Moja opinia o Mega Flavon
Dziś chcę się z Wami podzielić moją opinią i spostrzeżeniami na temat naturalnego suplementu diety Mega Flavon. Moja przygoda z tym silnie skoncentrowanym naturalnym roślinnym produktem rozpoczęła się ponad dwa lata temu i ... trwa do dziś.
Ja i Mega Flavon - jak to się zaczęło?
Kiedy sięgałam po Mega Flavon po raz pierwszy mój styl życia był daleki od tego jaki być powinien. Dzień rozpoczynałam od kawy i papierosa, śniadanie jadłam w południe, ogólnie można by rzec, że papierosy stanowiły istotny element mojej diety (uwalniały glukozę z glikogenu w wątrobie więc nie czułam głodu), no i tym samym były strażnikiem mojej szczupłej sylwetki (jedna z niewielu zalet palenia papierosów). W tamtym czasie alkohol spożywałam okazjonalnie. Niestety był jeszcze jeden czynnik, który bardzo negatywnie wpływał na moje ówczesne zdrowie i samopoczucie, a mianowicie silny i długotrwały stres. Jak widzisz w tamtym czasie daleko było mi do czegoś co nazywamy zdrowym stylem życia. Mimo dość młodego wieku borykałam się z nawracającymi problemami zdrowotnymi, gł. infekcjami dróg oddechowych (infekcja, antybiotyk, 1-2 miesiące przerwy, infekcja, antybiotyk i tak w kółko). Najgorsze jest to że robiłam to w pełni świadomie (ktoś mógłby powiedzieć z premedytacja), wiedząc jakie konsekwencje rodzi mój styl życia - stres, papierosy, niewłaściwa dieta. Wiedziałam sporo o powstających w organizmie wolnych rodnikach, o konsekwencjach stresu oksydacyjnego, ale miałam również wiedzę na temat antyoksydantów zarówno tych endo jak i egzogennych. Wiedząc to wszystko, znając wszelkie możliwe konsekwencje tkwiłam w tym bo tak było mi wygodnie, nie chciałam niczego zmieniać wychodzić poza strefę komfortu. Szukając jakiegoś naturalnego sposobu na wzmocnienie organizmu (nie chciałam obciążać wątroby tabletkami) trafiłam na Mega Flavon. Na początku wahałam się, szukałam informacji o produkcie. Pewnie niejedna z Was też by tak pomyślała - naturalny suplement ze skoncentrowanych owoców i warzyw - po co mi przecież mogę jeść owoce i warzywa i wraz z dietą dostarczyć sobie skutecznych naturalnych roślinnych antyoksydantów jakimi są flawonoidy, antocyjany czy procyjanidyny? Ale po zastanowieniu moja odpowiedź brzmiała - potrzebuje tego produktu, a przynajmniej spróbuję go. Dlaczego tak? Bo znam siebie wiem, że nie jestem w stanie każdego dnia (szczególnie zimą) dostarczyć organizmowi dostatecznej ilości antyoksydantów, a polifenole (flawonoidy, procyjanidyny) podobnie jak i witamina C nie są magazynowane w naszym organizmie i nie można ich zjeść na zaś. Lubię warzywa i owoce ale niestety nie zjadam ich codziennie w wystarczającej ilości. Ponadto należy pamiętać, że osoby palące papierosy, spożywające alkohol, żyjące w stresie czy niewłaściwie się odżywiające potrzebują więcej antyoksydantów niż osoby prowadzące zdrowy styl życia, ponieważ wszystkie wymienione czynniki przyczyniają się do powstawania w organizmie wolnych rodników. Idąc za ciosem postanowiłam spróbować, kupiłam więc Mega Flavon.
Od tamtego czasu zmieniło się prawie wszystko poza tym, ze nadal stosuję Mega Flavon. Przez ten czas mój styl życia radykalnie się zmienił. Jadam śniadanie i pozostałe pełnowartościowe posiłki, wprowadziłam do mojego menu zdrowe przekąski, jem więcej owoców i warzyw ale nadal towarzyszy mi Mega Flavon. Kilka miesięcy temu rzuciłam palenie, a alkoholu nie spożywam wcale. W ciągu ostatnich miesięcy zaczęłam też intensywnie pracować nad sobą - staram się nauczyć radzić sobie ze stresem - jeszcze nie potrafię nad tym w pełni zapanować, czasami mi się nie udaje, ale nie poddaje się, jestem przekonana że systematyczna praca przyniesie oczekiwane rezultaty. Trzeba być cierpliwym. Od tamtej pory, kiedy kupiłam i zaczęłam stosować Mega Flavon czyli od chwili kiedy postanowiłam coś w swoim życiu zmienić zauważyłam też poprawę w moim stanie zdrowia, ale o tym za chwilę. Może zastanawiasz się po co mi dzisiaj ten produkt, albo wątpisz w jego przydatność bo przecież poprawa stanu zdrowia może być konsekwencją zmiany stylu życia? Odpowiem Ci tak. Obecnie spożywam tylko 1 łyżeczkę Mega Flavonu dziennie, traktuję go jako uzupełnienie diety (zimą ze względu na ograniczony dostęp do warzyw i owoców spożywałam tak jak na początku po 2 łyżeczki - jedna rano, jedną wieczorem), strażnika mojego zdrowia oraz urody (o korzyściach urodowych i moich spostrzeżeniach w tej kwestii za chwilę). Mimo, iż ja zmieniłam mój styl życia to niestety nadal narażona jestem na czynniki, które zwiększają wytwarzanie wolnych rodników, a mianowicie bardzo złej jakości powietrze (zimą). Niejednokrotnie zastanawiałam się co jest bardziej szkodliwe: niewychodzenie z domu (nieprzebywanie na świeżym powietrzu), czy spacer i oddychanie czymś co powietrzem trudno nazwać. W tej kwestii nie mam sobie nic do zarzucenia, bowiem do ogrzewania pomieszczeń jak i wody stosuję gaz. Niestety na postępowanie innych nie mam większego wpływu wiec pozostaje mi jedynie chronić się przed wolnymi rodnikami z zanieczyszczonego powietrza. Z tego oto powodu Mega Flavon nadal jest mi niezbędny. Kwestia druga - nie brałam antybiotyku i nie choruję od około 2 lat, a zmiany w stylu życia zaczęłam wprowadzać jakiś rok temu (nie palę kilka miesięcy) więc zakładam że to właśnie zawarte w nim naturalne polifenole i witamina C w korzystny sposób wpłynęły na stan mojej odporności (pobudziły mój układ immunologiczny do działania). Rzucenie palenia też ma wady m.in kilka nadprogramowych kilogramów, które muszę teraz przekuć w zaletę tzn. mają zostać motywacją do zwiększenia aktywności fizycznej (w ostatnich latach dość mocno zaniedbanej).
