Gdzie jestem?!
Jak widać ten tumblr został opuszczony, nie bez przyczyny, przeniosłem się na swoje. Po technologię odsyłam na http://ibartech.pl/ . Po marudzenie na temat życia ... a to niech zostanie niespodzianką na kolejny dzień :) Zapraszam ! :)

tannertan36

Love Begins

Product Placement

PR's Tumblrdome
KIROKAZE

Game Changer & Make Some Noise

@theartofmadeline

Origami Around

ellievsbear
No title available
Cosmic Funnies
Doug Jones

pixel skylines
Cookie Run:Kingdom Official!
d e v o n
Today's Document
Phantogram Three
Sweet Seals For You, Always
The Bowery Presents
almost home

seen from Malaysia

seen from Venezuela

seen from Chile
seen from United Kingdom

seen from Canada
seen from Vietnam

seen from Türkiye

seen from Türkiye

seen from Chile
seen from United States
seen from Germany
seen from Colombia
seen from Bulgaria
seen from United States
seen from Colombia

seen from Türkiye
seen from Colombia
seen from United States

seen from United States

seen from United States
@lubiemarudzic
Gdzie jestem?!
Jak widać ten tumblr został opuszczony, nie bez przyczyny, przeniosłem się na swoje. Po technologię odsyłam na http://ibartech.pl/ . Po marudzenie na temat życia ... a to niech zostanie niespodzianką na kolejny dzień :) Zapraszam ! :)
To on mnie zmusił! To rynek!
Już za kilkanaście godzin dowiemy się co Apple znów ma nam do powiedzenia. Zobaczymy nowe odświeżone komputery z serii iMac i Mac mini. Ale nie na tym skupi się świat: Dzień jutrzejszy na waszych twitterowych listach będzie zdominowany przez jedno słowo : iPad. Zobaczymy mniejszego iPada, którego rzekomo nikt nie potrzebuje, Apple też za bardzo niby nie chce go wypuścić. Czyli takie przekomarzanie się,że to wina rynku, który wymusza ten produkt. Już słyszeliśmy identyczne tłumaczenie w przypadku większego ekranu w iPhone 5. Wszyscy wspominali,że ten jest idealny ale tylko dlatego,że rynek wymaga to Apple naciągnie ekran. Prawda jest taka,że firma z Cupertino nie może pozwolić sobie aby ktoś ukradkiem podkradał pieniądze z rynku który sami poniekąd uruchomili. Nie ma podziału na rynek tabletów tych małych i tych dużych jest jeden. A mniejsze tablety na czele z Nexusem 7 swoją niską ceną ostro weszły w ten rynek. Pierwszy raz od dłuższego czasu to nie inni tworzą "apple thing killer". To Apple rzuci coś w rodzaju Nexus (i inne 7calowe zabawki) killer, aby uciszyć konkurencję. Ale teraz czas pobawić się we wróża czyli przewidzieć jaki będzie ten tajemniczy iPad nano. Właśnie, pojawiają się nazwy iPad mini, iPad Air, a ja postawię na nano a pewnie i tak będzie mini. Problem jest jeden czy iPad będzie tani czy dobry. Ja stawiam,że tym razem logo nadgryzionego jabłka idzie na ilość więc nano będzie tanie a co za tym idzie :
ekran nie retina
Aparat z iPhone 4/4S
wersje z 3G i bez niego
pojemność 16gb i 32gb (bez 64)
procesor A5 w technologii 32nm
nowe złącze
bluetooth 4.0
facecam z iPhone 4s
cena : 250$ w najtańszej wersji
Absolutnie nie chce mi się wierzyć w odświeżenie iPada 3gen o nowe złącze - jeżeli tak się stanie będzie to trochę strzał w stopę, ale o tym w innym wpisie. Szykujcie popcorn! Miejmy nadzieję,że nie tylko kukurydza jutro będzie wystrzałowa.
Marudzę o muzyce - Green Day -Uno!
