Panie Kyunggie, czemu się pan nie przywitał? :<
... aż nie wiem co mam powiedzieć, bo sam nie wiem.
seen from Canada

seen from United Arab Emirates
seen from United States

seen from Canada

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from Kazakhstan
seen from Yemen
seen from United States
seen from China
seen from United Arab Emirates
seen from Australia
seen from United Arab Emirates
seen from Brazil
seen from Russia
seen from Germany
seen from China
seen from Netherlands
seen from Singapore

seen from Malaysia
Panie Kyunggie, czemu się pan nie przywitał? :<
... aż nie wiem co mam powiedzieć, bo sam nie wiem.
Give me a kiss
SEND ‘GIVE ME A KISS’ AND I’LL GENERATE A NUMBER.
#9. Chaste kiss.Dzień zapowiadał się wyjątkowo słonecznie, toteż Sangbae nie zamierzał spędzać go w całości spędzać na ślęczeniu nad książkami. Ba, nie pomyślałby nawet o tym, żeby poświęcić im wtedy chociaż chwilę, w końcu szkoła poczeka, z pogodą inaczej. Tym oto sposobem znalazł się wraz z długowłosą koleżanką imieniem Krystal na otwartym boisku do tenisa leżącym równolegle do budynku szkoły. Początkowo planował dać jej fory - nie spodziewał się jednak, że dziewczyna może być w tym sporcie aż tak wyćwiczona. Punktowali po równo, grając tak zacięcie że zdążyli niemal zapomnieć o Bożym świecie. Ów świat jednak szybko dał na powrót o sobie znać w postaci ciężkich chmur wiszących w powietrzu, z których zaraz lunęła ulewa przypominająca wręcz klimat lasów deszczowych. Żadne z nich oczywiście nie zauważyło nic, dopóki nie stanęli w strugach deszczu; nawet pojedyncze kropelki spadające chwilę wcześniej niespecjalnie ich przejmowały. Sangbae spojrzał pierw w górę, zupełnie jakby chciał wzrokiem ukarać niebo, że też akurat teraz musiało im przerywać. Dopiero po chwili zwrócił wzrok na dziewczynę, która najwidoczniej była równie oburzona śmiałością pogody jak i on sam. W przeciwieństwie do niego jednak z długich kosmyków włosów koleżanki zaczęły już kapać pojedyncze krople. W ułamku sekundy chwycił swoją bluzę, którą rzucił wcześniej na zadaszoną ławkę i znalazł się obok Krystal, by unieść rzeczony kawałek materiału nad jej głową. Obejrzał się jeszcze na małą piłkę tenisową, która leżała po jego stronie boiska. Odwrócił się nieco rozgoryczony by ponownie spojrzeć na towarzyszkę i stwierdził krótkie “wygrałaś”, po czym dodał jeszcze szybko z uśmiechem na ustach. “Buziak dla zwycięzcy.” Kiedy tylko to powiedział, nachylił głowę tak, by złożyć na czole dziewczyny delikatnego całusa.
Witaj w progach naszej szkoły Namjoon, czemu właśnie bóg destrukcji? Przepraszam za takie pytanie aczkolwiek nie ukrywam że mnie to ciekawi.
Przepraszać nie ma co, schlebia mi to zainteresowanie! A sęk w tym, że najzwyczajniej w świecie... psuję niemal wszystko, czego się dotknę. Dlatego też wybrałem sobie taką profesję - jedyne co tu mogę zniszczyć to mikrofon lub konsola w studiu.
☼ smutno mi bo się nie znamy. :I
☼ I wish we were friends
Zmieńmy to. Natychmiast :|