Jacob Lee - I Belong to You (Official Lyric Video)
Three Goblin Art

tannertan36
Sade Olutola
No title available
ojovivo
NASA
trying on a metaphor

PR's Tumblrdome

★
will byers stan first human second
Peter Solarz
KIROKAZE
Lint Roller? I Barely Know Her

祝日 / Permanent Vacation

JBB: An Artblog!
taylor price
AnasAbdin

pixel skylines

⁂
DEAR READER
seen from United States

seen from Lithuania

seen from Türkiye
seen from Indonesia
seen from United States
seen from Türkiye

seen from Netherlands

seen from United States
seen from Australia

seen from United States
seen from Germany

seen from Türkiye
seen from United States

seen from Spain

seen from United States

seen from Spain

seen from United States

seen from Singapore
seen from United States

seen from Malaysia
@somefeelingsworld
Jacob Lee - I Belong to You (Official Lyric Video)
I belong to You
Czy istnieje miłość bez skazy? Bez problemów, sytuacji, o których jak najszybciej chcielibyśmy zapomnieć, wymazać z życiorysu? Oczywiście, że nie. Tam gdzie jest uczucie, gdzie jest pożądanie często iskrzy, nierzadko naprawdę mocno. Ten Twój drugi Ktoś doprowadza Cię do szału, dosłownie, gdyby był pod ręką pewnie urwałbyś mu głowę albo wykrzyczał wszystkie, nasuwające się na język wyzwiska. Czy to znaczy, że miłość jest nieszczera albo że jej nie ma? Oczywiście, że nie. Wręcz przeciwnie. Bo czy gdyby nie zależało Ci na Twoim Ktosiu denerwowałbyś się? Dałbyś wejść sobie do głowy, bolałyby Cię Jego słowa lub niemiłosiernie wyprowadzało z równowagi Jego zachowanie? Otóż obojętność – to śmierć miłości, tam gdzie jest ona, „kochania” być nie może. Ale wiesz co jest jeszcze ważne? Ważne jest, by mieć zawsze przed oczami większy obraz, nie dawać się w ułamku sekundy zaślepiać wściekłości, bo w ostatecznym rozrachunku kochasz swojego Ktosia, prawda? Ważne, by ROZMAWIAĆ, bo związek to cholernie ciężka praca, w nim nie ma miejsca na umywanie rąk, odwracanie się plecami – a jeśli jest to taki związek długo nie wytrwa, choćby miłość była najszczersza na świecie. Miłość to weryfikacja własnych osądów, własnego postrzegania świata, własnego zdania, porzucenie własnej dumy, egoizmu i ego. To oddanie własnego szczęścia drugiej osobie, bo jeśli jedno jest nieszczęśliwe drugie też nigdy nie będzie.
I surrender
Związki.. jak trudno mi znaleźć wśród tysięcy ludzi na ulicach związek, który mogłabym podać za idealny przykład.. Idealne związki nie istnieją, no może w romansidłach dla kobiet, w których dwójka ludzi dobiera się wręcz idealnie, żadne z nich nie ma wad, istna bajka. W realnym życiu taka wyidealizowana instytucja nie istnieje, bo cholera, związek to ciężka praca, wyrzeczenia, kompromisy. Poniekąd zaniechanie własnego ja, związek nakłada pewne ramy, poniekąd zmieniamy siebie. Ile więc można zatracić siebie na rzecz drugiej osoby? Można zatracić się całkiem jeśli dana jednostka tego chce, ale kim się wtedy stajemy? Stajemy się kimś nowym wobec drugiej osoby, ale czy to jeszcze jesteśmy my? Zdrowe relacje – jak ciężko je teraz znaleźć. Relacje, w których dwie strony nie wymagają, a jedynie liczą na zmiany pewnych aspektów życia, bo jednak tworzą całość i aby ta całość funkcjonowała poświęcają swoje indywidualności. Gdzie więc należy postawić granice? Ile można wymagać od drugiej osoby? Otóż kiedy zaczyna się kontrolowanie, tak, związek to spójna całość, ale nie można oddać całej swej autonomii. Kiedy Twój ukochany, ukochana chce wiedzieć wszystko, kiedy sprawdza, zabrania Ci czegoś.. w miłości nie powinno istnieć słowo „zabraniam”. Jedynie dobre chęci i intencje.. Zakochana osoba nie powinna zabraniać rzeczy, które nie wpływają na wasz związek, rzeczy które sprawiają radość. Każdy potrzebuje chwili