Bajka o Wiśniowłosej
Za górami, za lasami, za cmentarzem i warzywniakiem na rogu, stał zamek, w którym żyła okropna wiedźma. Była najokropniejszą ze wszystkich znanych mi wiedźm, a musicie moi drodzy wiedzieć, że w swoim życiu poznałem ich wiele. Ta wiedźma była gorsza od wulkanów, Misia Uszatka czy piwa bezalkoholowego. Ale wiedźma ta miała jednak coś dobrego- syna, Księcia, który był jej całkowitym przeciwieństwem. Zdolny, przystojny, miał dobre serce. Był cudowny i z wyglądu i z charakteru. Był tak cudowny, że przyciągał nie tylko kobiety . Przyciągał też służąca wiedźmy, wiśniowłosą Franię, która imię swoje odziedziczyła najprawdopodobniej po pralce. Pewnego dnia książę odwiedził ją w stajni, gdy ta myła jego rumaka. Nigdy wcześniej z nią nie rozmawiał- matka zabroniła mu zbliżać się do służby, twierdząc, że to podludzie. Chwila rozmowy z Wiśniowłosą oczarowała zupełnie księcia. Nie mógł od niej oderwać oczu, miała w sobie jakiś urok, magię. Przychodził więc coraz częściej,. przez wiele godzin rozmawiali, a te rozmowy nigdy ich nie nudziły. Po jakimś czasie książę zrozumiał, co czuje do Wiśniowłosej Frani. Odkrył, że to Ta Jedyna. Jeszcze tego samego dnia opowiedział swojej matce, że właśnie z Franią zamierza spędzić resztę życia. Gdy wiedźma to usłyszała, wpadła w furię, zaczęła miotać przekleństwami i zaklęciami. Z tego, co pamiętam, spaliła pół miasteczka w południowej części królestwa. Wiedźma postanowiła podjąć drastyczne kroki- wysłała księcia do Japonii, a służącą skazała na śmierć. Ale książę głupi nie był. W tym część jego uroku. W drodze na samolot pozbył się ochroniarzy, którzy mieli dopilnować jego wyjazdu i ruszył na ratunek. Gdy dobiegł do szubienicy, właśnie zakładano Jej sznur na głowę. Książę rozejrzał się, sięgnął po miecz i z całej siły rzucił tuż pod szubienicę tak, że ten wbił się ostrzem w drewno. Gdy spuścili Wiśniowłosą, ta wylądowała bezpiecznie ma mieczu. Książę natychmiast wyjął drugi i pokonał wszystkich ratując dziewczynę. Wrócili do zamku, by powiedzieć wiedźmie, że nie powstrzyma ich uczucia. Dopiero wtedy, gdy obserwowała syna i ukochaną, doszło do niej, jak bardzo Ci dwoje się kochają. Uśmiechnęła się. Chciała tylko, żeby jej syn znalazł kobietę, która uczyni go jeszcze lepszym. Zauważyła, że przy Wiśniowłosej taki się staje. Niedługo później Książę poślubił Wiśniowłosą, a w królestwie zapanowało szczęście i miłość.
Właściwie, to mógłby już być koniec bajki, ale… może chcecie poznać dalszy ciąg?
Minęło parę, Książę i Wiśniowłosa tworzyli wraz z gromadką uroczych dzieciaczków szczęśliwą rodzinę. Pewnego dnia do zamku zaczęli zbliżać się rabusie. Tkwili w tym fachu całe życie i nawet rycerze księcia nie zdołali ich powstrzymać.
Ukradli złoto i porwali jedno z czwórki dzieci książęcej rodziny-najmłodszego.
Książę idąc w nocy na herbatkę zauważył brak syna i ruszył w pogoń za złoczyńcami nie mówiąc nic Wiśniowłosej. Gdy rano wstała nie było jej męża ani syna. Szukała ich po okolicy, ale nie znalazła. Wróciła zmartwiona do zamku. Jedna ze służących podała jej tabletkę na uspokojenie. Ta połknęła ją, popiła wodą, po czym zemdlała. Okazało się, że tabletka była trutką. Służąca zazdrościła Wiśniowłosej jej pozycji, jej męża, jej nowej, szczęśliwej rodziny, więc postanowiła jej się pozbyć. W milczeniu czekała, aż ta wyzionie ducha. W tym samym czasie książę dogonił złoczyńców. Było ich jednak zbyt wielu nawet jak dla niego. Widząc, że nie ma szans, gwizdnął. Na niebie pojawił się smok, który przybył, by pomóc księciu. Jednym uderzeniem ogona zmiótł wszystkich przeciwników z powierzchni ziemi i uratował księcia i jego syna. Ojciec wziął malucha na ręce i razem weszli na smoka, który zawiózł ich z powrotem do zamku. Tam, książę, zauważył swoją ledwo żyjącą żonę. Podszedł do niej, nie wiedząc, jak ją uratować. Służąca stojąca obok tylko się śmiała. Książę w gniewie zabił ją. Wrócił do małżonki szukając wyjścia. Zrozumiał, że jest tylko jeden sposób, jak ją uratować. Musiał poświęcić siebie w zamian. Pocałował ją wysysając trutkę do swojego organizmu. To był ich ostatni pocałunek...
Sierpień 2007