Wielkim fanem grupy Green Day nigdy nie byłem, ale darzyłem ten zespół pewną dozą sympatii. Mają na koncie świetne utwory, ba, płyta "American Idiot" jest genialna i mógłbym jej słuchać bez przerw w utworach. Jednak przychodzi taki czas,że czas nagrać coś nowego. Green Day podszedł do tematu ambitnie nagrał jakieś 40 utworów i dawkuje je swoim fanom w 3 częściach, a do sklepu trafiła już pierwsza zatytułowana UNO! Jestem świeżo po odsłuchaniu i czuję się strasznie zawiedziony. Tak naprawdę mam wrażenie,że trzech lekko umalowanych panów nie do końca wiedziało co chcą zrobić więc nagrywali jak leci. Takie trochę dążenie do bycia punkowo/rockową Madonną. Czyli mimo wieku usilne staranie aby dopasować się do aktualnych trendów muzycznych. Utwory brzmią dość podobnie - wiem,że punk i rock często mają się opierać na prostych "power chordach" granych w różnym tempie, ale nic się nie wyróżnia. Klasyczny układ, proste solówki, nuda. Nie ma tu czegoś co sprawi,że idąc uśmiechniesz się lub zasłuchasz na tyle,że przejdziesz koło swojego miejsca pracy i pomaszerujesz dalej. Jedyne co spowodowała u mnie ta płyta to jakiś atak ziewania. Znalazłem dwa utwory które się jako tako wyróżniają : Kill the DJ (http://youtu.be/jW7VhkNqjnc) Green Day jakiego nie znałem. Będzie miał tylu zwolenników ale wpada w ucho. Aby puszczać go w rozgłośniach radiowych trzeba go cenzurować - a to zabija cały klimat. (Abstrahując Rihanna strasznie prosiła DJ o podkręcenie głośności a Green Day chce go zabić. Ciężkie ma chłop życie.) Oh love (http://youtu.be/IWwMqa-_210) Wchodzimy do garażu, bez przesterów, komputerów, nagrywamy kawałek a potem wychodzimy przed kilu tysięczną publiczność. Słynny "palm muting", prosty rytm. Wisienka na torcie z racji tego,że jest to ostatni utwór na płycie. Podsumowując : fani mogą czuć się zawiedzeni. Ta płyta nic szczególnego nie przekazuje, zbiór kawałków nagranych tak przy okazji aby zapełnić miejsce. Jak mawia słynne powiedzenie "ilość nie znaczy jakość" więc czekamy na kolejne dwie płyty bo po tej mamy strasznego kaca. Ocena : 6/10
Coming soon
Już prawie, już nadchodzi czyli dłuższa przerwa spowodowana technicznymi i osobistymi problemami, ale nowe i lepsze nadchodzi już wkrótce . (max 3 tygodnie)
Nic nie wiem o życiu a mam już całe zaplanować.
Polska to piękny kraj - kraj w którym każdy z nas ma swoją szufladkę. Uwielbiamy szufladkować i tworzyć schematy. Po liceum koniecznie musimy iść na studia bo jak nie to świat się zawali. Idąc na studia mamy te szalone 20 lat i to w tym momencie mamy zadecydować co będziemy robić w przyszłości. Gdy ktoś wie,że jego powołaniem jest badanie roślin futerkowych - proszę bardzo. Ale co gdy tego się nie wie? Wybierając studia tak naprawdę ustawiamy się pod jeden konkretny zawód lub dziedzinę. Jeżeli skończysz bibliotekarstwo musisz być bibliotekarzem, a po architekturze do działu analiz masz zakaz wstępu. Studia tutaj określają całe nasze życie - taki wąski tor. A teraz porównam to z innym faktem. Podczas pobytu w Kanadzie poznałem wiele osób a po zapytaniu "czym się zajmujesz" otrzymywałem pytanie "ale tak teraz ? " Zmiana miejsc pracy jest czymś naturalnym - to,że ktoś dziś jest agentem ubezpieczeniowym nie oznacza,że jutro nie będzie grafikiem a za dwa lata nie stanie się operatorem koparki lub kamery w lokalnych wiadomościach. Czy właśnie nie o to chodzi w życiu ? nie ma monotonii, nudy, jeżeli coś nas znudziło - spróbujmy czegoś nowego. Poznałem nawet osobę,która w wieku 37 lat poszła na studia lekarskie - zaraz ktoś zrobi wielkie oczy. Tak, postanowiła,że to jest jednak to o czym zawsze marzyła,ale nie mogła sobie na to pozwolić a teraz gdy dzieci wychowała na świetne osoby, ma gdzie mieszkać, może zająć się tym co sprawi jej