— previously :: @chwik ✖ han yeonhee main verse
Yeonhee nie należy do osób, które czytają dużo właściwie to czyta niewiele książek, co właściwie wynika z lenistwa i braku tego konkretnego bodźca. Mimo wszystko raz na rok coś w nią wstępuje, kiedy ma ogromną ochotę zanurzyć się w wyimaginowanym świecie i wczuć się w postaci, dlatego też raz na ten rok wędruje do jednej z bibliotek publicznych żeby coś dla siebie znaleźć. Mogłaby też to zrobić przez internet, owszem, ale po kilku próbach z ebookami, które kończyły się zawsze w ten sam sposób zrezygnowała i została wierna papierowym wersjom.
Nie zdążyła nawet odetchnąć ciepłym powietrzem po przekroczeniu - teoretycznie - spokojnego miejsca, kiedy poczuła ból na lewym policzku. Kilkukrotnie zamrugała nim zorientowała się co się właściwie stało. Zacisnęła usta. Piekł ją policzek, co właściwie nie było nic dziwnego i z pewnością nikt by nie uwierzył gdyby powiedziała, że jej nie boli. Zwłaszcza, jeżeli był w pomieszczeniu, po którym echem rozeszło się chlaśnięcie. “W porządku.” Powiedziała krótko spoglądając na bibliotekarza, po czym spojrzała na przyczynę swojego zaczerwienionego policzka, który korzystając z sytuacji, na czworakach próbował się wymknąć.
Oczywiście, że nie wiedziała dlaczego ta cała sytuacja miała miejsce, jednak nie mogła pozwolić by mężczyzna uciekł tak po prostu bez spojrzenia jej w oczy po tym, jak jego ręka wylądowała na jej policzku. Nie zważając na nic i nikogo umiejscowiła nogę odzianą w glanopodobnego buta na łydce uciekiniera, a następnie docisnęła na tyle mocno by poczuł ból i zaniechał ucieczki i jednoczenie na tyle lekko żeby nie zrobić mu większej krzywdy. “Wybierasz się gdzieś?” Spytała retorycznie odrzucając wszelkie honoryfikaty. Spojrzała na książkę którą kurczowo trzymał i uniosła brew do góry. “Jedna książka i tyle zamieszania?” Przewróciła oczami, ale mimo tego przeszła bliżej górnej części ciała swojej, obecnie ofiary. Kucnęła przy nim i wyrwała mu książkę z ręki, którą od razu skierowała w stronę dłoni bibliotekarza i z westchnięciem, że na więcej nie może sobie pozwolić podniosła się do góry spoglądając na zbiorowisko ludzi, które w tym momencie sie jej przyglądało, co właściwie zmieszało Yeonhee i nie wiedziała jak się teraz zachować.