Rozmowa, jedna z wielu z nim
- Cześć. - Cześć - dziś była wyjątkowo chłodna dla niego - Co słychać? - zapytał, a jego słowa wbiły się jej w duszę jak szpony drapieżnego ptaka, wiedziała, że on nie odpuści, kto jak kto, ale nie on - U mnie dobrze, a co u ciebie? - odpowiedziała krótko zbywając go - Przestań poważnie pytam, przecież widzę. - Nie wiem o co ci chodzi - nawet jej to kłamstwo nie wyszło - Przestań, opowiadaj - czuła jak szarpie jej duszę, z nim nie pójdzie jej tak łatwo, z nim nie ma sensu udawać, zawsze dostaje to czego chce, a przynajmniej od niej - Co mam ci powiedzieć? Co chcesz usłyszeć? - Prawdę! - krzyknął rozgoryczony jej łganiem, którego nie mógł już dłużej znieść - Prawda jest taka, że mam uczulenie, czyli codziennie po pracy drapię się do krwi i nie mogę przestać, więc leczę się w tajemnicy przed światem; w nocy nie śpię, bo ból kręgosłupa doprowadza mnie do płaczu, ja wyję z bólu i nie śpię, rozumiesz? A jeżeli nie nie śpię przez ból fizyczny, to moja psychika daje popis, to i to boli, to i to sprawia, że nie śpię; moja praca mnie wykończy prędzej czy później, jak i moje życie; łapie depresje, bo nie wiem co robię, co mam robić i kim jestem, dzieckiem czy dorosłą; wszyscy w koło traktują mnie z góry, każdy ocenia, już nie wychodzę z domu, sama zamknęłam się w swoim bezpiecznym świecie, sama zapędziłam się w kozi róg i to najbardziej boli, to że ja tego chciałam i ja sobie to zrobiłam. Czyli wszystko u mnie dobrze. Dzień jak co dzień, walczę ze swoimi demonami, a co u ciebie? Tylko mi nie mydl oczu, bo nie spotykamy się przypadkiem. - Masz rację, nie spotykamy przypadkiem. Tęskniłem za tobą i marzyłem, aby cię przytulić, przy okazji u mnie jak i u ciebie, wszystko ku#wa dobrze.