przyjemność. I jest jeszcze jeden aspekt - uwielbiamy patrzeć na to kto gdzie i jakie studia ukończył. A nikt nie bierze pod uwagę pasji. Jeżeli twierdzisz,że ta niezbyt ładna pani z ukończoną szkołą handlu sprzeda więcej Fiatów niż ja w ciągu miesiąca możesz się mylić. Kiedy ona wie w której minucie włączyć radio aby klient to docenił ja opowiem Ci z pasją jak dobrze się to auto prowadzi oraz jak bezpieczne będzie twoje dziecko. Pasji nie da się wyuczyć a poznasz ich wiele przez całe życie - one się też zmieniają. Nie jestem w stanie powiedzieć czy na widok sportowego zawieszenia za 10 lat będzie mi biło szybciej serce. Może mając 30 lat z rajdów przerzucę się na szachy ? Przykładowo w tej chwili czerpię radość pisząc do 3obserwujących mimo,że wiem,że to chyba mój najgorszy tekst. A teraz puenta : Tak myślę,że najważniejsze jest to abym za te kolejne 20 lat mógł powiedzieć,że zrobiłem coś co sprawiło,że żyłem z pasją i byłem szczęśliwy. I wam tego też życzę.
jak żyć - part one
Dziś nie będzie nic fascynującego - nic o technologii. Tym razem cykl "jak żyć" A no właśnie nie wiem jak żyć. Ostatnimi czasy uświadamiam sobie,że nie robię nic aby być szczęśliwym. Postępuję mądrze, zachowawczo a zarazem stanowczo ale nie ma w tym miejsca na odrobinę radości. Kończyłem szkoły i lata z wyróżnieniem, chodziłem na dodatkowe zajęcia, ale pasji w większym stopniu nie realizowałem. Jasne ktoś powie,że to dobrze, takie postępowanie mnie zaprowadzi do pracy na wysokim stanowisku,dobrze opłaconej posadzie z dwójką dzieci i żoną. Ale co gdy to nie sprawi,że będę szczęśliwy ? Do czego mnie to doprowadziło ? A do tego,że siedzę sobie w zatłoczonym Wrocławiu jutro zaczynam oficjalnie studia. Nie odzywając się do nikogo, nie mając znajomych, nie mając marzeń i celów. Nie mam tej siły napędowej mówiącej "Tak!, trzy lata będziesz inżynierem i zaczniesz pracę marzeń" Nie, bo ja nie wiem co jest pracą marzeń. To,że byłem tak ułożony sprawiło,że zanikł ten element pasji. Zawsze chciałem być kierowcą rajdowym - studia mi w tym nie pomogą. Więc co zrobić, iść jak nakazuje rozsądek czy może zostać szczęśliwym człowiekiem, wyjechać do Anglii popracować w kilku pubach odpocząć, przemyśleć co się chce robić w życiu. Nie wiem, daję sobie rok - przez ten rok studiów albo poczuję wiatr w żaglach,że kolejny rok edukacji jest czymś co mnie przybliża do czegoś dobrego, albo odłożę studia w czasie i zostanę szczęśliwy ? ROK. bo właśnie - Jak żyć ?
Nie chcę ale muszę.
W życiu każdego abonenta sieci komórkowej przychodzi taki magiczny okres,że trzeba swój telefon wymienić na nowy i przy okazji podpisać kolejną umowę. Ja swoją decyzję odwlekałem strasznie długo licząc na to,że wszyscy producenci zaprezentują swoje sezonowe perełki i będę miał w czym wybierać. Od telefonu nie wymagam cudów: ma dzwonić, wysyłać smsy, mieć pokaźny sklep z aplikacjami, mieć przyzwoity aparat, nie zacinać się oraz aby po kilku godzinach zabawy nie zamieniał się w użyteczny młotek do wbijania pinesek. Niby mało a tak dużo. Obecnie używam iPhone'a 4 - który jak na swój dwuletni staż jest w świetnej formie i wyląduje gdzieś w rodzinie jako nowy telefon. A więc ruszyłem do operatów aby w tej samej półce cenowej pokazali mi swoje perełki. Nie ukrywam,że celowałem w dość wysoką granicę ale jeżeli telefon ma ze mną współpracować przez 2 lata to wolę wydać więcej i pomyśleć o zmianie dopiero przy nowej umowie. Dałem szanse rywalom nowej "piątki" - udałem się na stanowisko Samsunga w