AO - AAAASzambo WyjebałOOOOO
Szambo się wylało, gówno zaśmierdziało i paszkwila czas kolejnego stworzyć. Nie chcę ale muszę, to taka kronikrska powinność. W końcu trzymam ten fandom w łapce.
Tym razem po okresie posuchy spowodowaną chińską grypą ( nie, nie zdechłem z jej przyczyny choć prosiliście).
Tym razem na warsztat trafia AO czyli Anime-Zajebane-Odcinki.
Nie mam nic szczerze osobiście do pracy w jaką wkładają grupy fansuberskie przy tłumaczeniu przyszłych pokoleń mangozjebów i nekoczanów. Gdyby nie wy, te imbecyle nic by w obcym języku nie zrozumieli. Dzięki wam fandom się rozmnarza (i dzięki pewnemu nietoperzowi z chin). Wiele pracy was czeka by spłodzić kolejne pokolenia i kolejny odcinek. Uszka z głów. Ale strasznie uwiera mnie, że ktoś darmową pracę kradnie, zarabia na niej i jeszcze żebrze o wsparcie. Nie, nie mówimy o Manga-lib aka Żółtym Autobusie. W fandomie się nic nie zmienia. Po mangach przyszła kolej na oje**waniu na kreskówkach. Mało tego, to gra o koronę fandomu! Ale nie uprzedzajmy faktów. Na Confamiliadzie wyleciała ostatnio (dziś, czasem jestem na fali) fajna drama związana z wyżej wymienioną grupą. W trakcie jednego z paneli zostały upublicznione rozmowy z Discorda grupy. Nic w tym dziwnego, żadna osób nie jest tam podpisana, a połowa nicków zamazana. I część nazywa się jak debile, co szanuję. W efekcie czego, ktoś miał skurcz jelita grubego i postawnoił to unaocznić publicznie. Jak to sam się określa - osoba która “Trzyma cały fandom otaku w garści”, dla celów artykułu nazwijmy ją Liskiem Chytruskiem <3.
Ustalmy jedno, jedną rzeczą jest tłumaczenie 4fun, dla lepszego rozmnażania nekoczanów, dla sportu, z nudów czy zwyczajnie z braku życia - dodajmy, że pro bono - inni mogli obejrzeć ulubione animu, a inną rzeczą to trzepanie kasy na tym. NA CUDZEJ PRACY. Rozumiem wpisywanie creditsów, napracowałeś się, niech koło ulubionej lochy leci twoje nazwisko, nick czy jak tam się chcesz nazywać. Ale nazwijmy rzecz po imieniu - kyuudelstwem jest podpisanie się pod czyjąś pracą. Ba! Zamazanie informacji o tym, że zmarnowałeś życie na tłumaczeniu innyk coś co rozumiesz (pozdrawiam Panią od matematyki z podstawówki). Lisek Chytrusek nie tylko zajumał, podpisał się pod czyjąś pracą, to jeszcze nafaszerował stronę skryptami które napieprzają dla niego bitcoiny, strony z numerem konta by wpłacili darowiznę (na prawnika za kradzież czyjejś własności intelektulanej mam nadzieję). Wpychanie reklam swojego sklepu z podróbkami ( replikami orginalnych figurek :D ) w cenie figurki dzieciom. Dostaną potem takiego potworka, z aliexpressu.
Cała strona wyglada paskudnie anime-odcinki, a mój leciwy sprzęt aż zawył jak wszedłem na to gówno.
Lecimy najpierw do działu wsparcia strony.
Grzeszki czas wymienić: 1. Zbieranie kasy na konto bez podania odbiorcy. Serio ślesz komuś siano na anonima? Rozumiem w szczytnym celu na zrzutce, ale dla anonimowego weba?
2. Zbiórka Bitcoinów? - Serio nadal wam mało ? Oj Lisku Lisku <3 Polecam sklep dla złych wilków, może zapchasz tą swoją nienasyconą norę.
Lecimy dalej, do dzialu reklama. I na dzień dobry kolejne nabijanie sobie norki zielonymi, tym razem w ramach AO Premium (kto wymysla takie rzeczy). Tak, płacisz za nie oglądanie reklam w ukradzionych odcinkach.
Na samym dole regulamin, może tam są jakieś dane działalności jaką prowadzą.
Umieli wstawić skrypty na strone, lecz nie potrafili dać prawidłowego formatowania tekstu <3. Piękne.
Więcej na stronie szczerze nie miałem ochoty spędzić czasu po tym co zobaczyłem, wiec idziemy lisim śladem do sklepu ŁENeko czyli kolejnego procederu naszego Liska Chytruska.
Sklep na wygląda normalnie dla zwykłego zjadzacza onigiri, przy czym praktycznie wszystkie to rzeczy to syf z Aliexpres i tym podobnych downshipingowych marketów. Ale sprawdźmy chociaż kto stoi za tym sklepem...
Nadal nic. Lisek Chytrusek nawet tutaj nie zostawia po sobie śladu, jak na Szefa Szefów przystało. Trzęsie fandom, aż miło.
A może ich kolejna działalność ma jakiekolwiek dane firmy, działalności NGO (w co ja wierze), dzięki której mają prawo do zbierania środków finansowych ? Radio WACEK, dział wesprzyj nas... *werble*
Nadal nic, te same dane do przelewów lecz bez odbiorcy.
Tak, mamy już zbiornik na zajumane odcinki, radio i sklep z gównem, przedsiębiorczy ten Lisek.
Podsumuje naszą szybką wycieczkę jednym słowem "Oszustwo". Drodzy czytelnicy, nie wspierajcie złodzieji anime, którzy nabijają sobie norki zielonymi cudzą pracą. Wspierajcie fansuberskie grupy, bo ich nam potrzeba. Nie mamy takiego luksusu jak inne kraje by móc oglądać najnowsze odcinki w naszym rodzimym języku. Crunchyroll nie spieszy się coś, a Netflix się stara, ale mogło by być lepiej.
Dorzucę jeszcze, że autor rozmowy o której za chwilę, odgrażał się organizatorowi chyba największego konwentu obecnie w Polsce dla otaku swoją kontr imprezą, która miała miejsce jakieś w c**j lat temu w Klubie Osiedlowym „Uszatek” w Tychach. Warszawo, bój się! Tyskie nadchodzą.
Na sam koniec trochę mięska dorzuce. Screen - czyli to co wszyscy kochamy, rozmowy Chytrego Liska (białe dymki) z Prawdziwym Szefem Wszystkich Szefów (niebieskie dymki).
Specem nie jestem, ale to już grożba (art.115 paragraf 12 K.K) i składanie fałszywych oświadczeń (art. 233 paragraf 6 K.K) oraz wzywanie umyślne służb jak Policja (art. 66 paragraf 1 K.W). Oj Lisku Lisku, aż tak bardzo jesteś głupia, pisząc o tym otwarcie ?
Mam nadzieje, że mój krótki i treściwy artykul podsumował twoją nielegalna działalność i będzie ostrzeżeniem, bo ja śledztwo nadal prowadzę Kamilu i to ja potrafię zatrząść tym fandomem, tymi łapkami.

