oddechu, spędzenia czasu w sposób w jaki chce, czasem osobno. Stajemy przed kompromisami, kłótniami, większymi czy mniejszymi problemami.. ale wiesz co? Stań wtedy i zastanów się po co to robisz, przecież w każdej chwili możesz odejść, rzucić wszystko i żyć tak jak sobie wymyślisz, nie licząc się z nikim prawda? Miłość, ona jest sprawcą i końcem drogi. Zatracasz się w związku, ale przecież robisz to z miłości, prawda? Dajesz z siebie sto procent i chociaż Cię to przeraża i przytłacza robisz to dla drugiej osoby, bo przecież ją kochasz. Wiesz po czym poznać prawdziwy związek? Po tym, że dwójka ludzi z siebie nie rezygnuje, choćby nie wiem co się działo, choćby nie widzieli wyjścia z sytuacji, a problemy mnożyły się na każdym kroku. Wtedy mówię że jest to związek idealny.. bo życie nie jest proste i nigdy nie było, nie raz nie dwa jeszcze pokaże Ci, że Twoje dobre chęci i intencje możesz włożyć w buty.. związek w którym jest miłość, w którym jedna strona stoi murem za drugą, w którym dwójka ludzi jest dla siebie najważniejsza na świecie.. to jest związek idealny..
Wrapped up, so consumed by all this hurt If you ask me, don't know where to start Anger, love, confusion Roads that go nowhere I know there's somewhere better 'Cause you always take me there
Came to you with a broken faith Gave me more than a hand to hold Caught before I hit the ground Tell me I'm safe, you've got me now
Would you take the wheel If I lose control? If I'm lying here Will you take me home?
Could you take care of a broken soul? Will you hold me now? Oh, will you take me home?
Can you take care of broken soul?
Nawet nie wiem gdzie zacząć.. wszystko Cię boli, każdą cześć ciała, a jednocześnie nie boli Cię nic.. ciężko jest wziąć każdy kolejny oddech, otworzyć oczy, wstać z łóżka.. Potrafisz złamać człowieka? Miałeś kiedyś złamane serce? Ktoś, kto tego nie doświadczył tak naprawdę nigdy tego nie zrozumie.. Niby nic Ci nie jest, wyglądasz normalnie, uśmiechniesz się kiedy coś Cię rozbawi, ale w środku czujesz tylko ból, cholerny, obezwładniający ból, który nie pozwala trzeźwo myśleć i ujawnia się w najmniej oczekiwanych momentach. Budujesz mur, każdy człowiek ma jakiś swój własny system obronny, jedni próbują od razu jakoś ułożyć sobie wszystko w głowie, zaszufladkować, inni wypierają ból, wypierają wspomnienia, by nie mogły zadać jeszcze więcej bólu.. niektórzy nie wychodzą z łóżka przez całe dnie, inni próbują zagłuszyć myśli wychodząc do ludzi, imprezując.. każdy jest inny.. Czy chciałbyś, aby wszystkie wspomnienia zostały wymazane, by wreszcie przestać cierpieć? Znam osoby, które muszą się zanurzyć w tych wszystkich odczuciach – sama taka jestem – pozwolić sobie czuć, wszystko, na raz, choć to tak bardzo przytłaczające, móc płakać aż nie potrafisz już przestać, przejść żałobę, zanurzyć się w tym całym wszechogarniającym nadmiarze uczuć, przejść przez piekło, aż pewnego dnia możesz znów zacząć oddychać.. Znam też ludzi, którzy budują szczelny mur, przez który żadne emocje się nie przedostają, omijają szerokim łukiem myśli i wspomnienia sprawiające tyle cierpienia aż same pewnego dnia zaczynają blaknąć i pozwalają sobie dopiero na analizę wszystkiego, gdy są w stanie już ten ból znieść..
