La grande....trip.
Nakładam sztucznego penisa o rozmiarze super extra large. Mówię do uchachanego młodzianka z tutejszych elit, odwróć się.A on jest tak szczęśliwy jakby wyjebany w kosmos.
Oni to lubią ....znęcać się nad młodszymi lub samotnymi . Taki rodzaj hejtu tubylczego.
Najlepiej być wysoko postawionym w hierarchii harcerskiej drużynowym, który ma tatusia ekstra odpierdolonego prawniola z nadkładkami kaski.
Wtedy się można nieźle rozerwać i na przykład pospychać ze skarpy dla zabawy małego chłopca, syna takiej jednej , co przecież z naszym księdzem się widywała......
A ta kurwa przecież nic nie umie.
Więc trzeba ją zjebać mentalnie, co by poczuła ból dotkliwej egzystencji.
A ta kurwa mówi - Dość! Odwróć się!
-Załaduję ci giwerę w dupę. Będziesz zapierdalał jak mały zając po całym mieście z koleżkami, których też załaduję.
Będzie niezły ubaw.
To tylko taka zabawa w brzydkie słowa i gnojenie innych.
To taki żart.
Tak na prawdę nic się przecież nie stało.
A ta konwencja pasuje do dzisiejszego świata jak ulał.
To taki slang. Trochę jak “Masłosia”...grande popular trip, albo inne gówno...co przeminie z wiatrem jak piaseczek na plaży.
Amen.
-Michał Żebrowski dubbing inspira.........
-Andrzej Seweryn czytający ‘Patointeligencję” inspira........
https://www.youtube.com/watch?v=EcrbTQbt2jo










