Ja nie wiem co sie stalo.. Jest sylwester zostalam sama w domu i mialam wlasnie napad objadania.. Zjadłam ponad 3000 kcal od 17 a jest 22. Nie mialam napadów od lipca tego roku. Po 6 miesiącach znowu napad… Boże drogi co ja zrobiłam.. Wiem że po jednym napadzie nie przytyję, a to co się zwiększy w mojej wadze to tylko tresc jelit i woda, ale strasznie sie boje, ze znowu wpadne w to bledne kolo napadowe.. po tylu miesiacach… BŁAGAM niech to byla tylko jednorazowa sytuacja prosze bo sie zabije mam teraz taka idealna wage nie moge tego zniszczyc… Waze 38kg rowno 38 to jest taka piekna liczba.. Musze sie opanowac jutro wszystko wroci do normy a ja zjem normalnie tak jak powinnam!!! BOZE BOZE TEN DZIEN MIAL WYGLADAC INACZEJ
Wszystko zaczelo sie dzisiaj od tego ze upieklam mamie na ich sylwestra (jechala do siostry na impreze) ciasteczka z wrozba.. Ale w przepisie nie było na ile porcji i ciasta wyszlo tak duzo ze zrobilam z niego jeszcze takie krakersy… Skosztowalam jednego i wyszly takie pyszne ze zjadlam jeszcze i jeszcze i jeszcze i jeszcze az zauwazylam ze wlasnie zniknelo pol miski! Wpadłam w panike i przypomnialam sobie ze mialam zjesc obiad wiec nie zastanawiajac sie zjadlam nalesnika. Juz w tedy wiedzialam ze dzisiaj moge mierzyc sie z napadem.. Mama tata i brat pojechali na sylwestra i sie zaczelo. Zjadlam drugiego nalesnika, potem ciastka i sie zatrzymalam i poszlam zalamana na bieżnie ale niestety potem zjadlam duzo innych rzeczy ktore tylko dostaly sie w moje ręce… CO MI SIE STALO NO CO!!
Okej byl to jednorazowy incydent teraz juz nic nie zjem a jutro bedzie dobrze marze juz tylko o tym zeby sie obudzić jutro!!! Mam dosc tego sylwestra to nie tak mialo byc!!! Wypije moją zieloną herbatke zeby sie uspokoic, spokojnie poczekam do polnocy wyjde szybko zobaczyc kilka fajerwerków odpale zimnego ognia i pojde szybko spac zeby jutro obudzic sie z nowymi checiami do zycia.. A raczej bez, bo jest tylko z dnia na dzien coraz gorzej.. mozr pojdr na bieznie na chwile pochodzic.. nie spale tej ilosci co zjadlam ale moze troche szybciej sie to strawi jezu fuj jak mysle o tym jedzeniu to mam ochote sie zabić












