Siedem dni z życia psa
Po długiej, ponad rocznej przerwie, wracamy z cyklem czytelniczym „Z biblioteczki Artura D.”. Tradycyjnie plan był inny, pojawić się miała recenzja drugiego, uzupełnionego wydania„Terroryzmu międzynarodowego” prof. Tomasza Aleksandrowicza. Terroryzm i jego naukowe opracowanie, mimo znakomitego wydania musi poczekać do najbliższego odcinka cyklu, bo w ramach odskoczni sięgnąłem do kolejną książkę Dariusza Lorantego. Nie samą nauką człowiek żyje, czasem trzeba sięgnąć po interesujące wspomnienia mundurowych, najlepiej w polskim wydaniu.
„Siedem dni z życia psa. Prawdziwe zbrodnie, prawdziwe śledztwa” to niejako kontynuacja opisywanej w czwartym wydaniu „Z biblioteczki Artura D.” poprzedniej książki Lorantego„Spowiedź psa. Brutalna prawda o polskiej policji„. Dla niewtajemniczonych, Dariusz Loranty to emerytowany policjant i doświadczony negocjator.
Wspomniane książki różnią się między sobą formułą, nie są też powiązane akcją. Spowiedź psabyła formą wywiadu – rzeki z nadkomisarzem Lorantym, Siedem dni z życia psa to niejako fabularyzowana wersja przygód Lorantego. Co ciekawe, autor nie pisze o sobie, a wprowadzając formę fabuły opisuje przygody swojego alter ego komisarza Bernarda, oczywiście na podstawie własnych przeżyć.
Cała recenzja dostępna w portalu Sztab.org: Z biblioteczki Artura D. #7: Siedem dni z życia psa









