Moje pierwsze święta z Aną. Już nie mogę doczekać się prezentu od mojej najlepszej i jedynej przyjaciółki.
(Mam nadzieję że znajdę w nim wystające kości oraz moją ugw 🎀)

ellievsbear

@theartofmadeline

Janaina Medeiros

★
d e v o n
Jules of Nature
Cosmic Funnies

Product Placement
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

roma★
art blog(derogatory)
Three Goblin Art
$LAYYYTER
Xuebing Du
No title available

Kaledo Art
noise dept.
🪼
cherry valley forever

Love Begins

seen from United States

seen from United States
seen from Switzerland
seen from Argentina

seen from United States

seen from Netherlands
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States

seen from Iraq
seen from Tunisia
seen from Singapore

seen from India
seen from United States
seen from Tunisia

seen from United States
seen from India
seen from United Kingdom
seen from New Zealand
@quietstormy
Moje pierwsze święta z Aną. Już nie mogę doczekać się prezentu od mojej najlepszej i jedynej przyjaciółki.
(Mam nadzieję że znajdę w nim wystające kości oraz moją ugw 🎀)
Dziś gdy wyszłam na miasto razem z moją przyjaciółką i chłopakiem który mi się podoba, poruszył on temat dotyczący anorektyczki z jego dawnej klasy. Powiedział, że ta dziewczyna była taka chuda jak moja przyjaciółka... nie jak ja. Do końca naszego spotkania zasłaniałam brzuch żeby tylko nie zobaczył tego jak ogromną świnią jestem. Tak wielkiej motywacji jak dziś jeszcze nie dostałam, Ana czas byś przejęła nade mną kontrolę.
Ja gdy uświadomiłam sobie, że moja koleżanka wmusza mi jedzenie by to ona była tą najchudszą:
(jeszcze tego pożałujesz)
🫀 - „To tylko jedno ciastko, nic mi nie będzie.“
🧠 - „Spójrz w lustro gruba świnio. Nadal jesteś głodna?“
„Jak można bać się jedzenia? Poprostu to zjedz i nie dramatyzuj.”
Patrząc w lustro widzę potwora którego sama się boję.
Od teraz wiem, że nie udaję.
Miałam dziś sen w którym pierwszy raz poczułam się kochana i potrzebna.
Oddała bym wszystko żeby tam wrócić
To dopiero początek wakacji, a ja już mam dość.
Motylki, proszę o pomoc!
Podczas ostatnich dni wiele się zdarzyło. Udało mi się schudnąć do 46 kg ale przez to wpakowałam się w problemy. Kilka razy zważyłam się przy rodzicach przez co zobaczyli moją wagę. Zaczęli wciskać mi jedzenie, a ja nie mogąc się powstrzymać jadłam wszystko co mi dawali. Teraz ważę już 48 kg. Robię wszystko by spalić większość zjedzonych kalorii ale wciąż nie chudnę.
Jak schudnąć w tydzień 2/3 kg mimo jedzenia "zwykłych" porcji?
Powoli tracę nad sobą kontrolę.
Moje kochane motylki!
Bardzo dziękuję za 30 obserwacji! Jesteście dla mnie ogromną motywacją i w ramach podziękowań wstawię wam mój ulubiony przepis na szarlotkę z 4 składników. Jest niezwykle pyszna, sycąca i banalnie prosta więc z całego serduszka mogę wam ją polecić.
Składniki:
Trzy łyżki płatków owsianych
Pół banana
Kawałek jabłka
Łyżka mleka
Przygotowanie:
Na początku miksujemy dwie łyżki płatków owsianych by powstała z nich mąka. Następnie ugniatamy banana i łączymy go razem z mąką. Jeśli masa jest zbyt gęsta dodajemy łyżkę mleka, lecz nie jest to konieczne. Jabłko obieramy i ścieramy na tarce albo kroimy w małe paseczki. Przekładamy ¾ masy do formy (ja używam kokilkę porcelanową z Pepco). Na wierzch kładziemy starte jabłko. Do reszty bananowej masy dodajemy mniejsza łyżkę nie zmielonych płatków owsianych by powstała nam kruszonka. Posypujemy nią jabłka, a następnie całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy przez 8-10 minut. Po tym czasie nasza szarlotka jest gotowa!
