Ogarnęłam właśnie że okres mi się spóźnia, dobrze że w ogóle sobie przypomniałam o nim. Robię odliczanie ile nie będę go mieć, mój rekord to 2 miesiące
Not today Justin

★
i don't do bad sauce passes
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
will byers stan first human second
art blog(derogatory)
trying on a metaphor
NASA
Xuebing Du
hello vonnie
todays bird

Andulka
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Stranger Things
Jules of Nature
tumblr dot com

祝日 / Permanent Vacation
No title available
cherry valley forever
RMH
seen from United States

seen from Germany
seen from United States
seen from Netherlands
seen from Bulgaria
seen from France

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
@piianke
Ogarnęłam właśnie że okres mi się spóźnia, dobrze że w ogóle sobie przypomniałam o nim. Robię odliczanie ile nie będę go mieć, mój rekord to 2 miesiące
Mam ezze dziś i sobie grałam dziś cały dzień
Lodówka pusta nic nie ma dosłowne, idę jutro na praktyki wracam po 13 potem wyjdę z koleżankami i pierdolne sobie jakbym już umierała jogurt z yopro taki cool ciastaczowy i będzie zajebiście pozdrawiam
Mama zrobila schabowe i wpierdoliłam go chcialam zwymiotować ale przypomniałam sobie po fakcie że nir mam wody w domu przez remonty XD
Wpadlam na zajebisty pomysl i zwymiotowałam do kosza na smieci, zawiązałam w worek i teraz lecę znaleźć jakies pudlo czy coś i szybko wyjebać do kosza na śmieci gdzieś XDD
NIE MA DOWODÓW
Wrocilam do domu, zrobiłam dziś ponad 20k kroków i mam spalone niby 829 kcal.
Zjadlam dość sporo dziś bo 1700-1800 kcal no ale mniejsza. Mama mi powiedziała żebym zjadła zupe bo zrobiła a mój tata wykrzyczał żebym już nie jadła jej i mi już starczy. Źle się poczułam jak to powiedział mimo że nie zamierzałam jej jeść, bardzo się boje że widzą po mnie że przytyłam.
Jutro lub w pon ma mi dość strój kąpielowy mega się boje go przymierzyć, przynajmniej będę mieć jakąś motywację większą
Jutro mam iść na naleśniki i kawę z przyjaciółką by uczcić że zdała prawko. Gdy to powiedziałam dziś na spotkaniu to powiedziały że najlepiej żebym zamówiła wszystko (dość drogo jest w tej kawiarni) to się zapytałam czy mi żałują jedzenia tak dla żartu to powiedziały że tak
Nie mialam busa do domu i leciałam z koleżanką 6km, przejeżdżał koło nas nauczyciel z podstawówki i pytał czy nas podwieźć, ale odmówiliśmy. Naprawdę spoczko było i szybko minęło, potem mamy znowu wyjść więc na luzie dziś dobije z 20k kroków
15 kwiecień
Wstałam całkiem niedawno i z rana waga mi pokazała 66kg, bałam się, że więcej pokaże. Moim planem na dziś jest zjedzenie samego obiadu chyba będę mieć ziemniaki z kurczakiem i sałatką. Mama mi obiecała że zrobi sałatkę cezar i wezmę sobie jutro na praktyki, jeśli uda mi się wyliczyć ile będzie miała kcal to może ją zjem a w innym wypadku jak będę wracać to ją wyrzucę
Jadę aktulanie z koleżanką pochodzić po mieście bo nie ma opiekuna i dali nam wolne
Byłam na recovery ze wzgladu na rodziców a skończyłam w ciągle objadanie się i przytycie do 67 kg japierdole. Nie dam rady przestać jeść chce ktoś się wspierać i śledzić razem wagę?? Proszę 😭😭
Mam mega zjebane dni ale od teraz postaram się walnąć fasta do momentu aż rodzice przyjadą. Zjem z nimi obiad - sama będe robić więc wyliczę wszystko mam jakąś bułkę do szkoły to albo ją wyjebie albo przez przypadek zostawię w domu
Jutro walnę podsumowanie i będe w tym momencie jeść max 1000-1200 kcal żeby nie mieć bringe
Japidibi od jutra znowu wstawiam co u mnie bo jak stanęłam dzis na wagę to po prostu xdd
Jutro będę w domu po 16 więc max wypije sobie jakiegoś skyra proteinowego żeby w łbie mi się nie pierdolilo bo będę mieć sporo nauki. Nie wiem jak się wyrobię z wszystkim jutro mam odpowiedź z ang a jedyne co teraz robię to zapierdalam do kuchni i ledwo mogę się skupić teraz i kurwa kartkówkę z jakiś sin cos
