Nie gniewaj się, Panienko Niebieska, ale ja teraz chciałabym pobyć trochę sama. Nauczyć się czegoś, poznać nowych ludzi, zrozumieć. Siebie zrozumieć, złość i zdenerwowanie. Bo ja czuję się poddenerwowana na okrągło. Jak nie dom, to szkoła, to podwórko, to dzielnica. No normalnie jak patrzę na te tłumy, to mi słabo. Chodzę z głową w dół, bo niechybnie bym kogoś na drugi świat posłała z tej wściekłości w oczach. Daruj, Matko Boża, ale albo kogoś zajebię, albo się uspokoję jakoś. Na pewno.
Sylwia Chutnik, Kieszonkowy atlas kobiet