Kaloryczność szarlotki zależy od tego ile gram składników użyjemy. Na oko wychodzi to jednak mniej niż 200 kcal!
Jeszcze raz dziękuję i życzę wam cudownego dnia. 🤍🐇
Moje porady na nie objadanie się :*
Wiem, że sporo motylków ma z tym problem. Mam nadzieję, że ten post pomoże chociaż jednej osobie.
1. Nie jedz przy telefonie - skup się w 100% na posiłku i jedz bardzo wolno oraz estetycznie.
2. Znajdź sobie jakiekolwiek zajęcie. - Może być to spowodowane nudą.
3. Zastanów się co tak naprawdę może być przyczyną. Jakieś emocje, być może pijesz za mało wody, albo objadanie się to twój sposób na ,,radzenie’’ sobie z problemami.
4. Śpij 8-9h dziennie.
5. Pij czarną kawę - bardzo pomaga w zmniejszeniu apetytu i chęci szczególnie na słodkie.
6. Nie kupuj jedzenia na zapas. Sklepy masz wszędzie, w każdej chwili możesz wyjść (przy okazji zrobić sobie spacer i spalić kalorie będąc na świeżym powietrzu) i kupić to, czego naprawdę potrzebujesz. Przecież nie potrzebujesz teraz nagle 20 batonów, prawda?
7. Dziel się jedzeniem z innymi - To zależy co jesz tak naprawdę, ale gdy masz np. jakieś ciasteczka, to uwierz mi - o wiele lepiej jest się podzielić. Nie dość, że zaoszczędzisz kalorie, to jeszcze sprawisz komuś radość i będziesz z siebie dumny.
8. Po przekroczeniu swojego limitu nie mów ,,Walić to’’ i nie objadaj się. Lepiej jest zjeść 900 kalorii, niż 3000.
9. Jeśli skończysz swój posiłek / przekąskę i dalej będziesz miał na coś ochotę, to pomyśl, że przecież za kilka godzin znów będziesz coś jeść. Tak samo jutro, pojutrze, za tydzień. Po prostu bądź cierpliwy i za ten czas poćwicz / pójdź na spacer / posłuchaj muzyki / napij się wody. Zrozum, że jemy, aby żyć. Nie na odwrót. Jedzenie nie ma smakować, tylko ,,zapychać’’.
10. Wypij kilka szklanek wody. Będziesz czuł się pełny, przez co raczej nie zmieścisz nigdzie tego batona, na którego masz ochotę.
11. Jak naprawdę masz ochotę na np. chipsy, które masz w szafce, to po prostu oddaj je bliskim. Jeśli mieszkasz sam - możesz oddać je nawet bezdomnemu. To brzmi dziwnie, ale jest skuteczne. Wiadomo, że można je po prostu wyrzucić, ale ja jednak nie jestem za marnowaniem jedzenia i szanuję pieniadzę.
12. Poczytaj sobie skład niektórych produktów (bo zazwyczaj bingujemy na niezdrowych rzeczach). Np. taka nutella to sam cukier, olej palmowy i śladowa ilość orzechów z kakaem. Pomyśl, jak źle będziesz się czuł po takim czymś. Jaki będziesz zmęczony i wciąż głodny. Czy nie lepiej zjeść mniej smaczne, ale za to o wiele bardziej sycące i zdrowe jedzenie, po którym będziesz miał pełno energii, a twoje jelita będą w o wiele lepszym stanie? Uwierz, że nawet na starość Ci to wszystko zostanie i będziesz miał duże ryzyko jakiejś choroby.
13. Pooglądaj sobie obrzydliwe zdjęcia. Może być to nawet jakieś spleśniałe jedzenie, albo jeśli masz emetofobię, to poszukaj nagrania, na którym ktoś wymiotuje. Można również pooglądać nagrania, na których ktoś je robaki, surowe mięso, karmę dla kota. Zdjęcia brudnych stóp / paznokci, żółtego języka, kupy. Jakiekolwiek rzeczy, które Cię obrzydzają i tracisz dzięki temu apetyt.
14. Zacznij sobie zapisywać twoje emocje przed, podczas i po binge. Co czujesz i nad czym chcesz popracować. Czy to zajadanie stresu, złych emocji? A może po prostu znudzenie i zmęczenie?
15. Zadbaj o odpowiednią ilość wody - woda jest najważniejsza, a pomaga w zmiejszeniu chęci na słodkie.
16. Jedz więcej warzyw i owoców. To jedzenie bardzo syci, a zazwyczaj ma bardzo mało kalorii. Np. arbuz, ogórek, truskawki, maliny, seler.
