#kontestacja #jednolitacenaksiazki
seen from Russia
seen from Kosovo
seen from United States

seen from United States
seen from Finland
seen from United States
seen from China

seen from Malaysia
seen from United Kingdom
seen from Greece
seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from Netherlands
seen from Malaysia

seen from Bosnia & Herzegovina
seen from Greece

seen from Malaysia
seen from Latvia
seen from China
#kontestacja #jednolitacenaksiazki
Moje spostrzeżenia wywiezione z Anglii - praca i zakwaterowanie
Postaram się opisać swoje wnioski, do których doszedłem po wielokrotnych wizytach, a później i po dłuższym pobycie w Londynie, stolicy Wielkiej Brytanii. Chciałbym tutaj jak najwierniej opisać swoje przemyślenia - nie ubarwiać, nie kłamać ani nie zakrywać swojej niewiedzy ogólnie powtarzanymi stwierdzeniami. Teksty będę starać się utrzymywać w luźnym tonie własnych refleksji. Zapraszam do czytania.
W Anglii - a dokładniej w Londynie - bywałem wielokrotnie, o ile dobrze pamiętam pierwszy raz z tym krajem zetknąłem się w wieku gimnazjalnym. Wracałem tam później praktycznie co roku z kilkoma wyjątkami na okres wakacyjny, a następnie - po ukończeniu studiów - mieszkałem w Londynie przez okres praktycznie dokładnie jednego roku.
Cieszy mnie bardzo, że miałem możliwość zobaczyć ten kraj i ocenić pewne rzeczy z własnej perspektywy. Bardzo często to, co opowiadają Ci znajomi mija się z prawdą, mówione są tylko pozytywy, a wiele rzeczy negatywnych jest pomijanych.
Ponieważ pochodzę z małego miasta, to po pierwsze chciałbym się przyczepić do słów, które często słyszę typu “jak to tam w Anglii jest dobrze, a tutaj w Polsce jedno wielkie gówno”. Przede wszystkim mówienie czegoś takiego jest tak ogólne, że tak naprawdę nie mówi niczego. Po drugie zdrowo myślący człowiek powinien już mieć w tym momencie włączoną gdzieś z tyłu głowy czerwoną lampkę, bo jak to logika podpowiada, nigdzie nie ma ani samych wad ani samych zalet. Ponadto wiele osób porównuje życie w dużych miastach angielskich do życia na wsi lub w małym mieście w Polsce, co jest przecież nielogiczne.
Jeśli chodzi o znalezienie pracy to ludzie często mówią, że jest łatwiej. Często słyszy się, że ktoś wyjechał do Anglii i odrazu znalazł pracę i w ogóle mu się fajnie żyje. Po pierwsze trzeba sobie powiedzieć jasno, że szybko znaleziona praca nigdy - lub prawie nigdy - nie jest dobrze płatna, ani też nie można nazwać jej “dobrą pracą”. Stawki za wykonywane zadania są niskie, a “dobre zarobki” wynikają praktycznie wyłącznie z tego, że kurs funta w stosunku do złotówki jest bardzo korzystny dla Polaków.
Z czym mogę się zgodzić to to, że za tę samą pracę można w Anglii kupić więcej produktów niż w Polsce. Chciałbym tylko, żebyście pamiętali, że Anglia jest krajem z tradycją kolonialną, nie wyniszczonym wojnami.
Poza tym, ludzie nigdy - lub prawie nigdy - nie wspominają o tym w jakich warunkach mieszkają. Ponieważ własne doświadczenia mam z Londynu to opowiem nieco o sytuacji mieszkaniowej w tym miejscu. Wynajęcie pokoju jest bardzo trudne. Dzwonienie po ogłoszeniach i umawianie się aby obejrzeć pokój przeważnie kończy się SMSem zwrotnym o treści mniej więcej “przykro mi, pokój został już wynajęty”, który najczęściej wysyłany jest parę minut przed Twoim przyjściem pod ustalony adres. Wynajęcie pokoju jak to napisałem powyżej jest trudne, ale nie jest