6.12.2017 Kraków, Polska.
„Witaj Prince_Antero! Właśnie przeczytałam opis na Twoim profilu i chciałabym się z Tobą spotkać. Jestem filigranową szatynką o południowym typie urody, nieco starszą od Ciebie. Tęsknię za męską adoracją, rozmową, może czymś więcej … Chciałabym zaprosić Cię na spotkanie i przeżyć wspólnie wyjątkowe chwile… których od tak dawna mi brakuje… Odezwij się proszę! Natalia”
Z autorką powyższej wiadomości próbowałem skontaktować się kilkukrotnie. Telefon Natalii był jednak nieustannie poza zasięgiem. Początkowo pomyślałem, że to głupi żart. Siedzę w tej branży nie od dziś, dlatego wiem, jak wyglądają statystyki. Jeżeli komuś brakuje odwagi, aby wykręcić mój numer i zadzwonić osobiście, to prawdopodobieństwo, że ostatecznie dojdzie do spotkania, jest bardzo małe. Tym razem był to jednak wyjątek od reguły…
Do autorki intrygującego SMS-a udało mi się dodzwonić dopiero dwa dni później. Nagle wszystko stało się jasne. Natalia ma męża, dlatego kontakt z nią jest utrudniony. Telefon włącza tylko w sytuacji, kiedy jest sama oraz tylko wtedy, kiedy to Ona chce skontaktować się ze mną. Poprosiła mnie, abym we własnym zakresie zorganizował hotel w centrum Łodzi, gdyż sama nie chce dokonywać rezerwacji na własne nazwisko. Natalia jeszcze nie wie czego chce, nie wie jak daleko się posunie, to będzie jej pierwsze spotkanie tego tupu … Ja również nie wiem czego mam się spodziewać i chyba właśnie to lubię najbardziej w tej profesji. Nie wiem kim jest, nie wiem jak wygląda, to czyste szaleństwo… W słuchawce słyszałem jedynie jej głos, którego zmysłowa barwa, w połączeniu ze spokojem wypowiedzi, malowała przed mymi oczami obraz inteligentnej, pewnej siebie, atrakcyjnej kobiety, kobiety z klasą. A może słyszałem jedynie to, co sam chciałem usłyszeć? Cóż…wszystko wyjaśni się w momencie otwarcia hotelowych drzwi. Wszystko jest już ustalone. Spotkamy się w najbliższy piątek w hotelu Qubus, w Łodzi.
Powyższe wydarzenia miały miejsce blisko pięć lat temu. Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z konsekwencji wynikających z takiego stylu życia. W dniu dzisiejszym ustaliłem termin mojej pierwszej wizyty u psychoterapeuty… być może z jego pomocą dowiem się kim tak naprawdę jestem.

















