To anime oglądałem dwukrotnie w odstępie zaledwie półtora miesiąca. Czym Makeine mnie urzekło? Bohaterami, historią i oprawą graficzną, ale o czym przeczytacie w tym tekście. Too Many Losing Heroines! to nie jest zwyczajny rom-com. Większość miłosnych uniesień głównych bohaterek od początku skazana jest na niepowodzenie, a w ich przeżyciach trochę wbrew sobie towarzyszy im nasz główny bohater. To dramat ubrany w lekkie słowa, piękne kolory, zabawne sytuacje, urocze sceny i wielką nadzieję na to, że główny bohater w końcu dopuści do siebie myśl, że być może... tak, prawdopodobnie ktoś będzie w stanie go pokochać.