jednej z Wrocławskich galerii i poprosiłem pana aby opisał mi dlaczego mam brać SIII. Punkt 1 : wymienna bateria - kiepska reklama, czyli ta fabryczna nie wytrzyma 2 lat? szkoda. Punkt 2: Przesyłanie zbliżeniowe plików i działający bluetooth.W erze gdzie mail jest podstawą załatwienia czegokolwiek to nic nie wnosi. Na dodatek ostatni raz gdy ktoś wysyłał przy mnie plik przez bluetooth - to chyba 3 klasa gimnazjum a przesyłana była nie do końca legalna kopia gry. Punkt 3: większy ekran- dla mnie to minus, a specjalista wmawiał mi jak świetnie się ogląda na nim filmy (kto ogląda filmy na telefonie ? rly ? ) Punkt 4: Świetny aparat (zaraz do tego wrócimy) Punkt 5: Gesty - przetrzyj ekran aby zrobić screen (WTF) puknij telefon aby coś przewinąć (no ten ostatecznie fajnie wyglądał) Przy tak wypunktowanym iPhonie jeszcze bardziej utwierdziłem się,że Apple znów odbierze ode mnie pieniądze za telefon. A propos aparatu dziś znalazłem takie oto porównanie: Samsung może już odejść. HTC ? jest szybki, ale znów czy dostanie najnowszy soft ? czy zdalny reset telefonu zostanie naprawiony ? Tak duży ekran nawet jak na moje elastyczne palce jest za duży. Może gdybym za młodu poszedł do szkoły muzycznej ogarniałbym tak wielki wyświetlacz- na chwile obecną jest za duży. Na dodatek trzymając go w ręku nie mam pewności,że przeżyje ze mną 2 lata. Jest ładnie wykonany ale nie daje mi takiej pewności jak iPhone. No i nawet na chwilę obecną nie ma najnowszego androida. Oto dochodzimy do słynnej konkluzji "nie chcę ale muszę" - wybór padnie ponownie na iPhone'a. Może przepłacę, może stanę się fanboyem i wydam zbędne pieniądze dla ekranu większego 0.30 cala - ale dostanę produkt,który będzie wspierany i mi dzielnie odsłuży przez 2 lata a po to właśnie go kupuję.
O tym co, jak i dlaczego tak drogo (keynote 2012)
Przyszedł ten wrześniowy dzień na który wszyscy iFani czekają. Czas zabawić się we wróża i przewidzieć co dziś zobaczymy
The new iPhone - czyli 6ta generacja smartphone od apple
Co będzie:
większy ekran (a wraz z nim rozdzielczość 1136×640)
aluminiowy tył
nowe złącze dock
aparat z iPhone 4S
procesor z iPad 3
większa bateria
iOS 6
wejście na karty nano-sim
Moduł 4G/ LTE
Czego nie będzie: Modułu NFC, aparatu 3D, 4 rdzeniowego procesora. iPod Touch 5G
co będzie:
Większy ekran *jak w iPhone*
Procesor z iPada 3
Aparat z 4S
Większa bateria
iOS6
Czego nie będzie : Modułu 3G i tych rzeczy które nie wystąpią w nowym iPhonie.
iPod Nano7G Na jego temat wiemy tyle,że będzie to powrót do wąskich iPodów przypominających 5tą generację. Moim zdaniem jednak stracimy przyciski i będzie to jeden podłużny panel dotykowy. Obsługujący proste gesty. Tak nawiasem mówiąc będzie to kolejny gwóźdź do iPodowej trumny. Apple kompletnie zaniedbało te produkty a wycofanie się teraz tak rozwojowego urządzenia jakim mógł być iPod 6G z obsługą iPhone'a jest strzałem w kolano.
Co nas zaskoczy ? iPhone i iPody otrzymają nowe słuchawki, Siri będzie rozmawiać po polsku ale się z nami nie napije. Sprzedaż w największych krajach ruszy od 19 lub 24 września a pre order rusza dziś. W apple store online pojawią się nowe stacje dokujące i przejściówki z starego na nowe złącze dock oraz odpowiedniki smart case dla iPhone.
Czego nie zobaczymy ?
Mniejszego iPada (mini) - zostanie zaprezentowany późnym październikiem lub początkiem listopada z nowymi iMacami
iPada 3 z nowym złączem dock
nowego apple TV
zmienionego iPoda Shuffle
iPoda Calssic
Ładowarek indukcyjnych dla iUrządzeń.