— closed starter @herehear ✖ han yeonhee model verse
Uroczyste gale nie są dla Yeonhee niczym nowym, zwłaszcza jeżeli obracane są w temacie mody, a również gdy rodzina jest w posiadaniu całkiem dochodowej firmy odzieżowej. Dlatego widok przeciętnego wzrostu Koreanki ubranej w krwistoczerwoną sukienkę, z jednej z nowszych kolekcji topowych projektantów nikogo nie dziwił. Mimo wszystko tylko wyczekiwała końca wydarzenia, nie chciało się jej tego dnia tam siedzieć i tylko spoglądała na zegarek, kiedy to będzie stosownie się ulotnić. Przewróciła oczami kiedy wskazówki zegarka nic, a nic się nie przemieszczały. Jednak, dzięki temu, w myślach już przemknęły jej różne scenariusze ucieczki, do których to jak najbardziej miała zamiar doprowadzić.
Pod pretekstem wyjścia do toalety, już kilka minut później zmierzała w stronę wyjścia z głównej sali, by znaleźć się w mniejszej z nich przeznaczonych dla tak zwanych gości specjalnych, lub jak kto woli VIP. Z początku nikogo nie zauważyła w pomieszczeniu, dlatego z głębokim westchnięciem podeszła do barku, z którego pochwyciła w dłoń kieliszek z wytrawnym szampanem. Odwróciła się gwałtownie, a to był jej największy błąd w tym momencie, dostrzegła sylwetkę mężczyzny, co z jakiegoś powodu ją przestraszyło, a zawartość musującego napoju znalazła się na jej sukience zostawiając mokrą stróżkę. “Kurwa!” wyrwało sie jej z automatu i chcąc wziąć jedną, z jak myślała, serwetek chwyciła z kraniec obrusu. To jak można się domyślić poskutkowało katastrofalną w skutkach lawinę szampana i szkła walającego się na stole i podłodze. Cóż, gorzej już chyba nie będzie, prawda?











