lotardys: Szczepan był przekonany, że Jan ostatnio zaczął jeździć rowerem (który potajemnie, choć najwyraźniej nie do końca, trzyma w komórce na sąsiednim podwórku) na wycieczki dookoła Malty, bo chce się pozbyć zbędnych kilogramów. Jan przybrał na wadze po powrocie z misji dzięki wysoce uzależniającemu ciastu drożdżowemu pani Halinki, które sprawiło, że nic się na nim nie dopina. Dopiero niedawno Holewa odkrył nowy wątek w sprawie: w niedzielne wieczory Jan wymyka się do pani Halinki na wspólne seanse “Ojca Mateusza” i pomimo dziwnego podobieństwa tytułowego bohatera do Lestrańskiego, Jan zafascynowany nim lubi sobie wyobrażać, że sam pędzi przez Sandomierz rozwiązywać zagadki kryminalne.









