J,G: Czeeeeść chłoooopcze! Co tam u Ciebie? ;3
Josh: Hej, maleństwo! W porządku, właśnie wyszedłem spod prysznica. A u Ciebie? Jakie plany na dzisiaj?
George: Całkiem nieźle. Nie wyspałem się dzisiaj. A u Ciebie?
seen from United Kingdom
seen from Saudi Arabia
seen from United Kingdom

seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from Japan
seen from United Kingdom

seen from Poland

seen from Singapore

seen from United States
seen from United States
seen from Czechia

seen from Russia

seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Italy

seen from United States
seen from China
J,G: Czeeeeść chłoooopcze! Co tam u Ciebie? ;3
Josh: Hej, maleństwo! W porządku, właśnie wyszedłem spod prysznica. A u Ciebie? Jakie plany na dzisiaj?
George: Całkiem nieźle. Nie wyspałem się dzisiaj. A u Ciebie?
G: Masz calusieńką noc na przemyślenia. Dodam tylko, że znasz tą osobę. A tymczasem ja idę spać, dobrej nocy <3 J: No przystojny był... rozpaczam bo w moich okolicach tylko o takich pomarzyć można ;c Ogółem to w bajkach mam swoją Świętą Trójcę i nic tego nie przebije, nawet ta twoja bajeczka :D Ja lecę spać także kolorowych snów, księżniczko <3
George: I tak pewnie nic nie wymyślę. Dobranoc, mała!
Josh: U mnie by się tacy znaleźli, ale heterycy jak się patrzy! A szkoda.. Jakie to bajki? No i.. dobranoc księżniczko!
G: Wysil trochę umysł, kochanie :) J: Niezła dupa by z niego była gdyby ją ściął! Przez nią tylko wygląda jakby wylazł z mojego podręcznika do historii bo mam tam pełno takich gosteczków. No bajeczkę. To było po prostu zdrobnienie nie mające nic na celu, więc bez bulwersu, księżniczko. Ale niestety nie mogę się zgodzić, że jest to najlepsza bajka, bo nie jest :))
George: Nie lubię bawić się w taki sposób.
Josh: Jestem tego samego zdania! Bo on był.. no całkiem całkiem! W tym momencie to się z Tobą nie zgodzę, wybacz, ale dla mnie Jak wytresować smoka jest na samiusieńkim szczycie!
G: Możliwe, ale nie zamierzam nic powiedzieć. J: Powinieneś wiedzieć, że nikt nigdy nie jest sam księżniczko. :D I tak, widziałam Rubinrota, tą bajeczkę też widziałam, i bardzo możliwe, że to z Jackiem Chanem też, bo kiedyś mój brat miał mega fazę na niego i oglądałam z nim prawie wszystkie filmy :)
George: No nie! To jest niesprawiedliwe! Jak już zaczęłaś to skończ!
Josh: Tak, tak. Pierdu, pierdu. Tak wracając do tych filmów, to nie sądzisz, że Gideonowi byłoby lepiej, gdyby ściął tę kitkę? Bajeczkę? BAJECZKĘ!? Jak wytresować smoka, to najlepsza bajka EVER!
G: Myślę, że gdybyś się trochę zastanowił odkryłbyś kto mógłby być Twoim ratunkiem. J: Cooo oglądałeeeś?! Nie, jakoś nie przypominam sobie, żebyś o tym mówił, ale ja Cię wyczułam, bo sama jestem leniem :D A oglądanie filmów po tym jak wysprzątam mój dom stało się dla mnie już niemal rytuałem XD
George: Czy ty coś insynuujesz?
Josh: Em.. Oglądałem “RubinRot", oglądałaś? A później “Jak wytresować smoka" i jakąś dziwną, chińską komedię z Jackie Chanem, ale nie pamiętam tytułu. Ha! Jakie to podbudowujące, dowiedzieć się, że nie jestem jedyny!
G:Zdaję sobie z tego sprawę, żyletka zawsze wraca do łask, ale dobrze czasem od tego także... odsapnąć, żeby czasem z tym nie przesadzić. Choć nie ukrywam, że ogromnie by mnie ucieszyło gdybyś jednak nie musiał jej używać. W ogóle istnieje jakaś szansa, abyś przestał to robić? Czy wyobrażałeś sobie kiedy jakąś sytuację, dzięki której zrezygnowałbyś z samookaleczenia? J:Dam temu spokój póki mnie tak nie nazywasz. Ogółem to tylko dziś sprzątałeś? :) A:Tak, będzie bezpieczniej jak się zamkniesz XD
George: Ja też bym się chyba cieszył, gdybym przestał to robić, chociaż nie.. nie wiem. Żyletka jest dla mnie jak druga przyjaciółka. Czy ja wiem? Może jest jeszcze dla mnie jakaś szansa? Jakieś światełko w tunelu. Jeśli tak, to nie mam pojęcia, kto, czy też co może nią być.
Josh: A no tak.. Wysprzątałem całe mieszkanie, a później oglądałem filmy, bo mi się już kompletnie nic nie chciał (Wspominałem już, że jestem leniem?).
Autorka: Ale słońce… No dobra. Siedzę cicho.
Nawet nie wiesz jak się cieszę z takiego obrotu sprawy, George :) Tak po prostu mogę i zabraniam Dżoszu. Nie cierpię tego określenia, więc odpuść sobie, dobrze Ci radzę :D
George: Nadal nic nie jest przesądzone, nie podchodzę do tego entuzjastycznie, bo wiem, że jeszcze na pewno żyletka wróci do moich łask.
Josh: Ale ja nadal uważam, że to określenie jest bardzo ładne! I będę tak do Ciebie mówił! O!
Autorka: JESTEM TEGO SAMEGO ZDANIA CO JOSH! Ale lepiej będzie jak już się zamknę…
Geo, a jak tam Twoje nadgarstki i wewnętrzna powłoka? Joshuo! Z łaski swojej odpuść sobie nazywanie mnie księżniczką bo możesz tego gorzko pożałować! :)
George: Powiedzmy, że nic się nie dzieje.. A nadgarstki póki co są czyste.
Josh: Ale to takie ładne określenie! Jak możesz mi zabraniać tak do Ciebie mówić?!