Zauroczyłeś mnie sobą już w pierwszych dniach poznania, skradłeś moje serce po raz pierwszy gdy na przystanku autobusowym złapałeś moje dłonie w swoje i patrzyłeś na mnie najpiękniejszymi oczami jakie widziałam, od tego momentu czułam że za tobą szaleje i choć nie chciałam nic czuć, poczułam mimo że wiem że nie powinnam. Jako jedyny doprowadziłeś mnie do niewyobrażalnego szczęścia, śmiechu i oczywiście nerwów z powodu twojego specyficznego poczucia humoru które kurde cholernie uwielbiam, jesteś moją mieszanka wybuchową i dostarczasz mi wszystko czego trzeba. Raz Cie prawie straciłam, ale jesteś, jesteśmy. Myślałam że tym razem będzie inaczej, że powstrzymam się przed uczuciami do Ciebie, ale było przeciwnie, one się nasiliły. Wiesz kiedy najbardziej się wystraszyłam? Tej nocy kiedy oboje daliśmy sobie uczucia, to była najpiękniejsza noc, gdy czułam twoje usta na moich, twoje ręce na moich policzkach, twój wzrok wbity w moje oczy, w moje ciało które chciało być tylko twoje, ja całą pragnęłam być tylko twoja.. twoje pocałunki na moim czole, na mojej szyji, twoje umiesnione ciało tulace mnie całą noc jakbym miała się rozpłynąć i zniknąć, twoje słowa.. że jestem twoim słońcem, chce być twoim wszystkim jeśli kiedyś dasz nam szanse. Chce każdego dnia sluchac twoich irytujących tekstów, twojego śpiewu piosenek, twojego tańca i prężeniem mięśni jak grecki bóg. Chce już zawsze być blisko ciebie, zawsze emanujesz radością która dodaje każdemu mojemu dniu blasku, przy tobie każda moja negatywna myśl odpływa, przy tobie czuje się jak w kosmosie, lewitujac beztrosko po kosmicznej przestrzeni, i nie chce żeby ktoś ściągał mnie na ziemię skoro jest mi tak dobrze, tak dobrze z tobą.
Każdy czasami potrzebuje miłości, a ja pragnę ją tobie dać, tyle ile tylko ze chcesz. Zabierz ta miłość w całości albo zabieraj po kawałku. Wszystko należy do Ciebie, to twoj wybór, twoja decyzja czy weźmiesz ją odemnie a ile będziesz w stanie mi jej oddać.
I choć chciałam to uczuć nie da się tak łatwo oszukać, nigdy nie będziesz dla mnie kimś zwykłym, nigdy nie będziesz osobą z którą łączy mnie tylko brak zobowiązań, dla mnie to zawsze było coś więcej, zawsze oddawałam tobie każda cząstkę siebie, wkładałam we wszystko serce. Nie wiem co wydarzy się kiedyś, czy za parę lat spojrzysz na mnie inaczej, być może tak jak ja patrzę na Ciebie, a może oddasz swoje cudowne serce komuś innemu. Chce żebyś tylko wiedział że byłeś jedyna i najcudowniejsza postacią w moim życiu, wcześniej czułam się jak ten smutny i depresyjny klapoluchy, ale to wszystko znikało gdy się pojawiałeś, uleczyłeś moją duszę ze smutku. I rozpalales za każdym razem ogień w otaczającym mnie mrozie.