Hej, na sam początek chce coś powiedzieć przed marudzienie.
Jestem fanką jednej serii z Yt, jest to seria Piątek od Dakkanna. Bardzo mi się podoba jego formą, bardziej jego narracja tego dzieła. Pomysłami że może sama użyje do tego bloga. Tylko beż nagrywania , tylko napisze.
Dzisiaj tematem marudzienia jest:
Grim Angel kontra stanik!
Stanik, dla nie których symbol kobiecoś, dla wściekłych feministek fanatyczek kaganiec.
Dla mnie najważniejsza rzeczy w ubiorze po za gadziami. Bez stanika nie wyjdę!
Jestem duża, mam dużo tłuszczu i waga daje po garach. A mój biusty....panowie mam czym oddychać. I nie mówię że to jest spowodowane otyłością... nie, ja mam to genetycznie zapisane że melon mam. Tak jak moja prababka, babcia i Matką mają duże biusty! I nie wstydzie! Uwielbiam mój biusty! Jest jedyna rzeczą która uwielbiam w sobie ( szczerze to mówie)
Tak jak moje koleżanki w klasie wypychał sobie staniki skarpetkami, bawełna czy innym gównem . To ja tylko zakładałam lepszy stanik. Wiecznie panowie w klasie próbowało macną, ale mieli Peszka bo ich matki dał mi pozwolenie żeby dawać w pysk! I tak robiłam. Wraz czasiem mój biusty zaczął opadać i żadne ćwiczenia nie pomagają!
Dziękuję wszytskim twórcom i innowacji za stworzenie stanika! Jak dla nie których jest kagańcem czy też czesći garderoby , jak dla mnie wybawieniem! Więc dlaczego ja marudziłaś? Bo ja mam tym problem!
Jak byłam nastolatką to mój pierwszy stanik był gryząc potworek który mnie wkurwiał na maksa! To był czas kiedy nie mówiono o tym że dziewczynka zaczyna rozwiać od 8 roku życia. Zdobycie stanika dla 13 latki było cudem! Był. Pierwszs dziewczyna w klasie z stanikiem. Byłam w tedy feministką ale był momenty kiedy chciałam to cholerstwo spalić w pizdu, aż dostałam druho stanik.. był idealn! Delikatnie, opychając z idealną koronką! Stanik prosto że stanów. Matula znalazła go w ciucholandzie z ciuchami z USA.
W moje rodzinie , kobiecej załodzie zawsze powtarzano że kupuje się najlepsze staniki! Takie które mają być na lata!
Tylko jak kupić stanik jak ma się rozmiar K A pod biustem 85 !?
Tu zaczyna się koszmar stanikowy!
Mam duży biusty i ciężko dobrać miseczki.
Że jak kilka lat temu córka moje siostry ciotecznej założyła na głowę mój stanik i przytym krzycząc- mamusiu! Spojrzy ! Jestem żołnierzem.
No w tedyb spaliłam cegłę na całą wieś.
Taki duży biusty mam, a w sklepach nie jest lepiej i bazarach.
Na bazar to nawet nie chodzie, bo jak podejdę do chińczyków to w ciskają najbardziej badziew. I są dziwień że nie chce. Bo według nich jest ładny. Ale ich kobiety są drobne i biusty to max D miseczki. Aramenki to już masakra bo na dzień dobry wychwalają i drą mordę żeby zwróci uwagę. A potem dają ci wszytsko co podpadnie w ręce. Jak im wrócisz uwagę lub Boże powiem że są brzydkie- więc że staniesz ich wrogiem i jeszcze szczerze powiedzia - po co pani tyle jadła? Najczęściej mówią te które mają na wadzie 150 kilo.
Ale to nie koniec mojej nie doli. Bo mam osiedlowe sklepiki - tam zawsze siedzi jakaś babka +50 która zjadła wszytskie rozum. Gorzej jak ma dyplom z jednego kursu Brefftingu. To mogiła raz dwa. Na dzień dobry krzywo spojrzy, pokszta i swym okiem cie oceni. Zmierz itp. I będzie udawać wielka specjalistkę i tak ci w ciśnie stary babcia stanik bo stwierdzi że nic ładniejszego nie znajdzie na mój rozmiar. A taka prawda że woli zarobić na starszych osoba niż na młodym. A i tak wiem że staruszki i tak kupią u chińczyka. Więc będzie chciała pozbyć ten badziew bazarowy. Bo nie stać ją na staniki z wyżej półki i kupuje u azjatów.
