Jest noc. Siedzimy w moim pokoju, który w niezmienionej formie od lat 2000. przetrwał do roku 2025. Ten pokój, z jego zasuszonymi kwiatami, pełen jest plakatów z minionej epoki. To glitch, anachroniczne cząsteczki czasu, które jeszcze przetrwały i przypominają rewoltę młodości. Moja różowa ściana głosi: "życie człowieka jest jak pudełko zapałek, brać je zbyt poważnie byłoby głupotą, ale znowu zlekceważyć - niebezpiecznie!". Stare technologie, dawne style, przeterminowane emocje, zapomniane idee, nostalgia za przeszłością i tęsknota za przyszłością, wszystko to może być traktowane jako glitch w linearnie pojmowanym czasie nowoczesności. Glitch staje się moim estetycznym i ideologicznym znakiem tożsamości.













