Trattoria Murano
KIROKAZE

Kiana Khansmith

titsay

Jar Jar Binks Fan Club
The Stonewall Inn
Noah Kahan

izzy's playlists!
No title available

Andulka
Xuebing Du

oozey mess

Love Begins
No title available
sheepfilms
Show & Tell
🩵 avery cochrane 🩵

Origami Around
untitled
Misplaced Lens Cap
cherry valley forever
seen from United States
seen from Kenya
seen from United States
seen from Bangladesh
seen from Iraq
seen from Malaysia

seen from Russia
seen from Algeria
seen from Kazakhstan
seen from Türkiye
seen from Singapore

seen from Canada

seen from Qatar
seen from France
seen from Colombia
seen from Pakistan

seen from Türkiye
seen from Serbia
seen from Iraq
seen from Egypt
@nazarty
Trattoria Murano
Mandala na Mokotowie
HummusBar Mickiewicza19
Ed Red - antrykot sezonowany.
Rib eye. Ed Red w Krakowie na Sławkowskiej 3.
Sakana Sushi Bar - przy Moliera 4/6. Lokal funkcjonuje w tym miejscu już od dłuższego czasu, ale ostatnio wnętrze zostało odnowione przy współpracy z architektami z WWAA. Sushi zjecie tam zarówno bardziej tradycyjne, ale że sushi masterzy są otwarci na współpracę z klientem to można zjeść niemalże własną kompozycję :) Więcej tekstu ze zdjęciami, jak zawsze na Pańskiej Skórce :)
W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle.
W Warszawie otwierają się trzy knajpy tygodniowo. Podobno. Pewien czas temu uczestniczyłem w otwarciu bistra przy super modnej ostatnimi czasy ulicy Poznańskiej.
Bistro Pigalle otworzyło swoje podwoje około miesiąca temu. Mieści się w stylowej, dziewiętnastowiecznej kamienicy u zbiegu Poznańskiej i Hożej (choć adres to Hoża 41). Przed lokalem czekał na mnie czerwony dywan i dwóch fotografów. Po wejściu lampka szampana. Lokal wzbudził zainteresowanie bo spotkałem i właściciela dwóch knajp ze śródmieścia, dziennikarkę poczytnego miesięcznika, wydawcę portalu o muzyce i przyjaciółkę z agencji reklamowej (no prawie, jak z piosenki CKOD!). Gości przyszło sporo.
Jak to bywa na otwarciach moja wizyta była nastawiona na rekonesans. Złapałem co prawda kilka skorupiaków (małże, mule, ostrygi) i wyłowiłem creme brulee na deser, ale niestety to zdecydowanie za mało na rzeczową recenzję. Ale, że planuję w najbliższym czasie większy wpis porównawczy, to jest szansa, że na skrzyżowanie Hożej i Poznańskiej jeszcze zajrzę. A wtedy wiadomo, i tekst obszerniejszy będzie i na zdjęciach będzie można coś zobaczyć :)
Dziś relacja z mojej wizyty w Banjaluce do poczytania oczywiście na blogu Pańska Skórka :)
Dziś Śródmieście: Bibenda
Bardzo miło, smacznie i żoliborsko :)
Na Żoliborzu, czyli jak w domu
Dziś marokańsko i wegańsko: http://www.panskaskorka.com/nazarty-marrakesh/
Krótko o burgerach na Ursynowie: http://www.panskaskorka.com/nazarta-burger-mama/
Nowy tekst i nowe zdjęcia na nowym blogu :)
http://www.panskaskorka.com/nazarte-food-tracki/
W Barze Sady na Żoliborzu byłem nie raz. Do tej pory za każdym razem było smacznie i okej cenowo. Wczoraj wpadłem na późny obiad. Było tuż przed zamknięciem i wiele dań już wyszło, ale chłodnik był, SUPER! Gulasz się skończył, to na talerz wleciał schabowy, może być. Za taki zestaw, jak na zdjęciu zapłaciłem 18,18, już mniej super (lancze po 15 złotych to już standard). Dalej niestety też było już mniej super. Chłodnik taki sobie, co prawda z jajkiem (z dodatkiem skorupki), ale mi nie smakował. Kotlet był bardziej zmęczony niż ja, ziemniaków nie lubię, mizeria też mizernie wyglądała.
Nie ma co się oszukiwać, jak chce się tu fajnie i tanio zjeść to trzeba brać kopytka albo leniwe (bo pierogi chyba są kupowane). Albo gulasz :) No i czas na wycieczkę do centrum do Prasowego.
Zapraszam Państwa do odwiedzania mojego nowego bloga na platformie (cóż za wstrętna nazwa - platforma) Zwierciadła. KLIK KLIK KLIK
Żegnamy szparagi…
Szparag, serek ricotta, szynka, wykałaczki, naczynie, piekarnik.
Gdańsk, Tekstylia przy ulicy Szerokiej. Na zdjęciu wątróbki. W porządku. Cena 18 zł też okej. Miejsce w stylu warszawskiego Bordo. Nie było zupy rybnej.