Hejka, potrzebuję pomocy. Otórz zaczęłam nową dietkę i moja mama zaczęła podejrzewać, że sie głodzę. Dosłownie chwile temu kazała mi zejść na dół i zapytała "Katiee, ale ty sie nie głodzisz?" (było to spowodowane tym, ze jedyne co dzisiaj zjałam to lizak i penne z kurczakiem i brokułami, a przynajmniej tak zakładam. Dodatkowo nie chciałam dzisiaj od niej rzadnych słodyczy i odmówiłam ramenu na kolację, a one wie, że ja lubię.) Nie wiem co zrobić i nie mogę przestać o tym myśleć. Masz może jakieś rady, wymówki itp? Bo moji rodzice są strasznie kontrolujący. Jestem motylkiem od 2022r. Ale pierwszy raz coś takiego mnie spotkało
Gdy byłam w moim prime, by uniknąć podejrzeń starałam się jeść przy ludziach sporo małych przekąsek, tak by myśleli że ciągle jem i jestem pełna. Wykorzystywałam też to, że wielkość dnia mnie nie było ze względu na szkołę. Staraj się brać jedzenie od kogoś gdy ci proponują i potem najlepiej wyrzucić to lub schować (mam taką własną półkę w ktorej mam pojemniki i opakowania wrzucam tam jedzenie i jak wychodzę na busa wyrzucam to) jesli ktoś jednak cię pilnuje i chce żebyś zjadła przy nim wypij najlepiej sporo wody i staraj się bardzo powoli jeść, a potem w innyn wypadku możesz to zwymiotować lub spalić. Wymiotowanie jednak nie jest najlepszą opcją sama przesadzałam przez co potem plułam krwią i nie dam rady teraz zbytnio wymiotować mimo starań, ale najlepiej jeśli już musisz spróbuj jedynie, tylko żeby ktoś widział, że coś jesz albo opowiadaj o tym jaka jesteś pełna bo kupiłaś sobie np po szkole coś xd
Japierdziele zaczynam od teraz fasta do jak najdłużej mam czas do 4 lutego schudnąć jak najwięcej inaczej dostanę zjebe roku. Kurwa umówiłam się co dietetyka xddd po chuj i po 2 miesiącach wrócę grubsza więcej nie idę tam
Nie mam siły ćwiczyć a jem jak za całą rodzinę nie wiem jak to zrobię ale chuj liczyłam że da mi jakąś rozpiskę co mam jeść i będę jakoś się trzymać tego ale powiedziała żebym jadła tak jak dotychczas... Czyli nic albo po 5k kcal?
Hejka kochani, wracam po z krótkim podsumowaniem co się u mnie aktulanie dzieje
Po 1 strasznie się oddaliłam od any przez swój brak samokontroli i stan psychiczny, zajadalam stres i wymiotowałam ile się da
Każdy mi mówi, że schudłam jednak czuję się totalnie wieksza niż przedtem i za każdym razem gdy się pytam czy serio byłam wtedy gruba milczą
Po 2 starałam się osiągnąć jeden jedyny cel od września i mimo starań po prostu zjebałam. W tym roku miałam szansę się dostać na staż zagraniczny, starałam się ile mogłam żeby znaleźć się na liście i mimo tego nawet nie zakwaliflikowano mnie na rezerwę.
Po 3 nie wiem już nawet co robić 4 lutego mam dietetyka a ja ważę nawet tyle samo (liczyłam że powie mi cokolwiek żebym jesscze schudła, a zamiast tego kazała mi zbudować mięśnie) nie mam totalnie siły na nic a tym bardziej ćwiczenia
Myślałam że coś mi się polepszyło a jest chyba gorzej niż wcześniej, czuję się jak totalna świnia
Tata mnie umówił do dietetyka, więc ciekawe co z tego będzie, a do tego czasu w tym tygodniu chce zrobić jak najdłużej fasta będę dawać update startuje od teraz
Czuje jakbym się rozpadała na kawałki
Wczoraj ryczałam pół dnia, wygadałam się mamie, czułam jakby się mną przejeła powiedziała mi że martwi się o mnie i że mnie kocha, a teraz po całym dniu byłam wredna dla niej. Od mojego taty za to odsuwam się nieświadomie, kocham ich, ale nie jestem świadoma moich czynów.
Muszę jutro wstać rano i zrobić im dobre śniadanie i spędzić z nimi czas, może tak chociaż to wynagodze
Zastanawiam się jak moi rodzice jeszcze nic nie ogarneli, może jestem dobrą aktorką xd
1. Mam wagę w pokoju
2. Jem najgorsze świństwa które mają mało kcal i smakują mi tylko gdy jestem na okropnym głodzie
3. Ważę wszystko co jem i liczę kcal
4. Nie jem przy innych
5. Po posiłku idę do toalety
6. Mam 2 szczoteczkę do zębów
7. Chodzę na siłownię prawie codziennie
Ciekawe czy zwrócą na mnie uwagę jak będę już wychudzona
Pojebie mnie zaraz, znowu jestem w kole bringe w dodatku ciągle to wymiotuję. Jutro robię fasta i chuj, zrobię 48h jak nie to jestem pizda
Ostanio nie robiłam bilansu ani nic, ale aktualna waga moja to 66kg trudno mi określić bo raz mam bridge raz robię fasta i ciagle się zmienia
Od 2 dni mam omad a tak to staram się jeść max 1000 kcal (zazwyczaj u mnie wypada to na obiad, moja mama robi dosyć kaloryczne więc to też zależy)