Życie nigdy nie było proste ale też nie było trudne.
Możnaby sprawić aby było lepsze albo gorsze .
Przed poznaniem Go byłam martwa ale żyłam.
Poznałam Go i przy Nim czułam że na nowo się urodziłam.
Sprawiał moj świat bardziej kolorowym.
Kiedy był zaczęłam:
-Akceptować
-Cieszyć
-Pokazywać prawdziwy uśmiech
Chciało mi się żyć.
Straciłam Go.
No i się skończyło..







