Jeśli jest w Twoim życiu ktoś, kto potrafi zapalić w Tobie wszystkie zgaszone światła - nie puszczaj go nigdy
(via bezwirowania)
To on puścił mnie.
(via imforyoux)
I'd rather be in outer space 🛸
Phantogram Three
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
untitled
noise dept.
$LAYYYTER
official daine visual archive
cherry valley forever
EXPECTATIONS
NASA
Fai_Ryy
KIROKAZE
occasionally subtle
Not today Justin
Cosimo Galluzzi

Origami Around

ellievsbear
Lint Roller? I Barely Know Her

tannertan36
Game of Thrones Daily

seen from Israel

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Australia

seen from United Kingdom
seen from Türkiye
seen from Germany

seen from United States

seen from Singapore

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Belgium

seen from United States

seen from Italy

seen from Malaysia
@lovethewayyouhateme
Jeśli jest w Twoim życiu ktoś, kto potrafi zapalić w Tobie wszystkie zgaszone światła - nie puszczaj go nigdy
(via bezwirowania)
To on puścił mnie.
(via imforyoux)
Codziennie wstajesz, po kolejnej nieprzespanej nocy, kolejna noc w ktorej nie myślałaś o niczym innym niz tylko znaleźć sie spowrotem w jego ramionach. Pierwsze co robisz sprawdzasz telefon z nadzieja ze napisał chociaż te głupie 'Milego dnia', liczysz, że zadzwoni chociaż na chwilke zeby usłyszeć twój głos, ze usłyszysz ' kocham cie ' ktore od razu dawało kopa na cały dzień. Nie odzywasz sie udając że przecież masz wyjebane, bo przecież tylko sie ziomkujecie, nie jesteście dla siebie nikim ważnym i z całej siły próbujesz ukryć to ze tak naprawde jest dla ciebie całym pierdolonym światem. Kolejne dni bez odzywania sie, bez dzwonienia, ledwo to wytrzymujesz, jednak myślisz ze przez twoje milczenie cos zrozumie, ze cos jest nie tak, w koncu domyśli sie o co naprawde chodzi. Popadasz w paranoje, nie potrafisz przestać o nim myślec, ciagle sprawdzasz telefon z nadzieja, ze jednak napisze, zadzwoni, wysle chociaż jednego głupiego snapa ale chcesz wiedziec, ze w jakikolwiek nawet najmniejszy sposób jeszcze o tobie pamięta. Robisz wszystko zeby zwrócił na ciebie uwagę, dojrzał chociaż te minimalne zalety chociaż i tak dobrze wiesz ze nie masz ich za wiele, chcesz, zeby znowu uważał cie za ta najlepsza. Mijają kolejne dni, kolejne nieprzespane wypłakane noce, dalej nie masz odwagi powiedziec co tak naprawde czujesz, boisz sie odrzucenia, ponownego zranienia. Boisz sie znowu zaufać mówiąc 'kocham cie', przeraża cie perspektywa ze znowu mozesz plakac przez tego idiote i wypominać sobie, ze przecież nie powinnaś tego zaczynać. Dobrze zdajesz sobie sprawę ze jest prostym babiarzem, nikim wartościowym, ale jednak wiesz ze to ten jedyny, stał sie twoim oczkiem w głowie ktorego nie potrafisz stamtąd wyrzucić .. I największym twoim marzeniem jest znowu zobaczyc jego uśmiech , znowu móc sie mocno przytulic i poczuć sie bezpiecznie, poczuć sie znowu kochana, bo mimo tego ze próbujesz wmawiać sobie ze tak nie jest dalej kurewsko mocno za nim tęsknisz. Kiedy spotkałam go pierwszy raz nigdy nie pomyślałabym, ze to wlasnie On przewróci cały moj świat, pokaże mi co naprawde znaczy kochać, co naprawde znaczy ból, a wiec 8 października, mijają kolejne dni miesiące, a ja nadal chce próbować smaku tylko jednych ust, Jego ust :)
Po prostu sama się wykończe
(via przez-lzy-do-szczescia)
Usiądź spokojnie Dopal papierosa Kiedyś o tym zapomnisz Zapomnisz jak się kocha
Me (via zniszczeni-e)
Nie, ja nie uciekam od ludzi. Ja tylko przestałem za nimi gonić. Po prostu.
(via przez-lzy-do-szczescia)
Kiedy umrę, powiedzcie światu, że kiedyś się uśmiechałam.
(via cytaty-zycie)
Tyle lat mijamy się, więc zauważ proszę.
Łzy (via brat-zycie-to-skurwiel)
Niech Twa obojętność jak lód skruszy się.
Łzy (via brat-zycie-to-skurwiel)
W tym świecie jest zbyt dużo nienawiści, moja droga. Zbyt wielu ludzi chętnych zemsty i żyjących wyłącznie z zazdrości do innych. Zbyt wiele płaczu i smutku, niszczenia się wzajemnie. Tyle tego, że aż ludzie nie dają rady, załamują się, odchodzą, uciekają i popełniają samobójstwa. Zbyt bardzo nienawidzimy siebie i darzymy wstrętem. Ja lubię gdy ludzie akceptują siebie takimi jakimi są i gdy witają świat z uprzejmością i dobrociem w sercu.
(via cry-bea)