Dla nas, Pokesystem nie są ideałem, bo nikt nim nie jest (za wyjątkiem mnie, ale to już wiadomo ;) ) ale vibe z nimi kliknął od razu. Od pierwszego dnia wiedzieliśmy, że to jest strzał w 10, nawet jeśli z początku były nieporozumienia, spięcia czy coś, rozmową wybroniliśmy wszystko.
Nawet teraz, gdy obie strony mają gorszy czas, nadal nie możemy o nich powiedzieć złego słowa (poza tym, że się rozwalają na łóżku, na co nie mają wpływu) bo się wspieramy tak samo, jak dotychczas. Każda strona próbuje, nawet jeśli my się boimy, że jesteśmy dla nich niedobzi czy coś, to nie odchodzimy, a próbujemy wspólnie znaleźć przyczynę, gdzie może być problem i go rozwiązać. Póki co to problemem było urojone przez nas braki, których wcale nie mamy.
Kochamy ich. Kochamy ich za osobowości, bo każda jest cudowna na swój sposób (nawet SEBASTIAN-CHAAAN!) Kochamy ich ciało, które dla nas jest niesamowicie piękne i pociągające, do tego już po tylu problemach jest zdrowsze, co nas cieszy. Kochamy ich za ich poryty poziom humoru, zwłaszcza jak gramy w karty gentelmanów, za to, że można nawet nic nie mówić, a druga osoba od razu wie, o co chodzi komuś bez słów. Kochamy ich za to, że budzą się przy nas codziennie i zasypiają przy nas codziennie. Kochamy za to, że w reacji dają z siebie 110%, a gdy powiedzieliśmy, że brakuje nam rozmów o niczym (co było spowodowane tym, że przychodzili po pracy wyprani i kładli się od razu spać, ciężko im się funkcjonowało ostatnio), to przeprosili i zareagowali. To jest naprawdę piękne.
Były w ostatnich dniach problemy z komunikacją, ale udało się zaradzić. Postawiliśmy na szczerość, co zaowocowało tym, że po tych kilku dniach wyboistych, znaleźliśmy spokój na nowo. Do tego nasze leki, zwiększona dawka leków, również pozwoliła wyciszyć złe myśli i skupić się znów na realnym świecie, a nie na walce z niewidzialnym wrogiem zwanym negatywnymi myślami.
- Grzesiek
@system-of-pokes