Hipermarkety- dziwne są teraz czas że w sieciufkach zamiasty produktów wszywj klasy czy wyjątków kupuje się towar z bazaru tylko z etykieta że niby z ich szyldu. Bielizna dyskontu jest Eco badziewiem ale ich własnym Bo mają kogoś kto to tworzy. Mam dyskontu tylko stanik sportowy ale cienkim ramioczakmi. Nie wygodny do ćwiczeni. Pepco, klif itp tanie staniki które po praniu nie nadaje się do niczego. Dziwie że ktoś je kupuje. Najlepsze że tylko małe miseczki ale przecież tak chodzia także grubaski jak ja!
Ciucholand- Krajna skarbów i wysypisko nie udanych prezentów urodzinowych. Co myślcie co się dzieje z takimi prezentami? Ładują w ciuchalch. To cudy jak znajdziesz nie używanych stanik i jeszcze zmetka. Ale ja bym ich nie kupowała bo nie wiem kto je nosił.
A teraz modne sklep firmowe w galeriach- tam nic nie znajdziesz jak masz melon. Tylko ekspedientki będą nie smaczne patrzeć jak zadasz im pytanie. Ta ich miną mówi że jesteś śmiecie.
No i moje kochane sklepiki z breffitngowe- specjalne sklep gdzie kupisz dobry stanik ale kurzjonalnych cenach! Przynajmniej ekspedientki zrobi z tobą wywiad i zmierz tu i ówdzie , no i macnie gdzie nie powinna. I tu zaczyna się parada staników! Albo takie co nowo bogadzia babcia kupi babciowe staniki albo staniki dla sex mamusiek. Kolorowe jak żygy tęczowego jednorożca czy czarne jak dusza Wednesday po odkryciu pseudo emo, albo białe jak dusza noworodka. Będą duże, małe i stronie. Ale zawsze jest jeden problem.
Od kilku lat jest moda na cienkie ramionczka. I nie wiem co za szaleniec daje takie ramioczka na duże biusty. A to zwija się w czasie noszenia, albo zaczynają spadać z ramion, jeszcze posuwadlo obniża się że melon wiszą. O nie wiem co za psychol wpadł , na pewno w piekle poniewiera. Bo projektant chyba zapomina że stanik nosi się pod bluzka i nie zawsze bluzka musi być z ramionczkami. Przecież można kiedyś kupić żelowe ramionczka które idealnie pasował do sexi bluzek. A teraz dla deseczek mają zajebiste ułatwienia jak staniki bez ramioczkowe które utrzymują na skórze.
Po tym cienkich ramionczqch mam doły na ramionach. Po szerszych też ale mniej razi w oczy. A cenny jak z Marsa! Nie wiem co binduje cenny staników, bo odatnio mam wątpliwości czy to dobry materiał.
Najgorsze że nie ważne gdzie kupisz i ile zapłacisz to te wszytskie staniki mają wielka wadę! Wiszpin!!!
Coś co powinno pomagać a najczęściej ranią w pierwsi. Ja wiem że w praniu materiał kurczy ale jak wisznina wybije z materiału to koniec wygodnego stanika. Kuje , wbija się w piersi albo w pach. Ewentualnie jeszcze wyjdzie góra tak że wybiją się z bluzki. Z jakiegoś powodu to metalowe gówno jest chujowo zabezpieczone i nie raz miałam krew na bluzce. Tak jak by producent chciał by zabić klientkę. Gorzej jak wiszbina pięknie na środku, to stanik nie ważne gdzie kupion i tak ląduje w koszu. Nie które dziewczyn wolą bez wiszbinów ale biusty wygląda jak biusty kobiety Ugandy z dziczy!
I tak wychodzie z sklepu stratna o 500 mniej bo jeszcze musi być majteczki żeby pasowało. Bo komplecie musi być ha ha . Szkoda że przez miesiąc beďe głodować. ;(