Dlaczego ludzie tak cierpią? Dlaczego mimo tego piekła znów szukają miłości? Nie mam wygórowanych wymagań względem drugiej osoby.. pragnę jedynie akceptacji, zrozumienia, wsparcia, każdy z nas zasługuje, by choć raz w życiu zobaczyć w oczach drugiej osoby uwielbienie, moment, w którym wiesz że jesteś najważniejszy, że druga osoba naprawdę Cię kocha i nigdy Cię nie skrzywdzi, moment w którym ufasz i czujesz się naprawdę bezpiecznie.. Po to żyjemy, prawda? Bo cóż to za życie bez miłości.. to ona napędza, to jej wszyscy pragną i z nią przechodzą przez życie od małego. Najpierw miłość rodziców, rodziny, by później po wielu nieudanych próbach dzielić tę miłość z kimś, z kim spędza się resztę swoich lat.. Chyba ja mam ten problem, że swoją miłością obdarowuje ludzi, którzy z jakichś powodów zawsze ją odrzucają i ranią.. Czy chęć bycia dla kogoś najważniejszym to grzech? Czy chęć czucia się szczerze kochanym to coś złego? Czy ta naiwna myśl zasługuje na potępienie? Podobno kiedy Ci naprawdę zależy walczysz, do samego końca, choć wydaje Ci się że nie ma już o co, ciągle próbujesz, nie odpuszczasz, bo przecież ta miłość ma przetrwać wszystkie przeciwności. Dlaczego się tak jednak nie dzieje? Dlaczego znów nie chce Ci się żyć?
Matterhorn, Switzerland by Fabrice Villard
Peaceful morning at the Tetons
alberthbyang
“Shark‘s Fin“ - St. Gallen, Switzerland | manueldietrichphotography
A Disturbance in the Force | adamkylejackson
Location: Perryton, Texas, USA
To miłość może mieć rodzaje?
EROS
To miłość namiętna i romantyczna. Nazywana też miłością od pierwszego wejrzenia. Jej „znakiem firmowym” jest nieodparty pociąg fizyczny oraz intensywne emocje, pragnienie nieustannego przebywania w towarzystwie ukochanej osoby. Charakterystyczne dla tego stylu kochania jest też silne zafascynowanie obiektem uczuć, bycie pod jego urokiem. Partnerzy przywiązują dużą wagę do romantycznych gestów, znaków miłości. Pragną celebrować swoje uczucie, obchodzą z zaangażowaniem wszelkie rocznice ważne dla ich związku. Uczucie okazują sobie otwarcie i gorąco. Istnieje między nimi silna chemia. Na pozór taki związek ma wszystko: silne uczucie, ogień namiętności, romantyczne porywy. Ale przy tak silnym zafascynowaniu niebezpieczne może być zbytnie idealizowanie ukochanej osoby, patrzenie na nią wyłącznie przez różowe okulary. Ewentualne późniejsze przejrzenie na oczy czasem okazuje się dużym rozczarowaniem, które może zaważyć na związku.
STORGE
Przyjacielska, łagodna, zrównoważona – taka jest miłość storgiczna. Najważniejszy jest tu duchowy związek z drugą połową, porozumienie dusz, wspólnota zainteresowań i przekonań (jedno jest zwykle najlepszym przyjacielem drugiego). Intymność cielesna pojawia się później i pozostaje raczej drugoplanowa. Zamiast porywów serca i szału ciał para doświadcza trwałego, pogłębiającego się przywiązania oraz wzajemnej troski. Temperatura serc nie jest tu może paląca, ale za to stała i niezmienna. Partnerzy święcie wierzą, że ich związek jest trwały, a oni pozostaną przyjaciółmi na całe życie. Skoro zakładają, że mają siebie na zawsze, czasowe rozłąki nie są przyczyną rozdzierającej tęsknoty i gorączkowego odliczania dni do powrotu ukochanej osoby. Trzeba to po prostu przeczekać. Siłą takiego związku jest dialog. Jak na przyjaciół przystało dużo rozmawiacie – dzielicie się myślami, odczuciami, pragnieniami, obawami… To sprzyja zacieśnianiu więzi, a także budowaniu partnerskiej relacji. Bo gdy ludzie umieją ze sobą rozmawiać, łatwiej unikają konfliktów, potrafią iść na kompromisy, wprowadzać w życie zasadę równości praw i obowiązków. Braterstwo dusz owocuje czymś jeszcze: sprawia, że partnerzy są dla siebie atrakcyjni towarzysko i mentalnie. Dzięki wspólnym zainteresowaniom mogą dobrze razem się bawić; zbliża ich też podobny światopogląd i system wartości. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy związek nie jest wulkanem namiętności. Choć ona nigdy nie była dla was numerem jeden, to jednak pilnujcie, by jej płomień zupełnie nie wygasł. Bliskość cielesna, dotyk, pieszczota są potrzebne każdemu człowiekowi.
LUDUS
