leniwie😉
Cały weekend odpoczywamy. Książki, tv, konsola, zabawy / chlopcy/, farby, kredki itd Ogarnęliśmy tylko chałupę.
Na dworze zimnica. Stopni 4 ,odczuwalne zero.
Mlodszy kaszle mniej i jutro miał iść już do przedszkola. A ja odebrać jego dowod i złożyć swój. I co? I dostał biegunki... nie dziwie się po tej ilości syropów.
Starszak ma na późniejszą godzinę, to wyjdziemy razem i Młodego dam do mamy. Muszę w końcu załatwić ten Urząd Miasta. Gorzej ze zrobieniem mi zdjęcia. Obym nie wyszła tylko jak z kryminału😆
I udało mi się w końcu zalogować karty biblioteczne. Odkąd zmieniono system były różne problemy a dziś cyk i zrobione. Mega ułatwienie. Nie raz,nie dwa przedłużałam książki z dalekiego miejsca po prostu on line😊