17. Przed każdym posiłkiem wypij szklankę wody. Nie pij w trakcie / po posiłku. (Jak już - odczekaj 30 min.) Powiększy Ci się wtedy żołądek i szybko staniesz się głodny. Jeśli wypijesz przed - staniesz się bardziej najedzony i zjesz mniej.
18. Pogódź się z tym, że nawet podczas wychodzenia z binge eating napewno jeszcze kilka razy będziesz się objadać, bo cukier ma działanie uzależniające i po prostu wiem, że naprawdę trudno z tego wyjść. (Ogólnie każdy się objada - na urodzinach, imprezach, uroczystościach. Ale nie zdajemy sobie wtedy sprawy, bo przecież to ,,tradycja’’, aby zjeść / spróbować wszystkiego, co jest na stole. Ale to już co innego. Wiadomo, że nawet jeśli będziemy czyści przez 3 lata, to kiedyś nastąpi ten dzień, w którym zjemy więcej. Jesteśmy tylko ludźmi).
19. Nie bądź na siebie zły po binge. Pamiętaj, jutro jest nowy dzień. Nie słuchaj mëan$po typu ,,Ty się znowu obżarłaś gruba świnio?! Popatrz na siebie!’’. To nie Twoja wina. Organizm sam się broni, bo nie dostarczasz mu odpowiedniej ilości energii (kalorii) z jedzenia i przez to nadrabia to wszystko w tak krótkim czasie. Po prostu w skrócie jesz za mało - to normalne u motylków. Każdy ma gorszy dzień. Tak jak już pisałam, jesteśmy tylko ludźmi.
20. Na sam początek, aby się zmotywować - rób sobie nagrody za dzień bez binge. Nie muszą być drogie. Np. 1 dzień - naszyjnik. 3 dni - nowa para spodni. 1 tydzień - mgiełka.
21. Zrób sobie również kary za binge. Cały dzień bez telefonu, albo ogólnie rzeczy, od której jesteś uzależniony.
22. Przypomnij sobie dlaczego zacząłeś. Stań na wagę, przypomnij sobie o swoim celu, a na następny dzień będziesz w cholerę dumny.
Jak narazie to tyle. Dziękuję za przeczytanie i jeśli macie swoje sprawdzone porady, możecie napisać w komentarzu.
Ja gdyby chudnięcie było tak samo łatwe jak tycie:
Drogie Motylki
Dzisiejszego dnia jestem sobą zażenowana. Miałam robić fasta ale jak zwykle mi nie wyszło. Moje rodzeństwo zaczyna coś podejrzewać więc musiałam zjeść przy nich obiad i kolację. Zrobię za karę podwójny trening i pójdę biegać, nie mogę zawieść Any.
🤍 10.06.24 🤍
Śniadanie
• Nic
Obiad
• Makaron z kurczakiem w sosie śmietanowym (169 kcal)
Kolacja
• placuszki z jabłkiem (160 kcal)
Zjedzone - 329 kcal
Kroki - 7 134
Spalone - 219 kcal (bez treningu)
Chudej nocy i słodkich snów kochani! 🐇
Tak się czuję patrząc w lustro:
Knock Knock, Motylki
Jak minął wasz dzień? Mam nadzieję że wszystko było w porządku. Dziś przychodzę do was z kolejnym bilansem oraz krótkim pytaniem.
🤍06.06.24🤍
Śniadanie
• Placuszki z jabłkiem (168 kcal)
Obiad
• Makaron z gotowaną marchewką
(143 kcal)
Kolacja
• Domowe ciastko brownie (72 kcal)
Zjedzone - 383 kcal
Kroki - 3 222
Spalone - 196 kcal
A teraz czas na pytanko.
Od niedawna ograniczam się do jedzenia 400 kcal dziennie, mimo to od ostatnich kilku dni przytyłam kilogram. Wiecie czym jest to spowodowane? Będę wdzięczna za odpowiedź.
Dziękuję za przeczytanie mojego posta!
Chudej nocy motylki! 🤍🐇
Hejka motylki!
Na blogach motylkowych jestem już od 2 miesięcy. Od ostatnich kilku dni zastanawiam się nad tym by zacząć wstawiać posty. Chciałabym dzielić się zdobytą przez ten czas wiedzą z innymi, nowymi osobami. Jeśli macie jakieś pytanka, z chęcią na nie odpowiem.
A tutaj wrzucam wam mój dzisiejszy bilans:
🤍 05.06.24 🤍
Śniadanie
• bułka kajzerka z pomidorem (182 kcal)
Obiad
• mus jabłkowo-truskawkowy (102 kcal)
Kolacja
• szklanka koktajlu truskawkowego
(113 kcal)
Zjedzone - 397 kcal
Kroki - 4 632
Spalone - 144 kcal
Dziękuję za przeczytanie mojego posta!
Chudej nocy i miłych snów motylki 🌸🐇