powszedniego daj nam.

blake kathryn

shark vs the universe
$LAYYYTER
One Nice Bug Per Day

Janaina Medeiros
Monterey Bay Aquarium
i don't do bad sauce passes
AnasAbdin
hello vonnie

Product Placement
wallacepolsom
Alisa U Zemlji Chuda
Keni
Not today Justin
art blog(derogatory)
Peter Solarz
KIROKAZE

Kaledo Art
Cosmic Funnies

Origami Around
seen from United States

seen from France
seen from United States
seen from Germany

seen from Canada
seen from Germany
seen from United States

seen from United States
seen from Sweden
seen from T1
seen from Portugal
seen from United States

seen from Philippines
seen from Malaysia

seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
@mchmaj
powszedniego daj nam.
mundus renovatus est.
cabo da roca, august 2016.
Corpus Christi, 2015. somewhere in Poland.
bagry, sierpień 2015.
'Pory roku. To jest prawda. Od jak dawna są, od początku, i to się nie znudziło jeszcze nikomu. Znudziło się już niektórym wszystko na tym świecie: miłość, sława, pieniądze, napoje, zabawa, życie nawet, śmierć nawet jest im nudna, mówią, ale komu, komu znudziła się wiosna, lato, jesień, zima? Tak pytam. Ten, który powie, że jemu, ten jest tylko po prostu niepoprawnym pozerem.'
(Edward Stachura - Dzienna jazda pociągiem)
spring of 2015.
prague, may 2014.
'Reading is like thinking, like praying, like talking to a friend, like expressing your ideas, like listening to other people's ideas, like listening to music, like looking at the view, like taking a walk on the beach.'
(Roberto Bolaño - 2666)
drogo nas wiodąca
lisboa, 2016
barcelona, september 2010.
'If I should ever die, God forbid, let this be my epitaph: THE ONLY PROOF HE NEEDED FOR THE EXISTENCE OF GOD WAS MUSIC'
(Kurt Vonnegut)
finis terrae.
cabo da roca, portugal, september ‘16.
'Gdybym miał więcej czasu, pieniędzy i nie był tak leniwy, to co chwilę chciałbym wjeżdżać do jakiegoś obcego kraju. Nie na długo. Może na dzień-dwa, a może tylko na kilka godzin. Do dużego, do małego – obojętnie. Byleby był obcy. Byleby pierwszy raz. Prawie nic o nim nie wiedząc. Pan Bóg stworzył kraje i widział, że to jest dobre. Żebyśmy wjeżdżali w niby podobne, a inne. Jak nas już sprawdzą, zajrzą w podwozie, do silnika, do worka z brudnymi gaciami i na koniec podstemplują, żebyśmy wjeżdżali w dziwną przestrzeń podobną do snu albo kolejnych narodzin. Zdziwieni, że świat nie ma końca. Że wiele rzeczy można zacząć od początku. Tak. Że to jest coś w rodzaju nowego życia.'
(Andrzej Stasiuk)
I sound my barbaric YAWP over the roofs of the world
Dubrownik, 2014.
arco grande de cima, lisboa.
https://www.youtube.com/watch?v=ku_WZoTtT8Q
'Pewien wielki językoznawca twierdził, że nie można wytłumaczyć sensu słowa "ser" komuś, kto nigdy nie spróbował sera. Aby zrozumieć, czym jest saudade, nic lepszego zatem, jak doświadczyć jej bezpośrednio. Najwłaściwszą chwilą jest oczywiście zachód słońca, kanoniczna pora saudade, ale nadają się także niektóre wieczory pełne atlantyckiej mgły, kiedy nad miastem rozpościera się zasłona i zapalają latarnie. Stojąc tam samotnie i patrząc na panoramę rozciągającą się przed wami, odczujecie może pewien rodzaj wzruszenia. wasza wyobraźnia, zakłócając bieg czasu, nasunie wam myśl, że kiedy wrócicie już do domu i do swoich przyzwyczajeń, ogarnie was tęsknota za uprzywilejowaną chwilą w waszym życiu, kiedy staliście na przepięknej lizbońskiej uliczce i spoglądaliście na wzruszającą panoramę. I o to chodzi: ogarnia was tęsknota za chwilą, która staje się właśnie waszym udziałem. To jest nostalgia za przyszłością. Doświadczyliście osobiście saudade.'
(Antonio Tabucchi - Podróże i inne podróże)
lines.
cais do sodre, lisboa.