Czeeść Jestem TaeTae. I chyba się jeszcze nie witałem.. wybacz XD Jakbyś chciała, coś kiedyś gdzieś wyjść.. pisz śmiało :)
Bardzo chętnie, to jak, gdzie, kiedy? ^.^
art blog(derogatory)
I'd rather be in outer space 🛸
🩵 avery cochrane 🩵
h
todays bird

Andulka
RMH
No title available
No title available
tumblr dot com
Xuebing Du
KIROKAZE
Fai_Ryy

No title available
untitled
NASA
🪼
official daine visual archive

titsay

tannertan36

seen from Brazil
seen from Venezuela
seen from Nepal

seen from Spain

seen from Colombia

seen from Venezuela

seen from Ukraine
seen from Malaysia

seen from United States
seen from Iraq
seen from Pakistan

seen from Ukraine
seen from United States
seen from Türkiye

seen from United States
seen from Ecuador
seen from United States

seen from South Korea

seen from United States

seen from Malaysia
@minzy-khs
Czeeść Jestem TaeTae. I chyba się jeszcze nie witałem.. wybacz XD Jakbyś chciała, coś kiedyś gdzieś wyjść.. pisz śmiało :)
Bardzo chętnie, to jak, gdzie, kiedy? ^.^
Drodzy uczniowie!
Jako dyrektor mam obowiązek pilnować, by było wam tutaj naprawdę dobrze. Nie zawsze jednak mam ku temu warunki. Każdy z nas ma przecież swoje życie i to normalne, że jedni odchodzą z KHS, drudzy przychodzą. W związku z tym chciałbym przeprowadzić kontrolę obecności, która pozwoli mi wyodrębnić obecnych użytkowników, jak i tych, którzy opuścili nas bez słowa i zostawili swoje blogi bez żadnego pożegnania. Obowiązkiem jest więc waszym, by zreblogować ten post. Dzięki temu będę mógł skontrolować kto tak naprawdę tutaj siedzi, a kogo nie ma. Na zaznaczenie swojej obecności macie czas do 7 września. Mam nadzieję, że nie ubędzie was za wiele. Życzę miłego wieczoru oraz jutrzejszego dnia.
Jisub
PRZYPOMINAM!
Że co proszę? *Minzy była wściekła do granic możliwości. Najpierw chłopak ją zostawił, potem dostała z dwie jedynki, wzieła za mało kasy na obiad, a całe picie rozlało się na tej dziewczynie, która jeszcze ma do niej pretensje!* Nie pozwalaj sobie, okej?! *Minzy zbliżyła się niebezpiecznie do dziewczyny. Całemu zdarzeniu przyglądał się chyba cały korytarz, który zdążył się zlecieć* Nie powinnaś sobie ze mną pogrywać. *Minzy zamachnęła się odpowiednio, uderzając dziewczyne w twarz.* Masz za swoje. *Odwróciła się i zaczęła powoli odchodzić*
*Amber prychnęła na słowa dziewczyny. Gdy była niebezpiecznie blisko obrzydziło ją to. Poczuła uderzenie policzek. Złapała się za niego i z wściekłością spojrzała na odchodzącą dziewczynę. Szybko znalazła się za nią. Pociągnęła nieznajomą za włosy ,złapała mocno za ramię. Obróciła ją sobie po czym patrzyła jej prosto w oczy trzymając ją nadal mocno. Nie chciało jej się użyć na niej ręki więc postanowiła użyć nogi. Uderzyła kolanem w brzuch dziewczyny* Teraz jesteśmy kwita.* Uśmiechnęła się i puściła trzymaną osobę. Obróciła się na pięcie i podeszła do okna. Otworzyła je i wyskoczyła przez nie. Na chwilę zwróciła się do dziewczyny uśmiechając się . Poszła przed siebie wkładając słuchawki do uszu.*Yah..straciłam przez nią apetyt. Idiotka.*Będąc dalej wyjęła telefon i na godzinę. Za kilka minut miał być dzwonek.*Ominie mnie lekcja. I tak nie chciało mi się na niej być.
*Kiedy Amber kopnęła ją kolanem w bruch, zorientowała się, że dziewczyna była silniejsza od niej. Zobaczyła jak wychodzi przez okno. Chciała ją dogonić, ale brzuch był jej czułym punktem. Krzyknęła tylko w stronę okna* Nie myśl, że to tak zostawie!
*Minzy miała dzisiaj zły dzień, nie dało się ukryć. Cały czas chodziła naburmuszona. Właśnie szła szkolnym korytarzem, trzymając w rękach puszkę z Pepsi, którą przed chwilą kupiła w automacie. Wtem zderzyła się z kimś, Prawie cała zawartość puszki się wylała. Pomimo tego, że praktycznie…
*Amber szła korytarzem z słuchawkami w uszach do automatu po batona. Nie jadła śniadania więc była trochę nie w humorze przez głód. Zamknęła oczy i nucąc refren remix’u szła dalej. Nagle zderzyła się z kimś. Otworzyła oczy i zaczęła się ocierać. Zobaczyła,że jest ubrudzona. Wyjęła słuchawki z uszu i popatrzyła się na winowajcę. Osobą przed nią była dziewczyna trzymająca puszkę coli i wrzeszcząca możliwe na nią. Drgnęła jej warga z poirytowania. Powiedziała spokojnie* Hę? Oj przepraszam to była moja wina *Uśmiechnęła się i dalej już drwiąco mówiła* Heh..myślałaś że tak powiem,co? Jednak nie. Może sama jesteś ślepa i powinnaś iść do okulisty. Wiesz może powinnaś przeprosić,co? Ja jestem poszkodowana a nie ty. * Prychnęła i popchnęła dziewczynę po czym uśmiechając mówiła do niej.* To będzie ostrzeżenie,ale za kolejnym razem nie będę już miła,dobrze?
Że co proszę? *Minzy była wściekła do granic możliwości. Najpierw chłopak ją zostawił, potem dostała z dwie jedynki, wzieła za mało kasy na obiad, a całe picie rozlało się na tej dziewczynie, która jeszcze ma do niej pretensje!* Nie pozwalaj sobie, okej?! *Minzy zbliżyła się niebezpiecznie do dziewczyny. Całemu zdarzeniu przyglądał się chyba cały korytarz, który zdążył się zlecieć* Nie powinnaś sobie ze mną pogrywać. *Minzy zamachnęła się odpowiednio, uderzając dziewczyne w twarz.* Masz za swoje. *Odwróciła się i zaczęła powoli odchodzić*
*Minzy miała dzisiaj zły dzień, nie dało się ukryć. Cały czas chodziła naburmuszona. Właśnie szła szkolnym korytarzem, trzymając w rękach puszkę z Pepsi, którą przed chwilą kupiła w automacie. Wtem zderzyła się z kimś, Prawie cała zawartość puszki się wylała. Pomimo tego, że praktycznie wszystko zostało wylane na nieznajomą, Minzy przez swój zły humor, zaczęła wrzeszczeć jak opętana.* Yah!! Dziewczyno! Co ty wyrabiasz?! Może tak ostrożniej, uważniej?! Ślepa jesteś?!