„Nie płaczę po nocach. Mam suchy humor i jeszcze bardziej wyschnięte emocje. A łzy? Są przereklamowane.”

shark vs the universe
No title available
🩵 avery cochrane 🩵
occasionally subtle
tumblr dot com
hello vonnie
Cookie Run:Kingdom Official!
No title available
Interview Vampire Daily
Doug Jones
Color Me Curious

oozey mess

@theartofmadeline
RMH
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
ojovivo

Product Placement
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open

if i look back, i am lost
untitled
seen from United States
seen from Singapore

seen from United States
seen from United States

seen from T1
seen from Canada
seen from Peru

seen from United Kingdom
seen from Venezuela

seen from Germany

seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from United Kingdom
seen from Germany

seen from Ukraine

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from Germany
seen from Vietnam
seen from Jamaica
@rodzajsmutku
„Nie płaczę po nocach. Mam suchy humor i jeszcze bardziej wyschnięte emocje. A łzy? Są przereklamowane.”
„Nie jestem zazdrosny. Po prostu zastanawiam się, ile jeszcze ludzi musisz zniszczyć, zanim nazwiesz to ‘doświadczeniem życiowym’.”
„To nie był związek. To było pole bitwy. Tylko że ja walczyłem, a Ty już dawno przeszłaś na drugą stronę.”
„Najgorsze jest to, że nawet teraz, po wszystkim, gdybym usłyszał Twoje „wróć” – wróciłbym. Jak cholerny idiota.”
„Twoje „kocham” miało datę ważności. A ja, głupi, trzymałem je w sercu jak wieczność.”
„Byłem dla Ciebie piekłem, które paliło się tylko po to, żebyś czuła ciepło. A kiedy ogień zaczął Cię parzyć – zostawiłaś popiół i zniknęłaś.”
„Nie musisz mówić, że mnie nie kochałaś. Sama Twoja nieobecność zrobiła to za Ciebie.”
„Nie mówię, że Cię nienawidzę. Po prostu jak słyszę Twoje imię, to mam ochotę rozbić szklankę. Przypadek.”
„Wciąż mam Twoje słowa w głowie. Tylko że teraz brzmią jak kiepskie żarty z życia, które nie zna litości.”
„Nie umiem być półśrodkiem. Albo kocham jak szaleniec, albo niszczę wszystko wokół. Ty wybrałaś zniknięcie.”
„Tak, kocham Cię. Tak, nadal. Nie, nie planuję Ci tego powiedzieć. Wolę już pogadać z sufitem – przynajmniej nie udaje, że mnie słucha.”
„Jasne, zostawiłaś mnie „dla mojego dobra” A ja zostawiłem Ci whiskey – też z troski, żebyś nie musiała słuchać własnych wymówek na trzeźwo.”
„Nie jestem zgorzkniały. Po prostu nauczyłem się, że „na zawsze” trwa dokładnie do momentu, aż znajdziesz kogoś lepiej zbalansowanego psychicznie.”
„Nie jestem samotny. Jestem w towarzystwie wszystkich Twoich obietnic, które nic nie znaczą.”
„Zakochałem się. I co z tego mam? Migrenę, kaca emocjonalnego i zjebane poczucie własnej wartości. Dzięki, było warto.”
„Nie, serio, cieszę się, że jesteś szczęśliwa. Naprawdę. Szczególnie kiedy ja wyglądam jak wrak człowieka i mam ochotę kopnąć w twarz każde wspomnienie z Tobą.”
„Nie jestem zły, że mnie zostawiłaś. Jestem pod wrażeniem, że zrobiłaś to tak elegancko. Prawie nie zauważyłem, jak się rozpierdalam od środka.”