
seen from Canada

seen from Malaysia
seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from France

seen from Germany
seen from India
seen from United States
seen from Netherlands

seen from United States
seen from China

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from Belarus
seen from Netherlands

seen from Malaysia
seen from United States
Stacja kolejowa w Janowie (1931).
Janów doubleweaving from Poland 🇵🇱
Znaleziono kota, Janów, 18 sierpnia 2025
ZAGINĄŁ SFINKS KANADYJSKI- NAGRODA!
ZAGINĄŁ SFINKS KANADYJSKI- NAGRODA!
Opuścił dom 11.08.25 w Janowie, gm.Stare Babice. Kot kastrowany ma 12lat jest maści różowo-rudej (rasa bezwłosa), szmaragdowe oczy i jeden kieł. Proszę o wszelkie informacje. Tel.501570001
Znaleziono kota, Janów, 5 lutego 2025
Znalazłam kota
Znalazłam kota
Znalazłam rudego kota, okolice Zelowa, łódzkie. Nie był kastrowany.
Janów #Katowice stara architektura, jesienny foto spacer
Janów Katowice Stara Architektura Foto Spacer fot. Piotr Witowski / Urokliwy Śląsk / Śląsk Jest Prze Śliczny
Katowice Janów - Stara Architektura Warta Ocalenia #katowice #familoki #starebudynki #staraarchitektura #janów #cegła #budynkizcegły #katowi
Katowice Janów - Stara Architektura Warta Ocalenia
Punkt zwrotny
Zapewne nie raz wspomniałem, że jestem dumny, że urodziłem się i wychowałem w tym / w tych miejscach. Tym gorzej, że dotąd nie miałem pomysłu, jak się zabrać za autorskie ukazanie mojego Janowa, choć nie raz się za to zabierałem. Brakowało jednak wyraźnego klucza, bo on jest tu niezbędny, by pociągnąć taki cykl. Dla porównania - pobliski Nikisz, jest konkretnym skupiskiem zabudowy, ma początek i koniec, poruszamy się w jego wnętrzu i tam wypatrujemy ciekawych kompozycji architektury, niepowtarzalnego detalu wykończenia (cegłą) czy kompozycji z grą światła (golden hours), klimatu jesiennych mgieł itp.
O mieszkańcach nie wspomnę, ale nawet ich by nie trzeba było, by zmajstrować jakiś zgrabny zestaw “byłem, widziałem”. Janów, to co innego - to cała dzielnica o charakterze raczej “wiejskiego Śląska” - jak to nazywam. Owszem, doświadczam go, czuję jego magię i odrębność na każdym kroku - ten “Giesche”, tam krąży w powietrzu, odbieram to, jak ukryte pasmo fal radiowych! Ale zdjęciowo wciąż nic się nie kleiło.
Jednak, w wyniku odpowiedniego zbiegu sytuacji - ująłem mój Janów! Zupełnie inaczej, bo trzeba było podejść od zupełnie innej strony (też o tym już wcześniej myślałem), po prostu znalazł się klucz / schemat działań i lecimy z robotą. Wspaniale, że ukazał się ten przewodnik, zostawiam w nim cząstkę siebie - od serca!
A wczorajszym wieczorem odbyło się w nikiszowieckim Centrum Zimbardo - spotkanie promujące książkę.