To miłość dość egoistyczna, traktowana głównie jako gra i zabawa. Bez głębszego zaangażowania, niepozbawiona prób manipulacji partnerem. Gierki prowadzi się po to, żeby być górą – mniej się zakochać niż druga strona, bo wtedy ma się nad nią władzę. Najważniejsze w takim związku jest korzystanie z życia, dbanie o przyjemności (głównie własne). Przedstawiciele tego rodzaju miłości nie ujawniają za bardzo prawdy o sobie, nie starają się dobrze poznać nawzajem. Zamiast wzmacniać więź, rozmawiając o ważnych dla siebie rzeczach, potrzebach, obawach – spędzają czas dość powierzchownie. Są razem, ale osobno. Mają też tendencję do oszukiwania siebie nawzajem, braku uczciwości w związku. Bo oprócz stałego partnera posiadają zwykle kogoś na boku. Seks, podobnie jak wszystko inne, ma służyć zaspokajaniu własnych potrzeb. Tego rodzaju związki nie są na ogół długodystansowe, dość szybko się wypalają. Gdy partnerom spowszednieje zabawa (ze sobą, ale i sobą), ich drogi zwykle się rozchodzą. Trudno się dziwić, skoro nie zależało im za bardzo na pogłębianiu relacji, wystarczało hedonistyczne, niefrasobliwe podejście do bycia razem. Poza tym zdarzające się partnerom przygody na jedną noc też nie cementują związku. Plusem w tym wszystkim jest to, że osoby o ludycznym podejściu do miłości potrafią rozstać się po przyjacielsku, „bez urazy”. Zazdrość nie burzy im krwi w żyłach, nie popycha do skrajnych emocji.
PRAGMA
To konfiguracja ludus oraz storge. Miłość praktyczna i realistyczna, gdzie partnerzy łączą się przede wszystkim ze względu na wspólne interesy i korzyści. Przed „wejściem” w związek przeprowadzają dokładne oszacowanie wartości matrymonialnej kandydata do serca. Liczy się dla nich jego pochodzenie, pozycja społeczna, status majątkowy. Takie małżeństwo z rozsądku. Przedstawiciele pragmatycznego stylu kochania – owszem – inwestują w miłość, ale tak, jak inwestuje się w firmę. Jedno może np. poświęcać się przez jakiś czas i więcej pracować, by drugie ukończyło studia (nawet kolejne), ponieważ w przyszłości ma to zaprocentować lepszą pozycją zawodową i podniesieniem wspólnego poziomu życia. Czyli osobom takim łatwiej jest dać coś od siebie, kiedy zakładają, że inwestycja powinna się zwrócić.
AGAPE
Powstała z połączenia erosa i storge. Jest miłością ofiarną, pełną poświęcenia i troski o drugą połowę – bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. To bezinteresowne przywiązanie i oddanie ukochanej osobie. Jej dobro liczy się bardziej niż własne potrzeby i pragnienia. „Jestem szczęśliwy/-a, kiedy ty jesteś szczęśliwa/-y” – tak myślą, czują i mówią do siebie osoby kochające się w stylu agape. Na każdym kroku okazują sobie czułość, poświęcają dużo uwagi, otaczają troską. Jak twierdzą złośliwi, wręcz jedzą sobie z dziobków. Cechą charakterystyczną miłości typu agape jest też przebaczanie. Partnerzy są pełni zrozumienia i cierpliwości. Jeśli któreś z nich zbłądzi, zawiedzie, popełni błąd – drugie się nie gniewa, nie karze cichymi dniami, nie szuka odwetu. Mało tego, wręcz okazuje współczucie drugiej połowie, która pobłądziła. Altruistyczna wspaniałomyślność – to postawa typowa dla tego rodzaju miłości.
MANIA
Składają się na nią eros i ludus. Tę miłość nazywa się maniakalną, bo jest obsesyjna i bardzo intensywna. Osoby kochające w tym stylu pochłonięte są myślami o wybranku serca. I ciągle prześladuje je lęk przed utratą miłości. Dlatego wciąż potrzebują uwagi partnera i potwierdzania jego uczuć. Chcą, by druga połowa nieustannie rozpraszała ich wątpliwości co do swojej wierności i zaangażowania. Maniakalni partnerzy bardzo pragną być kochani aż do utraty tchu, a z drugiej strony nie wierzą, że zasługują na takie totalne uczucie. Stąd ich miłość często jest pełna zazdrości i gwałtowności. Jakby obsesyjnie pragnęli zawładnąć drugą osobą, wziąć ją w swoje posiadanie, mieć tylko dla siebie.
