pierdole kurwa te życie długo tu nie pożyje

Origami Around
taylor price

tannertan36

Janaina Medeiros
Acquired Stardust
Misplaced Lens Cap
AnasAbdin
art blog(derogatory)

@theartofmadeline
Stranger Things
Sweet Seals For You, Always
NASA
Sade Olutola

No title available
Game of Thrones Daily
Today's Document

★

blake kathryn
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
Not today Justin

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States

seen from United Kingdom

seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia

seen from T1

seen from Türkiye
seen from Türkiye

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States
seen from Albania

seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from United States
@niedoceniony
pierdole kurwa te życie długo tu nie pożyje
Kiedy chce mi się mówić... nie ma nikogo. Pustka. Kiedy robi się źle... nagle wszyscy przychodzą. Ale nie dla mnie. Dla siebie. Zwalamy na siebie nawzajem. Tylko ja nie mam już na to siły. Ta pustka w środku jest ogromna. Nie do wypełnienia. Kiedyś było inaczej. Kiedyś ktoś zatrzymywał się na chwilę. Kiedyś inni doceniali te małe momenty. Ciszę ... czy spojrzenie bez słów. Zwykłe bycie. Ale to było dawno. Tak dawno że prawie nieprawdziwe. A teraz? Teraz czuję że walczę sam. Z każdym dniem. Z każdą myślą. Z każdym westchnieniem. I nawet nie próbuję już mówić. Nie chcę zrzucać na nikogo swoich myśli. Nie chcę robić komuś spamu. Nie chcę żeby ktoś przewijał moje słowa z westchnieniem i kliknął "ignoruj". Bo każda prośba o wysłuchanie... i tak nigdy nie jest wysłuchana. Nawet jeśli ktoś odpowie. Nawet jeśli pokiwa głową. To nie słucha. Nie naprawdę. Więc po co? Po co się męczyć. Po co otwierać usta. Po co w ogóle jeszcze coś czuć. Nie warto. Nic nie jest warte. Nawet te słowa które teraz piszę... też są niewarte. Ale chociaż nikt ich nie przewinie. Chociaż nikt nie musi udawać że słucha. Bo tu jest tylko pustka. I ja. I ta cisza która krzyczy.
Myślałem o nas w nocy... ale teraz to już bez znaczenia. Nic się nie zmieni. Bo życie to gówno. A i tak na końcu czeka nas tylko śmierć. Nie pamiętam nawet kiedy ostatni raz czułem się naprawdę szczęśliwy... Chyba już nigdy nie poczuję. Każdy nowy dzień jest taki sam. Pusty. Ciemny. Nie ma w nim ciebie... nie ma nikogo. Wszystko co dobre dawno umarło. I ja też umieram po trochu... każdym oddechem. każdą sekundą. A ty nawet o tym nie wiesz. I dobrze. Bo i tak bez znaczenia.
Nawet gdybym mógł cofnąć czas... nie wiem czy chciałbym przeżyć to jeszcze raz. Bo ból po stracie jest gorszy niż pustka przed spotkaniem. Obiecuję sobie że nie będzie gorzej... a każdego dnia jest gorzej. Śmieją się do mnie ludzie. Mówią że będzie lepiej. Kłamią. Albo są głupi. Albo nigdy nikogo nie kochali naprawdę.
Kończy się siła. Kończy się płacz. Nawet złość już odeszła. Zostało tylko zmęczenie. I ta cisza w głowie która krzyczy że wszystko jest bez sensu.
Więc przestaję. Przestaję czekać. Przestaję mieć nadzieję. Po prostu oddycham dalej... bo nie mam siły nawet żeby przestać.
Chciałbym żeby to wszystko sie skończyło..
czasem przestajemy probowac bo nie mamy juz sil starac sie dla osob ktore nas nie docenia..
Zrobiłbym światu przysługę gdybym odszedł
po co mam próbować skoro zawsze tak jest :/
nigdy nie mów im co czujesz i co potrzebujesz bo zrobią z ciebie potwora..
nauczyło mnie życie by więcej się nie otwierać..
chciałbym zniknąć po prostu by nie było nic...
To że to powiedziałem prędzej zepsuje wszystko :(
Nie powinienem mówić co czuje....
Nie liczę się dla nikogo..
Zawsze tylko przeszkadzam..
Nigdy nie będzie okej..
Czasem najbardziej boli to, że wszystko mogło być inaczej. Najgorsze jest to, że nie da się już cofnąć tego, co zostało stracone.
Życie to otchłań rozpaczy… czasem co nie zrobimy i tak los nam dokopie
Czy smierc moze byc bolesna bolesna do ostatniej kropli krwi?
Ciągle snia mi sie koszmary ... nie mogę tego zatrzymać a z każdym kolejnym snem budze sie bardziej zmęczony i z dziwnymi pytaniami...
W dupie mam wasze kurwa przepraszam jak nie chcecie nic naprawić…
I nadal zachowujecie się równie chujowo jak wcześniej..