Zbudowany w latach 1930-1933 Kanał Białomorsko-Bałtycki (Biełomorkanał), łączący morze Bałtyckie i Morze Białe, miał być demonstracją siły i sprawności władzy sowieckiej wobec własnych obywateli. Na rozkaz Stalina wszystko należało zbudować szybko (w ciągu 20 miesięcy) i tanio – zamiast stali i żelbetu używając drewna oraz opierając się na pracy więźniów obozów koncentracyjnych Gułagu. Racje żywnościowe były głodowe. Kanał powstał w warunkach braku odpowiednich materiałów, maszyn i mechanizmów – wszystko zostało wykonane ręcznie przez robotników. Czekiści, narzucając morderczo krótki termin ukończenia budowy, nie zapewnili techniki, zaopatrzenia, odzieży roboczej ani ochronnej. Jedynym „sprzętem” jakim dysponowano na początku budowy była taczka, potem samodzielnie zbudowane dźwigi. Brakowało łopat i siekier. Prace rozpoczęto bez gotowego projektu. Na rozkaz kopano szybko i tanio, co ograniczyło głębokość kanału do 3m (obecnie powiększonej do 4m), sprawiając, że stał się niedostosowany do potrzeb dużych jednostek. Nadmierny pośpiech powodował awarie i wypadki. Naruszenie zasad technologii i przedwczesne napełnienie śluzy nr 12, której wrota nie wytrzymały parcia wody, spowodowały konieczność powtórnego wykonania części prac. Od końca 1932 roku roboty trwały 24 godziny na dobę. Dla podniesienia ducha pracujących więźniów grała nawet orkiestra – również złożona z więźniów.
„Patrząc na mapę, cybuszkiem fajki prowadził przez środek tego kraju linię od morza do morza” - tak według Aleksandra Sołżenicyna Stalin wytyczył trasę kanału. W roku 1974 Sołżenicyn napisał, że przy jego budowie zginęło 250 tysięcy ludzi. Iwan Czuchin, pułkownik milicji i dziennikarz, mający dostęp do dokumentów źródłowych, w książce „Kanałoarmiejcy” pisze o 50 tysiącach ludzi. W innych dokumentach pojawia się liczba 84 504 osób. Część ofiar zginęła w wypadkach, część zamordowano, część została rozstrzelana. Statystyki nie obejmują jednak wolnych budowniczych zmarłych w wyniku choroby, podczas transportu lub w trakcie późniejszego odbywania wyroku w łagrach.
W 1932 roku w ZSRR zaczęto produkować papierosy o nazwie Biełomorkanał. Rysunek na ich opakowaniu przedstawia mapę europejskiej części ZSRR z zaznaczonymi liniami kanałów zbudowanych za czasów Stalina (kanał Białomorsko-Bałtycki, kanał Wołżańsko-Bałtycki i kanał Wołga-Don) łączących we wspólny system wodny rzeki dopływające do mórz Białego, Bałtyckiego, Azowskiego, Czarnego i Kaspijskiego, będąc ilustracją ówczesnego sloganu „Moskwa portem pięciu mórz”.
W roku 1985 Jan Krzysztof Kelus napisał piosenkę „Papierosy Biełomor-Kanał”, w której w ironiczny sposób zwraca uwagę na niestosowność nazwania papierosów na cześć kanału, którego budowa pochłonęła, według opinii artysty, pół miliona istnień ludzkich.
https://youtu.be/ZuHfymLRQYk