraz tych wirusów w komórkach. Sam miałem jednego na iPhonie. Wie Pan co, jako, że mi Pana szkoda, zrobiłem coś jeszcze dla Pana.
- Wpisałem oddzielnie: „mobilna” i „schizofrenia”
- I mam dobre wiadomości: W pierwszym przypadku jest 31,500,000 wyników (w 0,18 sekundy, nie cieszy to Pana?!), w drugim: 2,480,000.
- To jasne. Po pierwsze, proszę w wikipedii sprawdzić słowo mobilna (to jeden z pierwszych wyników) i tak samo uczynić ze schizofrenią. Proszę następnie zestawić jedno znaczenie z drugim. Po drugie, skoro mobilnej jest ponad trzydzieści jeden milionów, a schizofrenii zaledwie około dwóch milionów pięciuset (tysięcy rzecz jasna), to każda schizofrenia jest mobilna.
-A wirusy? Jak się dowiem, czy to wirus?
- Proszę wysłać zapytanie do działu niebezpiecznego, niezaufanego oprogramowania.
- Dziękuję Panu za rozmowę, mój czas zostanie wypłacony z Pana karty kredytowej.
- Nie mam karty kredytowej.
- Niemożliwe! No dobrze, zrobię wyjątek i pozwolę Panu zrobić przelew. Naprawdę zacząłem mieć słabość do Pana. To jeszcze tylko drobna rada: proszę nie zlecać tego przelewu przez telefon. No sam Pan czytał. Toż to mobilna schizofrenia.
- Botem. Diabotem. HAHAHAHA. To już 17:00 wyjdź z pracy Lorku.
- Pan robi ze mnie wariata!
- No przecież sam Pan pytał o psychiatrę. A właśnie: Pomyłka!!!!