potęga
Największy skarb? Poznać kogoś, kto z przyjemnością będzie Cię słuchać. Nie będzie Ci narzucać własnego widzimisię, a gdy zobaczy że robisz głupotę, konstruktywnie poda Ci korzystniejsze rozwiązanie. Kogoś kto postawi Cię na pierwszym miejscu. Zawsze poświęci Ci odpowiednią dla Ciebie ilość uwagi. Napisze, zadzwoni, przyjedzie. Dla kogo czas spędzany z Tobą, stanie się ulubionym zajęciem. Gdzie wasza rozmowa będzie czymś bajecznym, a robienie „nic” nie będzie przynosić ani trochę dyskomfortu.
Kogoś, kto zawsze stanie po Twojej stronie, nawet jeśli po wszystkim uśmiechnie się do Ciebie i powie: „Wiesz, że nie mieliśmy racji?"
Kto na jedno ze swoich priorytetów, postawi twój komfort i spokój psychiczny. Zejdzie z drogi, zamiast na siłę się wykłócać. Przyzna Ci rację, zamiast walczyć o ostatnie wypowiedziane zdanie. Uszanuje i doceni Twoje inne niż swoje własne poglądy. Kto pozna twoje wady i nadal będzie Cię uwielbiać, kogoś, kto pomoże Ci w staniu się lepszym człowiekiem.
Twój fan i największy wielbiciel.
Człowieka, przy którym będziesz mógł być najgorszą wersją samego siebie, a on nadal będzie Cię wielbić. Z kim będziesz mógł realizować swoje najgłupsze pomysły. Najdziwniejsze potrzeby i zawsze będzie idealnie. Kto zawsze zadba o Twoje bezpieczeństwo, ponieważ jego poczucie jest ogromnym nawozem zaufania, bez którego ani rusz. Kogoś, kto będzie twoim przyjacielem, kochankiem, kto uzupełni Twój brakujący element serca. Z kim po prostu staniesz się kompletnym człowiekiem.
Uwierz mi, mając kogoś takiego u boku, wygrałeś życie. Cała reszta to tylko mało znaczące dodatki, których nie potrzebujesz. Prawdziwie szczęście to móc bez hamowania kochać, będąc jednocześnie potężnie kochanym.
och love..
Czym tak właściwie jest miłość? Czy ktoś jednoznacznie jest w stanie zdefiniować tak rozległy termin? Przede wszystkim miłość może objawiać się u każdego z nas w przeróżny sposób. Gdy zapytasz kogoś czym dla niego jest „kochanie” usłyszysz za każdym razem inną odpowiedź. Ludzie definiują „miłość” na podstawie własnych przeżyć, bo jeśli wydaje Ci się, że kiedykolwiek byłeś zakochany to opiszesz stan w jakim się czułeś w tamtym momencie. Ale nawet jedna osoba może znać różne oblicza miłości, bo przecież nie zakochujemy się jedynie raz w życiu, prawda? Każdy związek, każda relacja jest inna. I czy ktokolwiek ma nam prawo powiedzieć, że nasza definicja miłości jest zła? Nie. Prawie niemożliwym jest znalezienie w życiu osoby, która opisze to uczucie identycznie jak my, której wyobrażenie miłości jest bardzo zbliżone do naszego. Ale nie o to w życiu chodzi. Pięknym jest poznawać stanowisko drugiej osoby, niekoniecznie zgodne z naszym. Daje to szersze spojrzenie, wyobrażenie miłości w zupełnie inny sposób niż nasz sam. Uczymy się, obserwujemy. Nie można od drugiej osoby wymagać zachowań, które my uważamy za oznaki miłości, czy próbować porównywać ich do zachowań innej osoby. Każdy z nas ma swój unikatowy sposób na okazywanie uczuć. Ważne, by ze sobą rozmawiać, by dbać o siebie nawzajem, darzyć szacunkiem i wspierać mimo wszystko, bo to warunki, w których miłość najpiękniej rozkwita. Być otwartym na spojrzenie drugiej osoby, posiadać chłonny umysł i nie zamykać się jedynie na swój sposób postrzegania świata. Nie ma dwóch identycznych osób, należy, więc pogodzić się z faktem, iż nie zawsze ze swoją, drugą, wymarzoną połówką będziemy się zgadzać. I to jest właśnie piękne, by druga osoba skłaniała nas do refleksji, do weryfikowania swoich poglądów, by móc spojrzeć na świat jej oczami i zrozumieć.
Life’s a beach | benmuldersunsets
Location: Surfers Paradise, Queensland, Australia
Wintery throwback | nhodjin
Location: Umeå, Sweden