Mega Flavon opinie - oto moja opinia
Mega Flavon to suplement diety powstały ze starannie dobranych, wyselekcjonowanych i skoncentrowanych owoców i warzyw. Ta unikalna formuła o żelowej konsystencji zamknięta została przez producenta w 220 g szklanym słoiczku. Mega Flavon opinie o tym, jak i o innych produktach pewnie są różne (zwłaszcza w internecie gdzie każdy jest anonimowy). Ja postaram się Wam przedstawić dziś moją opinię wraz z odczuciami i własnymi spostrzeżeniami. W moim przypadku Mega Flavon sprawdził się jako produkt, który pomaga w wzmocnieniu odporności (od 2 lat nie stosowałam antybiotyków co jest sporym sukcesem - nie dokuczają mi już nawracające infekcje dróg oddechowych, a wychodzę na spacery 2 razy dziennie niezależnie od panującej aury). Moim celem kiedy po raz pierwszy kupowałam produkt było właśnie wzmocnienie odporności i to udało się osiągnąć (oczywiście nie wydarzyło się to następnego dnia, a po kilku tygodniach regularnego stosowania, ale przed zakupem zdawała sobie sprawę, że naturalne produkty muszą być stosowane przez dłuższy czas aby zauważyć efekty ich stosowania). To co zauważyłam już po kilku dniach stosowania to ogólne wzmocnienie i przypływ energii, nie ukrywam że brakowało mi tego - często wtedy czułam się zmęczona, a wręcz ospała. Niektórzy powiedzą placebo, a ja zasługę tą przypisuję zawartości w produkcie żeń szenia. To właśnie korzeń żeń szenia dodaje energii i witalności, jest też jednym z nielicznych naturalnych adaptogenów, które wspierają odporność oraz zwiększają wytrzymałość organizmu na stres i silne przeżycia. Po dwóch latach stosowania mogę stwierdzić też, iż produkt korzystnie wpływa na wzrok (jestem krótkowidzem, a niestety moja praca jest nieodłącznie związana z komputerem) - moje oczy nie są tak bardzo zmęczone jak kiedyś (polecam też kierowcom). Odnośnie zdrowia zauważyłam jeszcze jedna kwestię, a mianowicie poprawa elastyczności i szczelności naczyń - nie mam odczucia ciężkich nóg mimo siedzącej pracy. Innych problemów zdrowotnych przed stosowaniem Mega Flavonu nie miałam więc nie wiem czy działa czy nie. Ze względu na zawartość żeń szenia nie poleca się produktu dzieciom poniżej 12 r życia. To co mnie mile zaskoczyło to naprawdę pozytywny wpływ produktu na stan i wygląd skóry. Jak wiadomo antyoksydanty chronią przed przedwczesnym zachodzeniem procesów starzenia, a produkt ten jest bogaty w witaminę C i polifenole, będące jednymi z najskuteczniejszych antyoksydantów. Dzięki oczyszczającym z toksyn właściwościom flawonoidów produkt może być pomocny w zapobieganiu i walce z cellulitem. W moim przypadku regularne stosowanie produktu połączone z odpowiednią pielęgnacją skutkuje elastyczną skórą i brakiem zmarszczek (mimo, iż do niedawna paliłam papierosy). Zauważyłam też pewną poprawę ukrwienia skóry oraz jej kolorytu. I chyba dziś byłoby na tyle...
A jeszcze smak - ja określiłabym słodko- gorzki. Na początku jest słodki, a po chwili czuć delikatną nutkę goryczy - to jest naturalny smak flawonoidów, niestety część producentów żywności pozbywa się ich aby poprawić smak produktów - biorąc pod uwagę pozytywne właściwości flawonoidów to zbrodnia. Należy wiedzieć, iż niektórzy są bardziej wyczuleni na smak flawonoidów - i przez to unikają ich w diecie. Jak dla mnie jest ok.
Na koniec powiem tyle poza kwestiami zdrowotnymi, jako świadoma kobieta, chcąca jak najdłużej zachować młodość i atrakcyjny wygląd dbam o siebie i swoją skórę nie tylko od zewnątrz, ale też od środka - staram się wzmacniać jej wytrzymałość na działanie czynników zewnętrznych i chronić komórki przed mutacjami i niszczeniem. Ja już znalazłam swój produkt, który pomaga mi dbać o zdrowie i urodę - Mega Flavon, a czy Wy już macie swoich sprzymierzeńców?