Opuściłeś mnie już kolejny raz,
Ale ja wciąż będę czekać.

shark vs the universe
$LAYYYTER
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

Game Changer & Make Some Noise

titsay
noise dept.
occasionally subtle
art blog(derogatory)
Noah Kahan
d e v o n
Not today Justin
Today's Document

Discoholic 🪩
TMBGareOK. The Official They Might Be Giants tumblr
macklin celebrini has autism
🩵 avery cochrane 🩵
RMH

pixel skylines
taylor price
Claire Keane

seen from United States
seen from Indonesia

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Venezuela
seen from Canada
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Indonesia

seen from Colombia
seen from United States
seen from Argentina

seen from South Korea

seen from Italy
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Bolivia
@pra-wdziwa
Opuściłeś mnie już kolejny raz,
Ale ja wciąż będę czekać.
Zabolało, że nic do mnie nie czujesz, jednak się z tym pogodzilam.
Bardziej zabolało, że nawet nie byłam dla Ciebie przyjaciółką.
Otworzyłam się ponownie na miłość.
I ponownie mam złamane serce.
Obiecuję sobie, że drugi raz się tak nie przywiążę. Do nikogo, nieważne jak piękne obietnice usłyszę.
Nie chcę, by okazały się kłamstwem.
Wróciłeś. Znajomi ostrzegają mnie, że znowu odejdziesz, jednak ja nie chcę w to wierzyć.
Nie chcę w to uwierzyć, bo już zapomniałam jaka byłam szczęśliwa przy Tobie, jak szczerze się śmiałam, jak się świetnie bawiłam. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym Cię stracić kolejny raz.
Nie pamiętam, co dokładnie Ci powiedziałam tej nocy, w głowie jedynie mam obrazy, jak pijana przepraszałam Cię za wszystko, jak w końcu powiedziałam Ci, jak bardzo się o Ciebie martwię.
Chciałabym pamiętać z tej nocy więcej.
Dlaczego czuję poczucie winy, nawet jeśli nic złego nie zrobiłam?
Staram się być dzielna, muszę się w końcu wziąć w garść. Muszę pogodzić się z tym, że już Ci na mnie nie zależy.
Przecież Ty potrafisz iść dalej beze mnie, ja też powinnam.
Nie odebrałeś telefonu, a wiesz, że rzadko dzwonię. Nie napisałeś później, czy wszystko w porządku.
Pora się przyzwyczaić, że chcesz odejść z mojego życia. Ale jedyne czego pragnę, to nie byś został, bo nie mogę Ciebie do tego zmusić, ale żebyś po prostu mi powiedział, że to koniec. Mam dość rozmyślania o tym, po prostu to powiedz.
To jest takie ciężkie, kiedy ze wszystkich stron słyszę, że muszę o Tobie zapomnieć, że już się dla Ciebie nie liczę, że już nie jestem dla Ciebie ważna. Wszyscy mówią, że zachowałeś się okropnie, kiedy widzą w jakim jestem stanie, kiedy nasz kontakt zanika.
Więc dlaczego ja tego nie czuję? Dlaczego nie potrafię Ciebie nienawidzić, a zamiast tego zamartwiam się czy wszystko u Ciebie w porządku? Może czujesz się tak źle, że po prostu odcinasz się ode mnie? Może czujesz, że się narzucasz i dlatego mi nie odpisujesz?
Więc ja daję Ci czas, czekam cierpliwie aż odpiszesz, nieważne jak długo to będzie trwać, nieważne jakiej wymówki użyjesz, ja będę czekać, aż do samego końca.
jak masz na imie?
Mam na imię Agnieszka.
Kiedy powiedziałam Ci, że każdy ode mnie po pewnym czasie odchodzi, uparcie zapierałeś się, że Ty tego nie zrobisz.
A zrobiłeś.
A ja znowu zostałam zraniona przez swoją własną głupotę.
Znowu to zrobiłam, znowu uzależniłam swoje szczęście od jednej osoby.
I znowu nie jestem szczęśliwa.
Gdybyś odebrał ostatniego sobotniego wieczoru telefon, nie usłyszałbyś zawsze miłej, nie przeklinającej przy Tobie dziewczyny.
Usłyszałbyś rozpłakaną, pijaną osóbkę, która boi się, że traci najważniejszą dla niej osobę - Ciebie.
Czuję żal i smutek, kiedy mi nie odpisujesz, kiedy nie zwracasz na mnie uwagi. Czasem odczuwam frustrację, bo obiecywałeś, że będziesz, a Ciebie nie ma.
A później piszesz, przepraszasz, że nie zauważyłeś wiadomości po kilku dniach.
I wtedy jestem zła na siebie, że przesadzałam, że obwiniałam, bo przecież każdemu mogło się to zdarzyć. Bo przecież nie mogę Cię zmusić do utrzymywania ze mną kontaktu, przecież ja sama mam siebie dość.
Czuję, jakbym miała zaraz pęknąć. Nie wiem co to jest za uczucie, czy to jest smutek? Od miesięcy rozwala mnie od środka i mimo, że tak się bronię przed wszytskim, czego nie powinnam robić, to już się nie mogę powstrzymać.
Chcę się znowu upić.
Chcę znowu poczuć krew na nadgarstkach.
A może, chcę znowu być przy Tobie?
Przeklinam każde powiadomienie,
Które nie jest od Ciebie.