Kublai Kan
“O imperador é o que é estrangeiro para cada um dos seus súbditos e só através de olhos e ouvidos estrangeiros o império podia manifestar a sua existência a Kublai.
Italo Calvino, “As Cidades Invisíveis; Kublai Kan retratado por Anige.
seen from Canada
seen from France

seen from Australia
seen from China

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Yemen
seen from United States

seen from United States
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from China
seen from Russia
seen from United States

seen from United States

seen from Saudi Arabia
Kublai Kan
“O imperador é o que é estrangeiro para cada um dos seus súbditos e só através de olhos e ouvidos estrangeiros o império podia manifestar a sua existência a Kublai.
Italo Calvino, “As Cidades Invisíveis; Kublai Kan retratado por Anige.
Kublai Khan by Anige (Nepalese artist and astronomer)
A successor of Genghis Khan, Kublai Khan, had settled in China as a ruler after the Mongols had stormed over to Europe. To Kublai Khan in China there came from Europe a Venetian, Marco Polo. At the court of Kublai Khan, who was himself under the influence of the initiation I have previously described, Marco Polo was deeply and fundamentally influenced.
—Rudolf Steiner, Inner Impulses of Evolution: Lecture V
From previous post on the Marco Polo / Livia individuality.
Matt
- No pięknie. My się tutaj od dwóch godzin męczymy a ten wpada, mówi jedno zdanie o rzekomym zdrowiu i już podbija serce! – Angie przewróciła się do tyłu na ich łóżku w dość teatralny sposób. – powieście mnie, bo inaczej nie dam rady z tym człowiekiem!
- Ktoś jest głodny? – Matt na jej jęczenie tylko wzruszył ramionami, chociaż delikatny a nawet trochę bezczelny uśmiech pojawił się na jego ustach. A później zrobił górę przepysznych kanapek.
I oczywiście nie przestał na niezadowoleniu z powodu makijażu. Nie lubił go, w szczególności bardziej po tym jak po ostatniej imprezie go nie zmył, pobrudził poduszkę i przez szkła kontaktowe, w których spał pół dnia Josh musiał mu zakraplać krople. Chyba jasnym było dlaczego jęczał, jak każdy z chłopaków, na ten cały makijaż.
- Oj już cicho siedź, bo jak tak dalej będziesz męczyć to Jeff się całkowicie wycofa. Już udało mu się wykpić z ostatniej imprezy, teraz nie odpuszczę mu. – Cam aż go uciszyła, bo miała swoje wizje.
- Oczywiście, że bym tego normalnie nie założył. – spojrzał powątpiewająco na swojego chłopaka, który w ogóle mógł mieć jakąkolwiek wizję jego w tym czymś w normalny, biały dzień. – Przecież to nie jest coś normalnego. Widziałeś kiedyś jakiegoś zwykłego człowieka w takim czymś? – wystawił ręce w bok aby szatynowi było łatwiej wszystko ubierać. Chociaż marudził to tym razem nie mieli prawdziwej kłótni. Może przez to, że chociaż zdawało mu się być zniewieściałym to jednak nadal był przebrany za faceta. Albo dlatego, że inni będą w podobnym stylu ubrani.
Zrobił obrót, tak jak tego chciał Brand, pozwalając ciągnąc siebie za paski aby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. I chociaż siebie nie widział to poczuł się jakoś dziwnie przez słowa, które powiedział szatyn. Nie był nawet zbytnio odkryty a tak działał na partnera. – Dobrze. – przybliżył się do niego i pocałował, ale nie zdążył powiedzieć nic więcej kiedy nagle z łoskotem drzwi się otworzyły a do nich wpadł Jeff.
- No wy widzieliście w co ona chce mnie zapiąć?! – miał na sobie jakieś czarne jeasny i białą koszulę wetkniętą w spodnie oraz… podobną uprząż co Matt chociaż o troszkę innym rozstawieniu i jeszcze nie do końca zapiętą. To sprawiło, że Mały zaczął się śmiać i dostał takiej głupawki, że aż musiał schować się w Josha ramionach aby ukryć przed pałającym złością Jeffem.
- Fajnie jest. – odpowiedział kiedy już trochę się opamiętał. – Czy wy to zrobiliście specjalnie? – ponieważ grafik i Cam nie do końca chyba wiedzieli o co chodzi podszedł do Jeffa i stanął naprzeciwko nich. – Mamy praktycznie to samo na sobie. Tak jakbyście próbowali zrobić wersję aniołka i diabełka. – nadal go to bawiło, bo byli tak od siebie różni a zarazem z strojami tak podobni, że nie mógł przestać się śmiać.
carnival to world angel part 17 oc by @palettepainter
(Original Post by PikaPetey-Youtube)
Demon Beast Analysis: Anige
Episode Appearance: 89 Purchase Price: 330,000.00 Information: Anige, another shape shifting Demon Beast who disguised itself as the famous Owalto Dezeny. Anige is an artificial intelligent computer created in the labs of Majuu Industries, much like KittariHattari. It is unknown if this Demon Beast can be inhaled. Ability: Spark Powers: Eight drones surround this Demon Beast and have the ability to fire a laser at its opponents. These drones have optical sensors that can track its opponents on their own, which means Anige can track and destroy at least eight targets if necessary. However, each drone requires time to recharge. Holy NightMare has been developing new drones that won’t require a recharge period in order to upgrade Anige’s firepower. Anige is handy in creating traps, one being the tracking markers used in CGI. These tracking markers not only record the movements of people, but can also control their movements! While initially created to keep budgets down by replacing good movement actors, Anige found them a good use against the GSA. If approached, Anige can electrocute anyone who touches it, including any sword-wielder through the weapon. Sword wielders of the GSA would be advised not to attack this Demon Beast, or they’ll be severely punished for it. Weaknesses: Like any vulnerable computer, Anige will malfunction if there’s a surge of electricity or water gets into its systems. However, modern technology has upgraded this Demon Beast to include powerful resistors and water-proof defenses. Processing speed has significantly improved as well.
Customer Service’s Notes: “Anige’s an eccentric Demon Beast. More eccentric than the others. I did think he made a great disguise, but I assume it didn’t end well. No matter. We had a copy of his memory in our databases, and we recreated his systems better than ever. In fact, I’d be inclined to call him a rebooted Anige. Ohoho!”
Back to HNM Catalog
Angie
Angie, Angie, when will those clouds all disappear? Angie, Angie, where will it lead us from here? With no loving in our souls and no money in our coats You can't say were satisfied But Angie, Angie, you can't say we never tried Angie, you're beautiful, but ain't it time we said goodbye? Angie, I still love you, remember all those nights we cried? All the dreams we held so close seemed to all go up in smoke Let me whisper in your ear: Angie, Angie, where will it lead us from here? Oh, Angie, don't you weep, all your kisses still taste sweet I hate that sadness in your eyes But Angie, Angie, ain't it time we said goodbye? With no loving in our souls and no money in our coats You can't say were satisfied But Angie, I still love you, baby Everywhere I look I see your eyes There ain't a woman that comes close to you Come on baby, dry your eyes But Angie, Angie, ain't it good to be alive? Angie, Angie, they can't say we never tried