W jednej sekundzie chce mi się płakać, w jednej chce mi się zabijać, a w jednej chce mi się umrzeć

Origami Around
Claire Keane
almost home
No title available

❣ Chile in a Photography ❣

Product Placement
AnasAbdin
Keni

pixel skylines
I'd rather be in outer space 🛸
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
$LAYYYTER
NASA

Discoholic 🪩
we're not kids anymore.
i don't do bad sauce passes
tumblr dot com
DEAR READER
sheepfilms
todays bird

seen from Malaysia
seen from Philippines
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Germany

seen from United States

seen from Malaysia

seen from Germany

seen from Switzerland

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from Germany
seen from United States

seen from Ecuador
seen from United States
@silshinereal
W jednej sekundzie chce mi się płakać, w jednej chce mi się zabijać, a w jednej chce mi się umrzeć
— Myślę, że przynajmniej pod jednym względem miałeś rację, Mike.
— Taaak? To punkt dla mnie. A pod jakim?
— Mam już dość tego kręcenia się w kółko na karuzeli. Wysiadam.
Stephen King "Chudszy"
—Ale dlaczego? Dlaczego, panie Halleck?
— Bo widzicie panowie... — zaczął Billy — wydaje się wam, że możecie mi pomóc... ale niestety nie możecie.
Stephen King "Chudszy"
Nie uratowała mnie powódź mimo że leżałam już na dnie. Nie uratował mnie pożar mimo że paliłam się przez wiele lat. Nie uratowały mnie katastrofy mimo że przejeżdżały mnie pociągi i samochody. Nie uratowały mnie samoloty które eksplodowały ze mną w powietrzu. Waliły się na mnie mury wielkich miast. Nie uratowały mnie grzyby trujące ani celne strzały plutonów egzekucyjnych. Nie uratował mnie koniec świata ponieważ nie miał na to czasu Nic mnie nie uratowało. Żyję.
Ewa Lipska, “Nie uratowała mnie powódź” (via wzruszenia)
edit🔥
Okazało się, że można żyć w ogóle życia nie lubiąc i nie odnajdując się w świecie. Po coś wymyślono przecież wódkę, dragi i psychotropy.
Nancy/15.11.2017 (via syf-ulic)
A ja wolę, żebyś przyszedł do mnie z browarami niż z kwiatami. Nie jestem laską, która chce zatrzymać cię w domu i oglądać romanse, bo ich sama nie trawię. Chcę lecieć z tobą na miasto i oddać się zabawie. Chcę żebyś odpierdalał ze mną jak z ziomalem, a nie kurwa siedział w kawiarni przy kawie. Żadnych drogerii i galerii handlowych. Nasze są ulice, kluby, bary, opuszczone domy.
Nancy/13.11.2017 (via syf-ulic)
Nigdy nie wierz ćpunom ani alkoholikom. Są mistrzami kłamstwa i manipulacji, płynie im to we krwi jak kolejna działka czy kolejny łyk wódki.
Nancy/04.11.2017 (via syf-ulic)
(…) to piękne uczucie być trochę pijanym, i móc myśleć.
Marek Hłasko „W dzień śmierci jego” (via wzruszenia)
Witaj w świecie pozbawionym wartości. W świecie, w którym króluje wódka, a prochy nie budzą oburzenia wręcz przeciwnie budzą podziw. Witaj w świecie odwróconej moralności.
Dziś miłość zastąpił mefedron.
nie tylko dziś, za zdecydowanie już na zawsze
Czuję krew cieknąca mi z ran na twarzy i czuję bicie serca i czuję, jak ciężar mojego życia zaczyna ciążyć, i zdaje sobie sprawę dlaczego o świcie mówi się ranny.
Dotykam warg i pękają
Otwieram usta i krwawią
Zamykam usta i ciekną
Ona cała była sprzecznością i grą pozorów. Miała 20 lat, ale ciało i urodę dziecka. Tak też się zachowywała. Była bezpośrednia, śmiała się głośno i lubiła być w centrum uwagi. Maskę dziecka zrzucała szybko. Uwielbiała melanże do białego rana i jeszcze dłużej, chlała więcej od niejednego menela i wciągała tyle prochów, że potem ścigała się z tramwajami. Potrafiła do siebie przyciągnąć. Hipnotyzowała. Miała to coś, co chyba chciały mieć w sobie te plastikowe lale. Była dziewczynką i suką w jednym. Umiała w sobie rozkochać, ale jej miłość nigdy nie była zaspokajająca, bo ona już miała swoje miłości – wódkę i fetę. Zdawała się taka prawdziwa, jednak przy niej wszystko stawało się nierzeczywiste. Nie dało się z nią wytrzymać. Wkurwiała tak, że rozerwałoby się ją na strzępy. Uzależniała, jak te prochy i wóda. Odchodziła, kiedy chciała. Nie przychodziła, gdy się jej pragnęło. Była obok, kiedy nie mogło się na nią patrzeć. Uśmiechała się słodko i umiała uderzyć bez mrugnięcia okiem. Sama siebie chyba kochała i nienawidziła.
własne/06.04.2017 (via syf-ulic)