Dziś jeszcze bardziej leniwie niż wczoraj. Młodszego rozłożyło lekko, starszy wolał rysować i bawić się w domu niż wyjść na spacer. Samej bez celu nie chciało mi się iść...
Pogoda oszustka! Jak już nastawiłam się na tryb jesienny to dziś znów tryb letni i to mnie wyprowadziło z równowagi trochę ;p
Sortowalismy pomieszane lego. Jeden zestaw się rozpadł i to był pomysł w zabawę w sprzątanie i szukanie. Jutro ciąg dalszy. A ile było śmiechu z dziwnych ludzików co potrąciły głowy i ręce. Albo szukanie im dziwnych fryzur. Pan strażak z brodą i damska piękna fryzura wygrał w plebiscycie ludzika dnia hahah
A kiedy o 20.oo padł nasz chorowitek spać to że starszym czytalismy książki. Ja swoją, on Nele. W blasku świec i blasku małej lampki szybko minął czas...















