Na Halloween musze ważyć conajmniej 65 kilo bo zakładam czarny obcisły gorset i króciutka tiulową spódniczkę, i kabaretki. Musze miec chude nogi a moje ramiona nie moga dłużej przypominać jakiegos placka tłuszczu. Na moich plecach musza odznaczać sie kosci a obojczyki muszą wystawać bo gorset nie ma zadnych ramiączek i nie chce zeby tłuszcz sie z niego wylewał.
Do halloween zostały grubo ponad 2 miesiące. Musi mi sie udać. Nie moge zrobic z siebie pośmiewiska. Nie moge juz dłużej czuc tego wzroku pogardy na sobie kiedy wchodze do pokoju pełnego ludzi i okazuje sie ze jestem tam największa.
Jeśli mi sie uda, zrobie zdjeice i pokaże jak bede wyglądać.

















