Jestem sobie Kuba.
Witaj. Nazywam się Kuba. Uderzy mi 19-stka za 3 dni, a za 4 zacznie sie rok 2019. Sama tego świadomość sprawiła, że zacząłem rozmyślać nad sobą. Czego od siebie wymagam? Czym się kieruję w życiu? Co przykuwa najwięcej mojej uwagi? Dlaczego czuję się osamotniony? Na ostatnie odpowiedź była łatwa- sam sie izoluje.
Izolowanie się od innych zacząłem zauważać w podstawówce. Oczywiście myślałem, że izolacja wynika z powodu ludzi położonych wyżej w hierarchi klasowej otóż... Byłem w najlepszej klasie w szkole, która co roku wygrywała konkursy, mecze i miała ulgi od nauczycieli. Proste, że nie należałem do tych co by z tego korzystali. Mały gówniarz kpiący z tych co chcą być wyżej. Już od małego hipokryta, bo sam chciałem pluć na nich z góry. Miejsce moje leżało na środkowej gałęzi hierarchi- tych co śmieją sie z tej niżej i tych co mogą tylko próbować dosięgnąć do ostatniej gałęzi. Miałem swoich znajomych ale tylko tych których wybrałem. Oczywiście taki ja, patrzyłem na tych niżej z obrzydzeniem zwracając uwagę na- ciuchy, uszy, nos, zęby, okulary, otyłość. Przez co izolowałem się od tych "niżej".
Zabawne, jak wiele dorosłych dzisiaj spotykam oceniających książkę po okładce.
Szkoła gastronomiczna, bo nie miałem ambicji, a na jedzenie zawsze jest praca. To okres mojego "pojmowania świata". Niczego nie planowałem, po prostu zmieniłem strategie na ludzi wraz ukończeniem podstawówki. Mniej mówiłem niż kiedykolwiek. Czysta obserwacja zachowań kolegów i koleżanek z klasy. Byłem zagadką co bardzo pomogło odstraszyć osoby, które bały się zagadać i poznać tych towarzyskich. Ludzie po jakimś czasie zaczeli uważać że jestem godny zaufania. Nie mieszałem się w czyjeś akcje, nie odpowiadałem na zaczepki, nie wypowiadałem się nie proszony. Tzymałem wszystko dla siebie bo nikt nie pytał. Średnia szkoła to też okres mojego załamania. Odbiło się to bardzo na moim aktualnym charakterze. Wpadłem po uszy do bagna pełnego używkami. Pomogły mi zrozumieć, że trzeźwość umysłu jest najlepsza do podejmowania decyzji. Wtedy zacząłem być egoistyczny etycznie. Pomogło mi to sprawiając, że te odizolowanie jest mi na ręke. Bowiem nikt nie był podobny do mnie. Moje poglądy na temat życia, etyki, moralności były częstym powodem kłótni. Nieważne komu bym nie powiedział powiedział o dziwnych upodobaniach i myślach przerazi się.
Wątpię że ktokolwiek to przeczyta ale to wszystko napisałem dla ciebie czytelniku. 3 porady od serca: Nie daj sobie nic wmówić- nie oznacza to, że zawsze masz rację lecz to, że każdy może się mylić. Nigdy nie skreślaj możliwości pojawienia się innej drogi ku celu- wybor innej drogi może przynieść dobre skutki. Ucz się ludzi- bowiem nie ma prostego człowieka.
28.12.2018r.











