Jutro w góry!
Oraz co u mnie...
Hejka!
Jakieś pół godziny temu skończyłam się pakować (no... prawie. jeszcze jutro dopakuję kilka rzeczy), i teraz mam wolne. Właśnie przyjechał mój tata z moją młodszą siostrą. Wrócił z pracy, i przy okazji odebrał ją z przedszkola. Normalnie rowerem jeździ po nią mama, ale dzisiaj pada. A jaka jest u Was pogoda?
Już jutro w Bieszczady! Strasznie się sram, bo nienawidzę długich podróży, a zwłaszcza samochodem. Przecież ja tam zwariuję! No bo co, godzinę/2 godziny sobie pośpię, godzinę posłucham muzyki (limit) i co? Nic! 5 godzin nudy! Ale nie ma to jak 5 godzin nudów w samochodzie, nie? Wy też nie lubicie długich podróży, czy wręcz przeciwnie? Dajcie znać!
Jak już dojedziemy na miejsce, to (tak jak wspominałam w poprzednim poście) będzie tam moja rodzinka. Mój tata mówi, że mam ciocię Kubankę (kraj, afrykański chyba), której nie może zrozumieć, to ja się boję, że się z nią nie dogadam. Bo głucha jestem chyba, a jak tata nie rozumie co ktoś mówi, to ja tym bardziej 🤯😂
A co tam u Was? Też czekacie na wakacje! Piszcie w komentarzach! Bajooo!! 💖✨












