"... Wiem że to tylko marzenia, wiem że nie do spełnienia
a
Jednak chcę by spełniły się. Bardzo chcę..."

seen from Türkiye
seen from United States

seen from Canada

seen from Uruguay

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Canada

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from United States

seen from United States
seen from Russia
seen from United States

seen from United States
"... Wiem że to tylko marzenia, wiem że nie do spełnienia
a
Jednak chcę by spełniły się. Bardzo chcę..."
Śpiewała, że dobrze będzie nam, dziś pokazuje, że dobrze jest
Dlatego szczególnie ucieszyła nas informacja, że na rynku muzycznym pojawiła się tak silna i charakterystyczna postać jak Dziun. Na album tej wokalistki nasza redakcja czekała od momentu, gdy usłyszeliśmy jej wokal na płytach Indios Bravos czy w utworze zespołu Pudelsi „Dobrze będzie nam”. I choć czekaliśmy dość długo, to naprawdę było warto.
Dziun ma wszystko co powinna mieć prawdziwa artystka, która ma szansę zrobić karierę w tym biznesie. I nie chodzi tu o ten rodzaj popularności, który zadowala większość celebrytek. Nie jest to jedna z tych piosenkarek, które mają ogromne parcie na szkło i zapewne zdaje sobie sprawę, że szkło to niezbyt trwały materiał. Wokalistka doskonale wie czego chce i uparcie do tego dąży, robi swoje nie bacząc na konsekwencje i nieprzychylne recenzje internautów, którzy często nie potrafią nawet uargumentować swojej krytyki. To dojrzała muzycznie artystka, a nie zahukana szesnastolatka, którą można ustawiać i decydować o jej działaniach. Dlatego album jest dokładnie tym co Dziun chciała zrobić. Debiutancka płyta A.M.B.A pokazuje jej szerokie możliwości. Sama określa swoją muzykę jako future urban reagge pop. Przez co można wnioskować, że jest to na pewno coś nowoczesnego, wychodzącego poza schemat popowej szufladki w którą możemy włożyć większą część obecnych wokalistek. Przesłuchując album da się zauważyć, że Dziun czerpie inspiracje z różnych styli muzycznych i z każdego wybiera to co najlepsze. Całość tworzy prawdziwą mieszankę wybuchową, która przyjemnie uderza w zmysły słuchaczy. Dużą zasługę ma w tym również Rafał Malicki, który wyprodukował płytę A.M.B.A.
Dziun często porównywana jest do Kasi Nosowskiej. Nasza redakcja jednak nie lubi porównywać artystów, gdyż sądzimy, że każdy ma swój indywidualny styl. Nie przeszkadza nam to jednak twierdzić, że A.M.B.A na pewno doskonale trafi w gust fanów Nosowskiej.
My cenimy Dziun szczególnie za to, że potrafi niebanalnie śpiewać o miłości, co dzisiaj jest bardzo trudne, gdyż może się wydawać, że w tym temacie powiedziano już wszystko. Za najciekawsze utwory z płyty uważamy na pewno „Coś nie tak” i „Te sytuacje”, a wam radzimy przesłuchać cały album. Warto. Z niecierpliwością czekamy na kolejne produkcje artystki i polecamy wszystkim zakup krążka A.M.B.A.
Banach feat. Dziun - Jej Piosenka o Miłości
A tak mi się przypomniało...