niemożliwe. Pokój po wielu próbach wynająć się da, natomiast warunki mieszkaniowe pozostawiają wiele do życzenia. Pokoje bardzo często są zawilgocone, okna nieszczelne i nie domykające się. W pokojach / mieszkaniach (”flat”) bardzo często urzędują pluskwy domowe. Ich ogólny wygląd jest tak tragiczny, że aż ciężko mi to opisać. Stare drewniane podłogi, które nie były wymieniane od bardzo długiego czasu, meble poznoszone z ulicy z tak zwanej “wystawki”, bardzo często w złym stanie: brudne, z wyłamanymi zawiasami, rozlatującymi się szufladami itd, stare dywany, na których widać nie dające się ruszyć plamy z rozlanej zupy wcześniejszego współlokatora, smród stęchlizny panujący w pokoju i kosmiczna cena, która w zachodnim Londynie oscyluje w granicach £120-£180 / za pokój >tygodniowo< (lato 2016 r.). Bardzo często wynajmowane są w ten sposób całe mieszkania, co sprawia, że użycie łazienki czy kuchni jest mocno utrudnione. W pokojach mieszkają ludzie różnych narodowości i kultur, mają oni różne zwyczaje i przeważnie nie interesują się tym, że pewne ich zachowania mogą Ci przeszkadzać. Chciałbym tutaj też powiedzieć, że porównuję tutaj warunki jakie panują w wynajmowanych pokojach w Polsce i Anglii, a nie warunki polskiego domu rodzinnego z wynajmowanymi pokojami w Anglii.
Sytuacja mieszkaniowa w Londynie jest na tyle zła, że wiele obietnic wyborczych obraca się wokół poprawienia warunków mieszkaniowych w Londynie. W ramach protestu - o ile dobrze pamiętam na facebooku - była taka akcja, w której ludzie pisali ile płacą za wynajem, w jakich warunkach mieszkają i wysyłali to w formie zdjęcia z odpowiednim hashtagiem.
Przy okazji bardzo ciekawie prezentują się ceny nieruchomości w Londynie. Jeśli ktoś jest zainteresowany polecam wejść pod adres poniżej:
https://www.emoov.co.uk/undergroundmap/
Wiele kwestii, które będę tutaj poruszać jest omawianych w bardzo ciekawym wywiadzie pt. “Marcin Hugo Kosiński, Dariusz Bigaj - Dlaczego nie warto emigrować do Anglii?”. Link znajdziecie poniżej:
http://www.kontestacja.com/dlaczego-nie-warto-emigrowac-do-anglii,2043
CICHY KONTESTATOR
Kontestują dziś miliony milionów w sposób najbardziej osłupiający...
Człowiek, który temu tekstowi patronuje, nie wyróżniał się niczym szczególnym – od dziecka. Odejdzie wśród obojętności niewzruszonego świata – a szkoda. Wszelako to właśnie on pragnął zostać najuciążliwszym kontestatorem w dziejach ludzkości – i nim został.
Kontestacja ma już na pewno kilkadziesiąt tysięcy lat, czyli tyle, ile nasza poczciwa cywilizacja – homo sapiens od zawsze kochał błysnąć!
View On WordPress
#independenttrader #kontestacja Trader21 dla Kontestacji
http://independenttrader.pl/316,wywiad_dla_kontestacji.html
Podczas wywiadu poruszyliśmy następujące tematy: 1. Obecna sytuacja franka oraz możliwe scenariusze rozwoju sytuacji wokół waluty Helwetów. 2. Wojny walutowe i ich ostateczny skutek. 3. Czy ma sens w tym momencie opieranie waluty na złocie lub innych aktywach materialnych. 4. Co ma większy sens PKB czy HPI (indeks szczęścia). 5. Przyszłość emerytur w sytuacji nadmiernego zadłużenia państwa na przykładzie Grecji i Japonii. 6. Sytuację kredytobiorców podczas krachów walutowych. 7. Rynki akcji w Azji. 8. Bitcoin. 9. Atrakcyjne miejsca emigranci zarobkowej. 10. Czy i w jaki sposób kupować złoto. 11. Sytuację na rynku ropy naftowej oraz gazu naturalnego. 12. Mój portfel inwestycyjny.