hejeczka, wracam do spolecznosci motylkow.
Wczoraj, gdy bylam na spacerze z moim chlopakiem, to usiadlam sobie na chwilke na krawezniku i moj chlopak powiedzial zebym wstala. Odpowiedzialam mu, ze nie a on sie zapytal czy mnie podniesc. Wtedy juz sie zaczelam stresowac, bo nie lubie gdy ktokolwiek mnie podnosi. Oczywiscie nie umial mnie podniesc do konca i sie prawie poplakalam przy nim. Dlatego zamierzam schudnac przynajmniej 10 kg, bo nie chce sie tak czuc.













