Wałki
Zauważmy, że w wypadku krajów UE nie ma zastosowania analogia stanowa: w odróżnieniu od stanów, które stworzyły USA kraje Unii nie wchodziły wcześniej w skład jednego organizmu państwowego, nie mają jednolitego systemu prawnego i dominującego języka. Niemcy to w ogóle jest inna cywilizacja: bizantyńska.
W odróżnieniu od zjednoczenia Niemiec nie ma społecznego parcia na zjednoczenie. Cóż zatem robią? Ano wałki:
Negocjacje z Mercosur trwały od 1999 roku, ale nie były przedmiotem akcesyjnej propagandy. Nie mówili społeczeństwu, że teraz to i może coś dostaniecie ale za parę lat wejdzie Mercosur i rolnictwo do widzenia baj-baj. Podobnie wyższość prawa unijnego nad konstytucją nie była przedmiotem propagandy akcesyjnej. A wyroki tego ducha padły już gdzieś w 1968 roku.
Nie było mowy o blokowaniu naszego rozwoju, który to rozwój polegać musi na przejmowaniu dochodów niemieckich: CPK. rurociągi, terminal gazowy, żeglowność Odry.
Pojawiła się właśnie ciekawa audycja:
Wieczór Autorski Rafała Ziemkiewicza i Pawła Lisickiego – Elektorat łyknie wszystko!














